UE: ostateczna zgoda na zmniejszenie importu stali

pixabay

pixabay

Jest ostateczna zgoda w Unii na ograniczenie importu stali o 47 procent. To oznacza, że europejskie hutnictwo, w tym polskie, będzie chronione przed zalewem rynku tanią stalą.

Wstępne porozumienie negocjatorów zatwierdziły unijne kraje i przepisy zaczną obowiązywać od 1 lipca. Polska, jak ustaliła brukselska korespondentka Beata Płomecka, jest zadowolona z kluczowych postanowień, ale czeka jeszcze na ustalenie przez Komisję Europejską wysokości kontyngentów importowych, zwłaszcza tego z Ukrainy.

Zgodnie z tymi regulacjami na unijny rynek trafi o ponad 18 mln ton mniej taniej stali. Wszystko, co przekroczy nowe kontyngenty, będzie obłożone 50-proc. cłami, dwukrotnie wyższymi niż obecnie. To ma rozwiać obawy europejskich producentów, którzy od ponad roku alarmowali Brukselę o zagrożeniu dla konkurencyjności w związku z napływem taniej, importowanej stali. Szczególnie odczuwały to polskie huty.

Są też uzgodnienia, które mają zapobiec obchodzeniu przez Rosję unijnych sankcji. Wprowadzona zostaje zasada „wytopu i odlewu” określająca kraj, w którym stal została wytopiona po raz pierwszy i odlana. Chodzi o to, by niemożliwe byłoby podrasowywanie metryk surowca. Rosja z tego korzysta wysyłając swoją stal do państw spoza Unii. Tam jest ona przewalcowywana, co umożliwia zmianę jej pochodzenia, a następnie eksport na europejski rynek mimo sankcji.

Exit mobile version