Ruszył proces byłego prezydenta Zielonej Góry Janusza Kubickiego, który jest oskarżony o niekorzystne zarządzanie mieniem publicznym. Chodzi o sprawę z 2022 roku, kiedy urząd miasta wynajął od prywatnego właściciela budynek przy al. Niepodległości 10, a więc na zielonogórskim deptaku.
Prokuratura oskarża byłego prezydenta, że ten podpisał 10-letnią umowę bez możliwości jej wcześniejszego rozwiązania, która po dodaniu kosztów remontu oznaczać będzie dla miasta wydatek rzędu ponad 15 mln zł. Tymczasem wartość budynku w momencie podpisania umowy szacowano na niecałe 6 mln zł.
– Oskarżonemu grozi do trzech lat więzienia – mówi prokurator Daniel Kolasiński:
Na pierwszej rozprawie sędzia przez blisko dwie godziny czytała wyjaśnienia Janusza Kubickiego, który nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że miasto znajdowało się w trudnej sytuacji finansowej, a wynajmowanie powierzchni przez samorząd jest czymś normalnym i posiłkują się nim również inne instytucje publiczne. Tłumaczył też, że jako prezydent nie był w stanie dopilnować wszystkich spraw i umów, zdał się więc na zaufanie do swoich podwładnych.
Janusz Kubicki odmówił komentarza dziennikarzowi Radia Zachód.


















