niedziela, 25 października 2026
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    AZS triumfuje w meczu na szczycie

    ZKS wyraźnie wygrywa u siebie

    fot. pixabay.com

    SKM bez punktów z Sudetami

    Kolejna wygrana Odry

    Lokomotiv Czerwieńsk z pierwszą wygraną w ekstralidze

    Wyjazdowe zwycięstwa AZS-u i Trójki

    Derby dla Nowosolan i Sulęcinian

    GZSN Start świętował 50 lat istnienia

    Kolarze przełajowi rywalizowali w Słubicach

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
LOGO, Radio Zielona GóraLOGO, Radio Gorzów

SŁUCHAJ

Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    AZS triumfuje w meczu na szczycie

    ZKS wyraźnie wygrywa u siebie

    fot. pixabay.com

    SKM bez punktów z Sudetami

    Kolejna wygrana Odry

    Lokomotiv Czerwieńsk z pierwszą wygraną w ekstralidze

    Wyjazdowe zwycięstwa AZS-u i Trójki

    Derby dla Nowosolan i Sulęcinian

    GZSN Start świętował 50 lat istnienia

    Kolarze przełajowi rywalizowali w Słubicach

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
Radio Zachód
Strona główna KRAJ I ŚWIAT

MŚ 2026. Argentyńczycy wysławiali boskość Messiego i Maradony, Anglicy obwiniali Tuchela

PAP PAP
2026-07-16 09:00
Lautaro Martinez strzelający gola. Fot. EPA/RONALD WITTEK

Lautaro Martinez strzelający gola. Fot. EPA/RONALD WITTEK

Udostępnij na FacebookuUdostępnij na TwitterzeUdostępnij na telegramieUdostępnij przez WhatsappaEmail

Kibice Argentyny i Anglii przeżyli w Atlancie huśtawkę nastrojów – od nerwów i wzajemnych przytyków, po szok i bratanie się. Argentyńczycy twierdzili, że w wygranej 2:1 w półfinale piłkarskich mistrzostw świata pomógł im z nieba Diego Maradona, Anglicy obwiniali o porażkę trenera Thomasa Tuchela.

To, co wydarzyło się w środowe popołudnie (15 lipca) pod szklaną kopułą klimatyzowanego stadionu Atlanty Falcons nie wszyscy mogli pojąć. Dlatego niektórzy uciekali się do wyjaśnień nadprzyrodzonych.

To Maradona świecił nad nami, on nad tym wszystkim czuwał i sprawił nam cud, jak w 1986 roku

– mówił łamiącym się głosem jeden z argentyńskich kibiców, pokazując replikę koszulki z numerem 10 z mundialu w Meksyku.

Koszulki, którą zdjął już po wyrównującej bramce Enzo Fernandeza i której nie założył już do końca meczu. Każdemu, kto zapytał, wykładał przy tym, co znaczy dla Argentyńczyków zwycięstwo nad Anglikami: kolejna już zemsta za Malwiny i wynagrodzenie za ogólne cierpienia narodu ostatnich lat.

Ciekawie zrobiło się dopiero w drugiej połowie

Mimo że w samym meczu ciekawie zrobiło się dopiero w drugiej połowie, po bramce Anthony’ego Gordona dla Anglii, emocje kibicom obu drużyn udzielały się na długo przed pierwszym gwizdkiem. Atmosfera w Atlancie była elektryczna.

Dość powiedzieć, że w noc przed półfinałem w centrum miasta pobiły się dwie grupy argentyńskich kibiców klubowych rywali, Huracanu i San Lorenzo. Na stadionu bójek nie było, choć mniejsze awantury grupek Anglików umieszczonych w morzu kibiców „Albicelestes” też się zdarzały. Widać było, że „największa sportowa rywalizacja na świecie” – jak nazywał pojedynki Anglia-Argentyna przed meczem „Wall Street Journal”, ma specjalny charakter.

W metrze, na stadionowych przejściach i korytarzach na godziny przed spotkaniem dochodziło do pojedynków na przyśpiewki – i słowa.

„Oszuści to wszystko czym jesteście” – śpiewali Anglicy, obok bardziej tradycyjnych „Wonderwall” i „It’s coming home”.

„Kto nie skacze ten Anglik” – rozlegało się z kolei z gardeł Argentyńczyków. Tą przyśpiewką kibice zagłuszyli zresztą brytyjski hymn, co nieomal nie doprowadziło do rękoczynów na zdominowanej przez Argentyńczyków trybunach. Skakali przy tym tak energicznie, że trybuny chwiały się pod nogami.

Entuzjazm fanów ekipy Lionela Messiego nieco przygasł po bramce Gordona, ale jego fale szybko zaczęły się wzmagać. Anglicy, choć były ich tysiące, nie byli w stanie przekrzyczeć rzeszy ludzi w biało-błękitnych koszulkach. Kiedy Enzo Fernandez wyrównał, wrzawa tylko się wzmogła. Ludzie już wtedy padali sobie w ramiona ze łzami w oczach, ściskali nieznajomych sąsiadów, pewni że kolejny gol to tylko kwestia czasu. W doliczonym przez sędziego czasie gry wygraną Argentynie dał Lautaro Martinez.

Choć jak przyznawał już po meczu Tomas, Argentyńczyk z Orlando, strzelona przez Anglików bramka zachwiała jego wiarą.

Dostałem się na stadion dopiero po tym jak straciliśmy bramkę, o golu Anglików usłyszałem pod stadionem – myślałem wtedy, że to niemożliwe, że z tego wyjdziemy. Ale potem wszedłem na trybuny pomiędzy Anglików i się wydzierałem ile sił w płucach – opowiadał. – Nie wiem, jak to się stało, że wygraliśmy, ale wiem jedno: Messi to Bóg

– dodał.

Również i on twierdził, że wygrana przeciwko Anglii smakuje lepiej, a „Malwiny są argentyńskie”. Transparent o przynależności Falklandów rozwinęli też argentyńscy piłkarze, długo bawiąc się z kibicami po ostatnim gwizdku. Kibice potem rozlali się na ulicach w centrum Atlanty, tańcząc, obejmując się i śpiewając: ze szczególnym uczuciem hit z poprzedniego mundialu, „Muchachos”, wspominający Maradonę, Messiego, jak i wojnę o Falklandy.

Angielscy kibice, wyraźnie rozczarowani, nie szukali wytłumaczenia porażki u opatrzności, lecz mieli bardziej przyziemne wytłumaczenie: zawinił niemiecki selekcjoner kadry „Trzech Lwów”, Thomas Tuchel.

To wina Tuchela. Byliśmy górą, kontrolowaliśmy mecz, mieliśmy to. A on po strzelonej bramce zaczął grę w sześciu obrońców, kompletnie oddał im inicjatywę – powiedział Ollie, angielski nastolatek, który na mundial przybył aż z Australii. – Naprawdę myślałem, że to mamy – dodał. Jego brat zgadzał się z jego opinią. – Mieliśmy wygrany mecz. Byliśmy od nich lepsi. A potem nagle zaczynamy parkować autobus. Nie do wiary

– irytował się.

Czy wierzą, że – jak śpiewają Anglicy – futbol wróci kiedykolwiek do domu?

Szczerze mówiąc: nie wiem. Myślałem, że to będzie tutaj, już to czułem

– odpowiada zrezygnowany Ollie.

Mimo to, ocenia że wydane na mistrzostwa tysiące dolarów były tego warte, bo przeżył w USA „nierzeczywistą przygodę”.

Mimo nerwów i historycznej animozji, pod stadionem dochodziło również do scen pojednania.

Co to był za mecz! Zasłużyliście na to

– mówił do grupy Argentyńczyków łamanym hiszpańskim jeden z Anglików, wymieniając uściski.

Argentyna pokonała Anglię i awansowała do mundialowego finału

Argentyna pokonała Anglię 2:1 (0:0) w półfinale piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Atlancie, i po raz drugi z rzędu wystąpi w finale. Zagra w nim w niedzielę (19 lipca) z Hiszpanią. Dzień wcześniej Anglia i Francja zmierzą się w meczu o trzecie miejsce.

Zespoły Anglii i Argentyny ostatnio spotykały się ze sobą w mundialach w 2002 i 1998 roku. W obu tych meczach atmosfera była napięta, a główną rolę odegrał David Beckham: najpierw jako „czarny charakter”, bo został ukarany czerwoną kartką za kopnięcie rywala Diego Simeone, a cztery lata później jako bohater – zdobywca zwycięskiej bramki na 1:0.

W środę (15 lipca) w Atlancie Beckham był na trybunach, ale na boisku znów iskrzyło. Po pierwszej połowie żadna z ekip nie miała choćby jednego celnego strzału, za to gra była ostra, pełna fauli i przepychanek. Amerykański sędzia Ismail Elfath miał znacznie więcej pracy niż bramkarze Jordan Pickford i Emiliano Martinez.

Dopiero w 47. minucie sprawdzony został jeden z nich – Pickford obronił mocne uderzenie Juliana Alvareza z bliska, ale z ostrego kąta.

Od tego momentu „Albicelestes” zaczęli przeważać, ale po jednym z nielicznych ataków w tej części gry to Anglia trafiła do siatki. Dośrodkowanie z prawego skrzydła Morgana Rogersa wykorzystał Anthony Gordon, który wbiegł przed kryjącego go obrońcę i z bliska nie dał szans Martinezowi.

Kolejne minuty to ciągły napór Argentyny i niezwykle zdyscyplinowana gra „Trzech Lwów” w defensywie. Gdy w 69. minucie, po dośrodkowaniu Lionela Messiego, zespół z Ameryki Południowej doszedł do dobrej pozycji strzeleckiej i główką uderzył wprowadzony na boisko kilka chwil wcześniej Nico Gonzalez, świetnie spisał się Pickford, który odbił piłkę do boku.

Z kolei w 76. minucie przed dużą szansą stanął Alexis Mac Allister. Po jego główce nawet Pickford nie miał nic do powiedzenia, ale piłka odbiła się od wewnętrznej strony słupka i wróciła na boisko.

Jednak tama w końcu puściła. W 85. minucie Messi wycofał piłkę przed pole karne do Enzo Fernandeza, a pomocnik Chelsea przymierzył umiejętnie, poza zasięgiem Pickforda. To zupełnie nie ostudziło zapędów broniących tytułu podopiecznych Lionela Scaloniego, którzy szukali gola kończącego mecz przed dogrywką.

Po kolejnej próbie Mac Allistera, tym razem nogą, znów Anglików uratował słupek, ale gdy w drugiej doliczonej minucie z prawej strony swoją teoretycznie słabszą, prawą nogą dośrodkował Messi, niepilnowany Lautaro Martinez z bliska wpakował piłkę do bramki głową.

Zmęczonych Anglików nie było już stać na wyprowadzenie żadnej składnej akcji. Wciąż mają szansę zająć trzecie miejsce, ale pierwszy od 1966 roku sukces Argentyńczycy wybili im z głowy.

Finał będzie starciem mistrzów Europy z mistrzem Ameryki Południowej. Zostanie rozegrany w niedzielę w East Rutherford, niedaleko Nowego Jorku. Argentyna może zostać trzecią drużyną w historii, która obroni tytuł – po Włochach w 1938 i Brazylii w 1962 roku.

Tagi: reprezentacjaangliamundial 2026meczfinałhiszpaniao której jest meczpółfinałypółfinałpiłka nożnaargentynawielka brytaniamśmistrzostwa światamś 2026mundial

Czytaj również

foto:E.Kobelak
LUBUSKIE

Gorzów rozpoczyna rozbudowę stadionu. Koszt 45 mln zł

21 października 2026

Miasto rozpoczyna długo oczekiwaną inwestycję. Za 45 milionów złotych ma zostać wybudowana nowa trybuna stadionu piłkarskiego przy ulicy Olimpijskiej wraz...

Fot. PAP/EPA/MOHAMMED BADRA
KRAJ I ŚWIAT

Chwalińska pokonała Świątek! Polski bój o finał turnieju w Wuhan [AKTUALIZACJA]

17 października 2026

Maja Chwalińska wygrała z Igą Świątek 7:5, 6:1 w półfinale tenisowego turnieju WTA 1000 w Wuhan. W niedzielę jej ostatnią...

Piłkarki reprezentacji Polski w Gdańsku po dogrywce wygrały z Belgią 3:2. Fot. PAP/ Adam Warżawa
KRAJ I ŚWIAT

El. piłkarskich MŚ kobiet. Polska wyeliminowała Belgię po rzutach karnych

13 października 2026

Piłkarki reprezentacji Polski w Gdańsku po dogrywce wygrały z Belgią 3:2 w rewanżowym meczu 1. rundy baraży o awans na...

fot. Jakub Mielcarz
LUBUSKIE

Orlik przy ul. Staszica w Zielonej Górze oficjalnie oddany do użytku

13 października 2026

Zielonogórzanie mają kolejne miejsce do uprawiania sportu. Przy ul. Staszica oficjalnie otwarto dzisiaj wyremontowane boisko do piłki nożnej i koszykówki....

Lionel Messi. Fot. PAP/EPA/Juan Ignacio Roncoroni
KRAJ I ŚWIAT

Lionel Messi, ikona futbolu, zamknął reprezentacyjny rozdział

7 października 2026

Jeden z najsłynniejszych Argentyńczyków w historii Lionel Messi rozegrał we wtorek (6 października) swój ostatni mecz w piłkarskiej reprezentacji. Jego...

Piłkarze reprezentacji Polski (od lewej): Jakub Kiwior, Jan Bednarek i Piotr Zieliński. Fot. PAP/Leszek Szymański
KRAJ I ŚWIAT

Kiepski dorobek Polaków w LN. Ekspert: jesteśmy na etapie prób i błędów

6 października 2026

  Jacek Grembocki nie jest rozczarowany wynikami polskiej reprezentacji w czterech meczach piłkarskiej Ligi Narodów. – Jesteśmy na etapie przebudowy,...

najnowsze z Lubuskiego

Czarna niedziela na lubuskim odcinku A2. Kolejny wypadek sparaliżował ruch w stronę Świecka

Duma Zielonej Góry! Natalia Krakowiak i Maciej Bartkiewicz po raz drugi z rzędu Mistrzami Świata! [FILM]

Międzyrzecka brygada ma 150 nowych żołnierzy

Spacer szlakiem żagańskich schronów

Lubsko dołoży 7 milionów złotych do obwodnicy

Rusza przebudowa basenu w Gozdnicy

Dziś ostatni dzień zapisów na żagański Bieg Niepodległości

Zachodnie Centrum Medyczne rozszerza działalność

Modernizacja łagowskich plaż

AZS triumfuje w meczu na szczycie

popularne

  • M. Czechowska

    Drugi etap ITS w Zielonej Górze. Komentarze polityków

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Przebudowa nowosolskich ulic

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Najbardziej widowiskowa impreza motoryzacyjna w regionie

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Spichlerz na rozdrożu

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Modernizacja łagowskich plaż

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
FACEBOOK
TWITTER
YOUTUBE
INSTAGRAM
RSS
LOGO, Radio Zachód, Informacje, Lubuskie, 103 i 106 FM

Polskie Radio - Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze "Radio Zachód S.A." w likwidacji w Zielonej Górze
Radio Zachód S.A.

ul. Kukułcza 1
65-472 Zielona Góra

  • BIP
  • Reklama
  • Formularz kontaktowy
  • Cookies i polityka prywatności
  • Archiwum
Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.
G-news logo
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • KRAJ I ŚWIAT
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • PODCASTY
  • REKLAMA
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • ZIELONA GÓRA
  • GORZÓW

Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreślone linkiPodkreślone linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj