Trump zwrócił się do władz Izraela. Chce zawieszenia broni z Hezbollahem [AKTUALIZOWANY]

Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/Aaron Schwartz via CNP / POOL

Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/Aaron Schwartz via CNP / POOL

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek (19 czerwca) stacji NBC News, że tego dnia rozmawiał z przedstawicielami władz Izraela i zwrócił się do nich by zgodziły się na zawieszenie broni ze wspieranym przez Iran Hezbollahem.

Z Bibim zawsze dobrze się dogaduję – zapewnił Trump w rozmowie telefonicznej z NBC News, odnosząc się do premiera Izraela Benjamina Netanjahu. – Czasami po prostu trzeba się uspokoić i kierować się rozsądkiem

– dodał.

Cytat przytoczył w serwisie X dziennikarz NBC. Reporter dodał, że Trump odmówił sprecyzowania, czy rozmawiał bezpośrednio z premierem Izraela.

Wcześniej w piątek źródła w rządzie USA poinformowały, że Izrael i libański Hezbollah uzgodniły nowy rozejm, który wszedł w życie w piątek po południu. Rzecznik Sił Obronnych Izraela przekazał jednak, że izraelscy żołnierze pozostaną w Libanie w „strefie buforowej”, tak długo, jak długo Hezbollah stanowi zagrożenie.

Jak podała AFP, kolejny rozejm między Izraelem a szyickim Hezbollahem – ugrupowaniem terrorystycznym, a zarazem wpływową partią polityczną – wynegocjowali amerykańscy i katarscy mediatorzy po rozmowach między stroną izraelską a Iranem.

Kilka godzin wcześniej Iran oskarżył USA o to, że „ponoszą odpowiedzialność” za ataki Izraela na Liban.

Libańska państwowa Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) poinformowała, że po ogłoszeniu nowego rozejmu Izrael przeprowadził w piątek atak powietrzny na miasto Sedżud w południowym Libanie. Ministerstwo zdrowia Libanu przekazało, że w piątkowych izraelskich nalotach zginęło co najmniej 47 osób, w tym dwoje dzieci, a 97 zostało rannych.

Rubio wezwał prezydenta Libanu do rozbrojenia Hezbollahu

Sekretarz stanu USA Marco Rubio przeprowadził w piątek rozmowę z prezydentem Libanu Josephem Aounem, udzielając poparcia w jego wysiłkach do stworzenia „w pełni suwerennego państwa libańskiego” i podkreślając konieczność rozbrojenia Hezbollahu – przekazał Departament Stanu.

Jak wynika z komunikatu resortu dyplomacji USA, Rubio rozmawiał z Aounem na temat rozmów pokojowych Libanu z Izraelem, których kolejna runda odbędzie się w Waszyngtonie 23-25 czerwca.

Sekretarz pochwalił odwagę prezydenta Aouna w dążeniu do historycznej szansy na odzyskanie suwerenności i odbudowę Libanu. Sekretarz potwierdził pełne poparcie Stanów Zjednoczonych dla wysiłków rządu Libanu zmierzających do stworzenia w pełni suwerennego państwa libańskiego, żyjącego w pokoju ze wszystkimi sąsiadami. Sekretarz Rubio podkreślił, że dwustronne negocjacje Libanu z Izraelem stanowią jedyną realną drogę do odbudowy, ożywienia gospodarczego i zakończenia nawracających cyklów przemocy

– napisano.

Jednocześnie Rubio ponownie podkreślił „konieczność rozbrojenia Hezbollahu i przywrócenia kontroli nad całym terytorium Libanu”.

Do rozmowy doszło po ogłoszeniu kolejnego już rozejmu w walkach między Hezbollahem – szyicką bojówką sprzymierzoną z Iranem – i Izraelem. Wcześniejsze ataki Izraela na Hezbollah, do których doszło już po podpisaniu amerykańsko-irańskiego porozumienia o zawieszeniu broni „na wszystkich frontach, w tym w Libanie”, zrodziły obawy o załamanie się rozmów pokojowych.

Rozbrojenie Hezbollahu, który stanowi w Libanie „państwo w państwie”, jest jednym z głównych tematów negocjacji prowadzonych między władzami tego kraju i Izraelem. Do neutralizacji bojówki oraz przywrócenia pełnej kontroli nad swoim terytorium państwo libańskie zobowiązało się już w 2024 r. w ramach układu mediowanego m.in. przez administrację ówczesnego prezydenta USA Joe Bidena. Do tego jednak nigdy nie doszło.

Po tym, jak Hezbollah dołączył do wojny Izraela i USA z Iranem, atakując rakietami państwo żydowskie, Izrael wkroczył do Libanu, zajmując jego południową część, stanowiącą obecnie ok. 20 proc. terytorium.

Amerykański wywiad ostrzegł administrację Trumpa, że Izrael może sabotować układ z Iranem

Amerykańskie agencje wywiadowcze ostrzegły administrację USA, że premier Izraela Benjamin Netanjahu prawdopodobnie będzie podważać starania prezydenta Donalda Trumpa o osiągnięcie trwałego porozumienia pokojowego z Iranem – podał w piątek (19 czerwca) „Washington Post”.

Według dziennika, który powołuje się na obecnych i byłych urzędników, agencje wywiadowcze ostrzegły administrację Trumpa, że Netanjahu „prawdopodobnie podejmie kroki, które podważą starania prezydenta Donalda Trumpa o osiągnięcie trwałego porozumienia pokojowego z Iranem”.

Izrael ma zamiar prowadzić dalsze ataki przeciwko Hezbollahowi?

Raporty wywiadowcze, w tym z tego tygodnia, mają mówić o tym, że premier Izraela stoi w obliczu silnej presji politycznej, by kontynuować wojnę w Libanie z proirańskim Hezbollahem. Izrael ma zamiar prowadzić dalsze ataki przeciwko Hezbollahowi mimo ogłoszonego zawieszenia broni.

Jak komentuje „Washington Post”, jeśli Netanjahu wznowi swoją kampanię w Libanie, może doprowadzić do pęknięcia w relacjach z USA. W ostatnich dniach Trump wielokrotnie wyrażał swoją frustrację z powodu działań Izraela w Libanie, które zagrażały zawarciu wstępnej umowy z Iranem. Mimo to, jak twierdził, tworzy z Netanjahu świetne partnerstwo, zaznaczając jednak, że to USA są większym partnerem, a Izrael „bardzo małym”.

Krytyczne pod adresem Izraela komentarze wygłaszał też wiceprezydent USA J.D. Vance, który w czwartek ostrzegał ministrów krytykujących administrację USA, że Trump „jest jedyną głową państwa na świecie, która w tym momencie sympatyzuje z narodem izraelskim” i wypomniał, że większość broni używanej przez Izrael pochodzi z USA.

Kolejny rozejm Izraela z Hezbollahem

Ataki Izraela na Hezbollah już po zawarciu porozumienia przez Iran przyczyniły się do opóźnienia rozpoczęcia technicznych negocjacji USA i Iranu na temat ostatecznego układu pokojowego. W piątek jednak Izrael i Hezbollah miały ogłosić kolejny rozejm.

Wstępne porozumienie USA i Iran mówi o zobowiązaniu wszystkich stron konfliktu i ich sojuszników do zawieszenia broni, a także poszanowania suwerenności Libanu, częściowo okupowanego przez izraelskie wojska.

Izrael i Hezbollah uzgodniły nowy rozejm

Źródła w rządzie USA poinformowały, że Izrael i libański Hezbollah uzgodniły nowy rozejm, który wszedł w życie w piątek po południu. Rzecznik Sił Obronnych Izraela przekazał jednak, że izraelscy żołnierze pozostaną w Libanie w „strefie buforowej”, tak długo, jak długo Hezbollah stanowi zagrożenie.

Rozejm obowiązuje od godz. 16 czasu lokalnego (15 czasu polskiego).

Siły izraelskie pozostaną w strefie buforowej tak długo, jak długo Hezbollah zagraża obywatelom Izraela. Żołnierze będący na terytorium Libanu będą mieli swobodę działania w przypadku zagrożenia – wyjaśnił rzecznik Sił Obronnych Izraela.

Wysokiej rangi przedstawiciel izraelskich władz powiedział Reuterowi: – Mamy zawieszenie broni, jeśli Hezbollah zaatakuje nas, to mamy wojnę.

Dwa źródła w Hezbollahu przekazały agencji, że ich organizacja zastosowała się do zawieszenia broni, gdy tylko otrzymało informację o nim.

Rozejm między Izrael a Hezbollahem wynegocjowali amerykańscy i katarscy mediatorzy

Jak podaje agencja AFP, kolejny rozejm między Izraelem, a szyickim Hezbollahem – ugrupowaniem terrorystycznym, a zarazem wpływową partią polityczną – wynegocjowali amerykańscy i katarscy mediatorzy po rozmowach między stroną izraelską a Iranem.

Kilka godzin wcześniej Teheran oskarżył USA o to, że „ponoszą odpowiedzialność” za ataki Izraela na Liban.

Rozmowy USA-Iran odwołane. Jest komunikat MSZ Szwajcarii

Ministerstwo spraw zagranicznych Szwajcarii przekazało, że rozmowy USA i Iranu w górskim kurorcie Buergenstock nie odbędą się, jak planowano w piątek (19 czerwca). Kilka godzin wcześniej Biały Dom powiadomił, iż wiceprezydent J. D. Vance zrezygnował ze spotkania z delegacją Iranu.

Plany nadchodzących rozmów technicznych nie zostały jeszcze sfinalizowane, a delegacja amerykańska jest gotowa wyjechać przy pierwszej nadarzającej się okazji

– głosi oświadczenie Waszyngtonu dotyczące odwołania spotkania Vance’a.

Informacja o wstrzymaniu spotkania Iran-USA zwiększa niepewność co do kolejnego etapu negocjacji po tym, gdy Teheran i Waszyngton podpisały tymczasowe memorandum, mające na celu zakończenie wojny i ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.

Fiasko rozmów USA z Iranem

Wcześniej zapowiadano, że w piątek zaczną się rozmowy techniczne, mające trwać 60 dni i doprowadzić do finalnego porozumienia kończącego wojnę z Iranem, rozpoczętą przez USA i Izrael w ostatnim dniu lutego.

Plany nadchodzących rozmów technicznych nie zostały jeszcze sfinalizowane, a delegacja amerykańska jest gotowa wyjechać przy pierwszej nadarzającej się okazji

– głosi oświadczenie Waszyngtonu dotyczące odwołania spotkania Vance’a.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Oświadczenie Białego Domu – przekazał portal Axios – pojawiło się kilka godzin po tym, jak Iran odwołał lot własnej delegacji, powołując się na ciągłe ataki Izraela na Hezbollah w Libanie.

W czwartek późnym wieczorem (18 czerwca) powiązany z Hezbollahem portal Al Mayadeen poinformował, że Iran ostrzegł amerykańskich mediatorów, iż kwestia Libanu jest kluczowa dla przeprowadzenia, kontynuowania lub przerwania negocjacji.

Wstępna umowa USA-Iran

Wstępne porozumienie między USA a Iranem zakłada zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie, jednak nadal istnieją rozbieżności co do sposobu interpretacji i wdrożenia tego zapisu. Izrael nie został włączony do negocjacji porozumienia.

Wiceprezydent Vance w czwartek ostro skrytykował izraelskich urzędników za brak poparcia dla porozumienia nuklearnego USA z Iranem, oskarżając ministrów skrajnej prawicy o niedocenianie amerykańskiego wsparcia.

Urzędnik bliski premierowi Benjaminowi Netanjahu powiedział agencji Reutera, że Izrael „prowadzi uparte negocjacje” ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie utrzymania swojej obecności w Libanie.

Izrael zapowiedział, że nie wycofa się z południowego Libanu, nad którym od lat rząd tego kraju nie miał pełnej kontroli i który był de facto państwem w państwie, zdominowanym przez proirańską terrorystyczną organizację Hezbollah. Z tego terenu szyickie ugrupowanie zaatakowało Izrael trzeciego dnia wojny, wciągając do niej tym samym Liban.

Potencjalne wycofanie się armii z obszarów południowego Libanu było przedmiotem bezpośrednich negocjacji między Jerozolimą a Bejrutem, prowadzonych niezależnie od rozmów amerykańsko-irańskich. Oczekiwano, że zespoły spotkają się ponownie w przyszłym tygodniu. Negocjacje, które według Izraela mają ostatecznie na celu zapewnienie pełnego porozumienia pokojowego, a według rządu w Libanie skupiają się wyłącznie na deeskalacji, napotykają na trudności, ponieważ Hezbollah zapowiedział, że nie uzna ani nie zastosuje się do żadnego z zawartych w nich porozumień, co stwarza ryzyko wznowienia wojny domowej w Libanie.

Czytaj także:

Exit mobile version