40 minut bez komunikacji. Załoga Artemis II odzyskała łączność [AKTUALIZACJA]

Księżyc zbliżający się do okna statku kosmicznego Orion 6 kwietnia 2026 r., co oznaczało moment, w którym grawitacja Księżyca wywierała na statek kosmiczny większą siłę niż grawitacja Ziemi. Fot. PAP/EPA/NASA/HANDOUT

Księżyc zbliżający się do okna statku kosmicznego Orion 6 kwietnia 2026 r., co oznaczało moment, w którym grawitacja Księżyca wywierała na statek kosmiczny większą siłę niż grawitacja Ziemi. Fot. PAP/EPA/NASA/HANDOUT

Po 40 minutach przerwy w komunikacji załoga statku Orion wyłoniła się zza niewidocznej strony Księżyca. Astronauci misji Artemis II spędzili sześć godzin na badaniu nieoświetlonej półkuli, obserwując niewidoczne z Ziemi zjawiska i wykonując szczegółowe fotografie Srebrnego Globu.

Wspaniale znów słyszeć Ziemię – powiedziała specjalistka misji Artemis II Christina Koch, gdy po wyjściu z cienia radiowego kontrola lotów w Houston odzyskała kontakt ze statkiem. – Zawsze wybierzemy Ziemię, zawsze wybierzemy siebie nawzajem

– dodała.

Podczas przelotu nad niewidoczną stroną Srebrnego Globu, w trakcie którego łączność z NASA była całkowicie niemożliwa, załoga była świadkiem zjawiska wschodu i zachodu Ziemi.

Astronauci na żywo obserwowali również rozbłyski świetlne, powstające w wyniku uderzeń meteoroidów w powierzchnię Księżyca. Dowódca misji Reid Wiseman opisał te widoki jako „całkowicie spektakularne i surrealistyczne”, dodając, że brakuje przymiotników, by oddać to, co widzą przez okna.

Zgodnie z danymi pomiarowymi statek Orion znalazł się w najdalszym punkcie trajektorii, oddalając się od ziemi na dystans 406 771 kilometrów i bijąc historyczny rekord załogowej misji należący dotychczas do Apollo 13.

Dalsza część tekstu pod grafiką

Wykorzystując unikalną perspektywę, astronauci nadali robocze nazwy dwóm bezimiennym dotąd kraterom. Jeden z nich ochrzczono mianem „Integrity” na cześć statku kosmicznego. Drugi nazwano „Carroll”, by upamiętnić żonę dowódcy misji, która zmarła na raka w 2020 roku. Jak przekazał łamiącym się głosem kanadyjski astronauta Jeremy Hansen, jest to „jasny punkt na Księżycu”.

Lot Artemis II to pierwsza załogowa wyprawa w okolice Księżyca od czasów programu Apollo. Stanowi ona próbę generalną przed planowanym na 2028 rok lądowaniem człowieka na powierzchni naturalnego satelity.

W skład załogi Artemis II wchodzi czworo astronautów – troje Amerykanów: Christina Koch, Reid Wiseman, Victor Glover oraz Kanadyjczyk Jeremy Hansen.

Załoga rozpoczęła już podróż powrotną, która zakończy się lądowaniem na Pacyfiku w piątek.

Misja Artemis II. Astronauci oddalili się na największą w historii odległość od Ziemi

Astronauci misji Artemis II znaleźli się w największej w dziejach odległości od Ziemi i przekroczyli dotychczasowy rekord, który wynosił 400 171 km – poinformowała w poniedziałek (6 kwietnia) amerykańska Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA). Docelowo Artemis II ma osiągnąć odległość 406 778 km.

Czworo astronautów – troje Amerykanów: Christina Koch, Reid Wiseman, Victor Glover oraz Kanadyjczyk Jeremy Hansen oddaliło się od Ziemi na jeszcze większą odległość, niż zrobili to w kwietniu 1970 r. uczestnicy misji Apollo 13. Wówczas, z powodu eksplozji zbiornika z tlenem, misję przerwano po 56 godzinach lotu, by ostatecznie określić ją mianem „pomyślnej porażki”.

To, co teraz widać gołym okiem z Księżyca, jest dla mnie oszałamiające. To po prostu niewiarygodne

– przekazał przez radio Hansen. Wezwał „obecne i przyszłe pokolenie, by dopilnowały, żeby ten rekord nie przetrwał długo”.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

NASA przypomniała, że załoga Artemis II ma ze sobą nagranie zmarłego w ubiegłym roku w wieku 97 lat kapitana Apollo 13, a także Apollo 8, Jima Lovella.

Witajcie w mojej starej okolicy. To historyczny dzień i wiem, jak bardzo będziecie zajęci, ale nie zapomnijcie napawać się widokami. Powodzenia!

– mówił w swoim przesłaniu Lovell.

Dalsza część tekstu pod grafiką

Artemis II przebywa już w strefie oddziaływania grawitacyjnego Księżyca i ma znaleźć się nad jego zacienioną, odwróconą od Ziemi stroną. Misja, która rozpoczęła się w nocy z 1 na 2 kwietnia czasu polskiego, ma okrążyć Srebrny Glob. Będzie to punkt kulminacyjny trwającego prawie 10 dni pierwszego, załogowego lotu testowego w ramach programu NASA.

Czytaj także:

Exit mobile version