Za 300 mln zł zbudują największe w Polsce centrum zabiegowe dla dzieci

SZCZECIN KAMIEŃ WĘGIELNY POD BUDOWĘ UCZD. Fot. PAP/Marcin Bielecki

SZCZECIN KAMIEŃ WĘGIELNY POD BUDOWĘ UCZD. Fot. PAP/Marcin Bielecki

Kliniki chirurgii onkologicznej, urologii, ortopedii, oddział anestezjologii i SOR znajdą się w Uniwersyteckim Centrum Zabiegowym dla Dzieci, którego budowa rozpoczęła się przy ul. Unii Lubelskiej. Prawie 300 mln zł na inwestycję przeznaczył rządowy Fundusz Medyczny.

Wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę Uniwersyteckiego Centrum Zabiegowego dla Dzieci w USK nr 1 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie odbyło się w poniedziałek (1 czerwca). Pięciokondygnacyjny obiekt powstanie przy głównym wjeździe do szpitala. Na dachu zaplanowano lądowisko dla śmigłowców, na parterze dziecięcy SOR. Znajdzie się tam blok operacyjny oraz kilka specjalistycznych klinik. 

To będzie największe centrum pediatryczne zabiegowe w Polsce – podkreślił podczas symbolicznego rozpoczęcia budowy prof. Tomasz Byrski, prorektor PUM ds. klinicznych. – Ma być to centrum leczenia zabiegowego, ale też centrum diagnostyczne, intensywnej terapii i leczenia wielospecjalistycznego

– wyjaśnił Byrski. 

Budowa UCZ dla Dzieci ma trwać nieco ponad półtora roku. Oprócz nowego obiektu w miejscu dawnego szpitalnego parkingu powstaną m.in. dwa podziemne łączniki do starej części Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1, który funkcjonuje od lat powojennych. Tunel wschodni będzie służył przewożeniu dorosłych pacjentów, którzy zostali przetransportowani przez LPR. 

Dziecięcy pacjent urazowy będzie trafiał na poziom zero, na dziecięcy SOR. Pacjent dorosły na poziomi minus 1 i dalej tunelem – wyjaśnił w rozmowie z PAP dyrektor USK nr 1 dr hab. Konrad Jarosz. – Ta inwestycja rozwiązuje kilka problemów, m.in. z funkcjonującym obecnie naziemnym lądowiskiem

– podkreślił. 

Dyrektor zaznaczył, że przeniesienie kilku pediatrycznych klinik do nowego obiektu pozwoli gruntownie zmodernizować opuszczone oddziały, sale zabiegowe. Pozostaną tam jednak funkcje związane z pediatrią, m.in. leczenie chorób rzadkich i cukrzycy. 

Jarosz poinformował, że wartość całego przedsięwzięcia to prawie 300 mln zł, w tym ponad 200 mln zł będzie kosztował budynek z lądowiskiem. Dyrektor podkreślił, że finansowanie z Funduszu Medycznego przyznano w 2023 r., a szczeciński szpital otrzymywał wsparcie ministerstwa zdrowia zarówno za obecnego, jak i poprzedniego rządu. 

Uniwersyteckie Centrum Zabiegowe dla Dzieci w Szczecinie zaprojektowano jako wielofunkcyjny obiekt o powierzchni prawie 16 tys. m kw. W części piwnicznej znajdą się m.in. rezonans, pracownie USG, RTG. Na parterze dziecięcy SOR i zespół poradni. Na 1 piętrze – blok operacyjny z oddziałem chirurgii jednego dnia. 

Ja bardzo lubię dzieci, ale bardzo nie lubię, jak śpią w szpitalu. Niech śpią u siebie w domu, jeśli to możliwe – zażartował Jarosz. – Na przykład na zabieg adenotomii, czyli usunięcie trzeciego migdałka, przyjdą rano, a po południu wyjdą

– stwierdził.

Na 2 piętrze zaplanowano oddział intensywnej terapii dzieci, oddział chirurgii dziecięcej. Na najwyższej kondygnacji – oddział ortopedii i onkologii narządu ruchu. 

Rządowy Fundusz Medyczny dofinansował inwestycję w Szczecinie kwotą 296 mln 950 tys. 500 zł. Generalnym wykonawcą jest firma ADAMIETZ. Prace budowlane mają zakończyć się w grudniu 2027 r. Jak wyjaśniał Jarosz, FM przeznaczony jest finansowanie wszystkich świadczeń zdrowotnych u dzieci, dofinansowanie programów lekowych, natomiast pieniądze na UCZ dla Dzieci pochodzą z tzw. subfunduszu infrastruktury krytycznej. 

Przed wmurowaniem aktu erekcyjnego w fundamenty budynku 15-letni Stanisław, uczeń SP 48 w Szczecinie, odczytał „list dla przyszłości”, który umieszczono w tzw. kapsule czasu, obok innych dokumentów dot. budowy. Nastolatek napisał w nim: „To, co robimy, świeci dalej, niż nam się wydaje. Tak jak światło gwiazdy dociera do nas po latach. Kiedy otworzycie tę kapsułę, za 100 lat (…) może w tym szpitalu lekarze codziennie będą walczyć o ludzkie zdrowie, wykorzystując najnowsze zdobycze medycyny. Będą rozjaśniać twarze pacjentów, których schorzenia dziś wydają się nieuleczalne”.

Exit mobile version