Wotum nieufności wobec ministry środowiska i klimatu Pauliny Hennig-Kloski było głównym tematem czwartkowej (16 kwietnia) rozmowy premiera Donalda Tuska z ministrą funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz (Polska 2050). Nie zabrakło też zgrzytów w ocenie funkcjonowania koalicji.
27 marca do Sejmu trafił wniosek o odwołanie Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska. Pod wnioskiem podpisało się ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS. We wniosku minister zarzucono m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu „Czyste Powietrze”, zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26, „sabotaż państwa” przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.
Z informacji PAP zbliżonych do zarządu Polski 2050 wynika, że spotkanie Tuska i Pełczyńskiej-Nałęcz rozpoczęło się w czwartek (16 kwietnia) przed godz. 17 w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Rozmówca podkreślił, że ministra zabiegała o spotkanie z premierem „od kilku tygodni”. Dodał, że jednym z tematów rozmowy był wniosek o wotum nieufności wobec ministry Hennig-Kloski (Centrum).
Premier Tusk bronił Pauliny Hennig-Kloski
Zdaniem naszego źródła, podczas spotkania Tusk bronił ministry klimatu i środowiska, a Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że jej partia zagłosuje „odpowiedzialnie”.
Decyzję klubu uzależniła od działań Hennig-Kloski do czasu votum. Nieprawdą jest, by na spotkaniu padło jakieś ultimatum
– mówi nam inna osoba związana z Polską 2050, która zna kulisy spotkania.
Dodała, że po spotkaniu „jasnym jest to, że Paulina Hennig-Kloska jest ministrą KO”.
Podczas spotkania Tusk miał narzekać na stan koalicji. Za jej stan miał obwiniać wszystkich koalicjantów. Pełczyńska-Nałęcz miała mu odpowiedzieć, że „za stan firmy odpowiada jej szef, a za stan koalicji odpowiada premier”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Senator Różański opuszcza Polskę 2050
Senator Mirosław Różański dołączył do grupy parlamentarzystów, którzy opuścili dziś klub Polski 2050. Dziś doszło do rozłamu w klubie. Opuściła go połowa dotychczasowych członków. Większość założyła nowy, pod nazwą...
Czytaj więcejDetailsPo przegranych przez Hennig-Kloskę wyborach na przewodniczącą Polski 2050 – w partii, w lutym br. doszło do rozłamu, w wyniku którego szefowa MKiŚ wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła ugrupowanie i utworzyła klub parlamentarny Centrum. Na początku marca ogłoszono powstanie stowarzyszenia Centrum Polska, którego prezeską została Hennig-Kloska.
Według rozmówcy PAP, „w niemal całym klubie parlamentarnym Polska 2050 panuje zgoda” by odwołać Hennig-Kloskę ze stanowiska szefowej MKiŚ, co ma związek z żalem, który towarzyszy parlamentarzystom po rozłamie w tym ugrupowaniu. Sprzeciw wobec Hennig-Kloski otwarcie demonstruje m.in. poseł Bartosz Romowicz.
To, jak zagłosują przedstawiciele Polski 2050, zależy jednak od kilku kwestii, nie tylko od ich sympatii i antypatii. Decyzja może być uzależniona m.in. od tego, jakie będą losy zaproponowanych przez nich projektów ustaw. W tym kontekście usłyszeć można m.in. o „odblokowaniu” projektu ustawy „AntyPolExitowej” oraz projekcie, którego celem jest podwyższenie drugiego progu podatkowego.
Rozmówca PAP zauważył, że przychylne głosy ws. odwołania szefowej MKiŚ wyrażają także posłowie PSL-u w kuluarowych rozmowach z politykami Polski 2050.
Rozpatrzenie wniosku o wyrażenie wotum nieufności przez Sejm i poddanie go pod głosowanie następuje na najbliższym posiedzeniu Sejmu przypadającym po upływie 7 dni od dnia jego zgłoszenia i nie później niż na następnym posiedzeniu. Sejm wyraża ministrowi wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów.



















