Policja zatrzymała żonę adwokata od „trumny na kółkach”

Screen z nagrania. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości/FB

Screen z nagrania. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości/FB

Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali łódzką adwokat Paulinę K. podejrzaną o posiadanie znacznej ilości substancji psychotropowych oraz środków odurzających. Postępowanie wyjaśniające wszczął rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Łodzi.

Rzeczniczka ORA w Łodzi adw. Justyna Cheda-Onisk poinformowała w środę (3 czerwca) o podjęciu postępowania przez rzecznika dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Łodzi wobec łódzkiej adwokat Pauliny K. 

Rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Łodzi wszczął postępowanie wyjaśniające, w ramach którego zwrócił się do Prokuratury Regionalnej w Krakowie o doręczenie odpisu postanowienia o przedstawieniu zarzutów wraz z jego ewentualnym uzasadnieniem, dotyczącym pani Pauliny K. Po ich nadesłaniu będą podejmowane dalsze czynności zgodnie z obowiązującą procedurą

– powiedziała w rozmowie z PAP rzeczniczka Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi. 

Tym samym odniosła się do informacji rzecznika Prokuratury Regionalnej w Krakowie Janusza Kowalskiego, który poinformował wcześniej, że łódzka adwokat Paulina K. została zatrzymana we wtorek w prowadzonym przez te prokuraturę śledztwie. Kobiecie przedstawiono kilkanaście zarzutów dotyczących wielokrotnego posiadania razem z inną, ustaloną osobą, znacznej ilości substancji psychotropowych w postaci mefedronu oraz środków odurzających w postaci ziela konopi innych niż włókniste.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Podejrzana nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Wobec podejrzanej zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym

– przekazał Kowalski. 

Rzecznik zaznaczył, że kobietę zatrzymano i przedstawiono zarzuty w ramach większego śledztwa, w którym status podejrzanego ma łącznie kilkadziesiąt osób. Część z nich była lub jest tymczasowo aresztowana, a postawione im zarzuty dotyczą przede wszystkim handlu dużymi ilościami narkotyków oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. 

Z uwagi na dobro śledztwa Prokuratura Regionalna w Krakowie nie będzie udzielała obecnie dodatkowych, szczegółowych informacji o postępowaniu

– dodał Kowalski. 

Według radia RMF FM kobieta jest żoną byłego adwokata Pawła K. – nazywanego adwokatem od „trumny na kółkach” – sprawcy wypadku z 2021 roku, w którym zginęły dwie kobiety. 

To była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach

– oświadczył wkrótce po wypadku prawnik w nagraniu opublikowanym w internecie.

Sprawę szybko zaczęto określać jako tę od „trumien na kołach”.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Sprawę wypadku spowodowanego przez Pawła K. prowadził Sąd Rejonowy w Olsztynie, który w kwietniu 2023 r. skazał prawnika na dwa lata pozbawienia wolności i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. 

W marcu 2026 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie w procesie apelacyjnym złagodził ten wyrok do 1,5 roku więzienia. Do czterech lat zmniejszył też zakaz prowadzenia pojazdów. To właśnie od tego wyroku Prokurator Okręgowy w Olsztynie chce, by Prokurator Generalny wniósł kasację. 

Paweł K. nie zgłosił się do odbycia kary. Ukrywał się. 7 maja br. został zatrzymany przez policję i umieszczony w Zakładzie Karnym w Hrubieszowie. W ostatnim czasie przewieziono go do aresztu w Szczecinie, bo miejscowa prokuratura kontynuuje śledztwo w sprawie przestępstw narkotykowych, które mieli popełnić K. i jego żona. K. zarzucono w tym postępowaniu także poplecznictwo. 

Pierwotnie sprawę narkotykową prowadziła prokuratura z Łodzi ale przeniesiono ją do Szczecina, by uniknąć jakichkolwiek podejrzeń o brak bezstronności łódzkich prokuratorów. Wcześniej łódzka prokuratura informowała, że chodzi o środki w „znacznej ilości” – marihuanę, kokainę i mefedron. W miejscu zamieszkania adwokatów ujawniono 45 gramów marihuany. Decyzją sądu małżeństwo otrzymało policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju. Za zarzucane im przestępstwa grozi 10 lat więzienia. 

W czasie wypadku pod Jezioranami w organizmie K. wykryto śladowe ilości kokainy – były zbyt małe, by otrzymał za to zarzut. Pytany w śledztwie przez prokuratora o obecność narkotyku w organizmie Paweł K. zapewniał, że świadomie nie brał kokainy. Przyznał, że może narkotyk był na szklance, z której się napił.

Exit mobile version