Polscy piłkarze ręczni zremisowali w Olsztynie z Austrią 30:30 (13:17) w rewanżowym meczu barażowym i awansowali do przyszłorocznych mistrzostw świata w Niemczech. W pierwszym spotkaniu w Grazu biało-czerwoni zwyciężyli 26:25.
Polska – Austria 30:30 (13:17).
Polska: Miłosz Wałach, Marcel Jastrzębski – Mikołaj Czapliński 1, Szymon Sićko 4, Piotr Jędraszczyk 8, Arkadiusz Moryto 4, Kamil Syprzak 3, Michał Daszek 4, Michał Olejniczak 1, Ariel Pietrasik 1, Andrzej Widomski 4, Maciej Gębala, Piotr Jarosiewicz, Wiktor Tomczak, Tomasz Gębala, Wiktor Jankowski.
Najwięcej bramek dla Austrii: Lukas Herburger 7, Sebastian Frimmel, Nikola Bilyk, Tobias Wagner, Jakob Nigg po 4.
Karne minuty: Polska – 4, Austria – 10. Sędziowie: Ramesh Thiyagarajah i Suresh Thiyagarajah (Niemcy).
Gospodarze przystąpili do rewanżu w tym samym składzie, co kilka dni temu grali w Grazu. Polski sztab szkoleniowy do ostatniej chwili nie informował, czy prawy rozgrywający Andrzej Widomski zagra. Leworęczny zawodnik w Austrii odniósł kontuzję stawu skokowego, ale ostatecznie hiszpański selekcjoner mógł na niego liczyć. U Austriaków nastąpiła jedna zmiana – miejsce Erica Damboecka zajął Nico Sager.
Na początku meczu goście wypracowali dwubramkową przewagę. Polacy dzięki trzem trafieniom Szymona Sićki utrzymywali jednak kontakt. Do remisu (5:5) po zespołowej akcji doprowadził kapitan Arkadiusz Moryto. Już pierwszy kwadrans potwierdził przypuszczenia, że o awansie może decydować dosłownie każdy gol. Walka o piłkę toczyła się na każdym metrze boiska.
Austriacy szczególnie groźni byli na lewym rozegraniu, gdzie trudny do zatrzymania był Lukas Herburger, który stosunkowo szybko zdobył cztery bramki. To pomagało rywalom utrzymywać inicjatywę i prowadzić różnicą 1-2 trafień. Sytuacji nie poprawił niewykorzystany rzut karny przez Mikołaja Czaplińskiego. Najskuteczniejszy gracz biało-czerwonych z Grazu (8 goli) w pierwszej połowie nie oddał rzutu z gry.
Na środku rozegrania Piotr Jędraszczyk próbował poderwać kolegów do walki. Ich skuteczność była jednak słabsza niż w pierwszym meczu, a gra zbyt przewidywalna. Przeciętnie spisującego się między słupkami Miłosza Wałacha zastąpił Marcel Jastrzębski. Austriacy systematycznie budowali przewagę (15:10), często wprowadzając do gry siódmego zawodnika do ataku w miejsce bramkarza.
Goście schodząc do szatni na przerwę w dwumeczu mieli trzy trafienia na plus w dwumeczu.
Po zmianie stron Polacy zagrali z większą werwą. Podania wreszcie zaczęły docierać na koło do najwyższego na boisku Kamila Syprzaka (208 cm). Po kontrze i golu Widomskiego (18:19) rywalizacja w barażu pozostawała nierozstrzygnięta. Rywale w odpowiedzi zdobyli dwa gole z rzędu. Po kilku minutach znowu żaden z zespołów nie był pewny awansu.
Ostatni kwadrans rozpoczął się od rzutu przez całe boisko Jędraszczyka. Piłka wpadła do siatki mimo rozpaczliwej interwencji obrońcy (23:23). W następnej akcji Michał Daszek dał Polakom pierwsze prowadzenie w meczu, a Sićko dodał kolejne trafienie. Jastrzębski, uznany później MVP meczu, udanymi obronami też pracował na awans.
Finałowe minuty były pełne dramaturgii. Goście po kontrze doprowadzili do remisu (26:26). Szczęśliwa bramka Syprzaka tylko zwiększyła emocje. „Wkrętki” Jędraszczyka też robiły swoje, ale rywale nie pozostawiali dłużni. Ich gra na dwa koła sprawiała już mniej kłopotów biało-czerwonym, ale silnie zbudowany Tobias Wagner wyłamał się z tego schematu i doprowadził do kolejnego remisu (29:29).
Po karze dla Herburgera Polacy do końca grali w przewadze. Syprzak jednak nie wykorzystał karnego. 13 sekund przed końcem drugiej połowy Jota Gonzalez poprosił o czas. Hiszpański trener Polaków wycofał bramkarza, a gola na wagę remisu, a także awansu zdobył Daszek.
Czytaj także:
Lech Poznań mistrzem Polski. 10. tytuł „Kolejorza”
Piłkarze Lecha Poznań zapewnili sobie dziesiąty w historii i drugi z rzędu tytuł mistrza Polski. W sobotni wieczór (16 maja) wygrali na wyjeździe z Radomiakiem 3:1 i na jedną...
Czytaj więcejDetailsCzytaj także:
Lewandowski kończy najbardziej spektakularny etap w karierze
Robert Lewandowski po zakończeniu sezonu odejdzie z Barcelony - ogłosił piłkarz na Instagramie. Napastnik reprezentacji Polski bronił barw tego klubu od 2022 roku. Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy czas na zmiany. Odchodzę z poczuciem,...
Czytaj więcejDetails