Szef MON: nie ma decyzji o ograniczeniu obecności sił USA w Polsce

Amerykańscy żołnierze (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Marcin Bielecki

Amerykańscy żołnierze (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Marcin Bielecki

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił w piątek (16 maja), że nie ma decyzji o ograniczeniu obecności amerykańskich sił zbrojnych w Polsce. Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna – podkreślił.

Agencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do tej sprawy, zapewnił podczas uroczystości przekazania Siłom Zbrojnym RP satelitarnego systemu MikroSAR, że „nie ma żadnych decyzji ograniczających obecność sił i środków amerykańskich w Polsce”. Jak dodał, sojusz między Polska a USA „jest naprawdę silny”.

Dalsza część tekstu pod grafiką

Czytaj także:

Polska na swoim terytorium ma zarówno stałą, jak i rotacyjną obecność wojsk amerykańskich

– zaznaczył wicepremier.

Wysunięte dowództwo V Korpusu w Poznaniu, dowództwo dywizji w Bolesławcu, bazy logistyczne we Wrocławiu, magazyny w Powidzu, czy bazy lotnicze w Łasku i w Powidzu, batalionowa grupa w Orzyszu, Redzikowo i tarcza antyrakietowa, to trwałe symbole obecności wojsk amerykańskich na polskiej ziemi. Nic w tej sprawie się nie zmienia

– zapewnił Kosiniak-Kamysz.

Szef MON dodał, że polski rząd jest „w stałym kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie”, a „rotacje, które następują, nie zmieniają strategii polityki państwa polskiego”.

Te decyzje, które państwo obserwujecie, wynikają z decyzji prezydenta (Donalda) Trumpa. Jasno wskazał o zmniejszeniu kontyngentu o 5 tys. w Niemczech. Żeby to wykonać, Pentagon podejmuje różnego typu działania. Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna. One dotyczą zmniejszania nie obecności w Polsce, ale u innych partnerów europejskich

– podkreślił. 

Dalsza część tekstu pod grafiką

Czytaj także:

Jesteśmy zapewniani przez głównodowodzących, że Polska jest dalej najbardziej stabilnym i lojalnym sojusznikiem amerykańskim

– dodał szef MON.

Kosiniak-Kamysz był pytany na późniejszym briefingu, czy nie obawia się, że Polska „oberwie rykoszetem” wobec polityki wycofywania wojsk amerykańskich z Europy.

Polska jest modelowym sojusznikiem. To jest bardzo często podkreślane

– odparł szef MON.

Podkreślił, że jesteśmy wskazywani jako „żelazny partner dla Stanów Zjednoczonych” oraz że „spełniamy wszystkie wymagania” tj. 5 proc. wydatków PKB na zbrojenia i modernizację polskiej armii.

Zauważył, że Polska w przeciwieństwie do innych państw w Europie współfinansuje utrzymanie żołnierzy amerykańskich na swoim terytorium.

Dalsza część tekstu pod grafiką

Czytaj także:

 To jest około 15 tys. dolarów na każdego żołnierza. Niektórzy każą płacić sobie za obecność amerykańskich żołnierzy na ich terytorium

– zaznaczył szef MON.

Dopytywany o szczegóły rozmów z dowódcami amerykańskimi, odparł, że trudno odpowiedzieć na pytanie, kiedy Amerykanie podejmą decyzję. Przypomniał, że szef sztabu generalnego WP gen. Wiesław Kukuła w piątek rano był w kontakcie z szefem Dowództwa Europejskiego gen. Alexusem Grynkewichem.

Zapewnienia z „najwyższego szczebla”

Przypomniał również, że zapewnienia o niezmniejszaniu liczby żołnierzy amerykańskich w Polsce są „z najwyższego szczebla”.

Prezydent Trump w obecności prezydenta Karola Nawrockiego powiedział, że nie zmniejsza się obecność amerykańska w Polsce, a możemy nawet rozmawiać o zwiększeniu. To jest ta wypowiedź sprzed tygodnia

– zauważył szef MON.

Dalsza część tekstu pod grafiką

Szef MON dopytany po południu o przyszłość amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce – w sytuacji, gdy kolejna jednostka nie przyjedzie na rotację po zakończeniu dziewięciomiesięcznej misji obecnych żołnierzy – zapewnił, że Polska „na pewno nie straci”, a nawet „może zyskać nie rotacyjną, a trwałą obecność”.

Dopytywany o to, czy istnieją konkretne deklaracje ze strony Stanów Zjednoczonych w tej sprawie, Kosiniak-Kamysz ponownie podkreślił, że Polska posiada „najsilniejszą możliwą deklarację”, przekazaną przez prezydenta USA prezydentowi RP. 

Wielokrotnie prezydent Trump, zresztą ostatnio na portalach społecznościowych, a wcześniej podczas wizyty prezydenta Nawrockiego, mówił wprost o utrzymaniu wojsk amerykańskich w Polsce, a ostatnio o możliwym zwiększeniu obecności

– zaznaczył szef MON podczas konferencji prasowej w Warszawie poświęconej finansowaniu Straży Granicznej, Policji i mobilności militarnej.

Szef MON został też zapytany o to, czy polski rząd dostał już formalną informację ze Stanów Zjednoczonych o tym, ilu amerykańskich żołnierzy wyjedzie z Niemiec, oraz o to, jaki jest dalszy plan w tej sprawie. Kosiniak-Kamysz powtórzył, że polski rząd jest w kontakcie z głównodowodzącym sił amerykańskich gen. Alexusem Grynkewichem.

On teraz jest w procesie planistycznym reorganizacji wojsk w Europie

– dodał.

Dalsza część tekstu pod grafiką

Czytaj także:

Mamy zapewnienia, że decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o wycofaniu żołnierzy z Niemiec nie będzie skutkować negatywnie dla Polski

– oświadczył Kosiniak-Kamysz.

Prezydent Karol Nawrocki informował wcześniej, że rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem o relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Mówił wtedy, że – jeśli taka będzie decyzja Trumpa – Polska jest gotowa ich przyjąć. Również premier podkreślił wcześniej, że jeżeli pojawi się jakakolwiek szansa na zwiększenie obecności amerykańskiej w Polsce, rząd i prezydent będą ze sobą w tej kwestii współpracować.

Prezydent USA Donald Trump jeszcze w miniony piątek mówił, że „mógłby” przerzucić wycofywane z Niemiec wojska do Polski.

Exit mobile version