Mecz ze Szwecją o bilet na mundial. Trener konkurentów o szansach na wygraną

Viktor Gyokeres (z nr 17). Fot. PAP/EPA/EFE/Kai Forsterling

Viktor Gyokeres (z nr 17). Fot. PAP/EPA/EFE/Kai Forsterling

Trener reprezentacji Szwecji Graham Potter nie szczędził komplementów napastnikowi Viktorowi Gyokeresowi po tym, jak jego hat-trick zapewnił zespołowi wygraną z Ukrainą 3:1 w półfinale baraży o awans do mistrzostw świata. – Kiedy ma się takich piłkarzy, zawsze ma się szansę – przyznał Anglik.

Gyokeres został w czwartek (26 marca) bohaterem Szwecji po tym, jak wcześniej w fazie grupowej eliminacji nie strzelił ani jednego gola, a jego zespół nie wygrał meczu. Bramki na stadionie w Walencji w spotkaniu z Ukrainą były pierwszymi jego autorstwa dla reprezentacji od… listopada 2024 roku. 

To był fantastyczny wieczór. Ważne zwycięstwo, chociaż chwilami cierpieliśmy. Viktor to światowej klasy gracz, a kiedy ma się takich piłkarzy, to zawsze ma się szansę. Uważam, że byliśmy dobrzy taktycznie i dobrze broniliśmy jako drużyna

– powiedział trener szwedzkiej reprezentacji po meczu. 

Napastnika Szwedów komplementował również trener ich czwartkowych rywali. 

Gyokeres zrobił różnicę. Pokazał klasę i udowodnił, że jest jednym z najlepszych napastników w Europie

– ocenił Serhij Rebrow. 

Spotkanie na Estadi Ciutat de Valencia od początku układało się po myśli Szwedów. Gyokeres najpierw pokonał bramkarza Anatolija Trubina w siódmej minucie, później w 51., a w 73. min. skompletował hat-tricka, gdy wykorzystał rzut karny. 

Rozegraliśmy fantastyczny mecz wyjazdowy od początku do samego końca. Jesteśmy niezmiernie dumni z włożonej pracy, harowaliśmy jak szaleni. Znamy warunki. Mamy tylko nadzieję, że uda nam się zapełnić we wtorek nasz stadion. Naprawdę postaramy się wygrać przed własną publicznością

– zapowiedział Potter. 

We wtorek (31 marca) Szwecja zagra z Polską w Solnej pod Sztokholmem. Będzie to powtórka meczu sprzed niemal dokładnie czterech lat, gdy na Stadionie Śląskim w Chorzowie Polacy, wtedy pod wodzą Czesława Michniewicza, pokonali ekipę „Trzech Koron” 2:0 również w barażowym finale i zapewnili sobie udział w mundialu w Katarze. 

Zwycięzca wtorkowego spotkania pojedzie na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku. W fazie grupowej zmierzy się z Holandią, Japonią i Tunezją.

Czytaj także:

Exit mobile version