Prezydent Karol Nawrocki powołując się na przepisy konstytucji dot. prawa łaski zażądał od Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka akt sprawy opozycjonisty z czasów PRL Adama Borowskiego – poinformował we wtorek wieczorem (24 marca) szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki.
We wtorek (24 marca) warszawski sąd rejonowy zdecydował w sprawie wykonania kary pozbawienia wolności wobec Borowskiego za znieważenie prawnika i posła KO Romana Giertycha. Wtorkowe (24 marca) orzeczenie wykonawcze jest kolejną odsłoną sprawy toczącej się wobec Borowskiego – obecnie szefa warszawskiego klubu „Gazety Polskiej” – w związku z jego wypowiedzią w TV Republika z 2020 r.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki działając na podstawie art. 139 Konstytucji postanowił zażądać od Prokuratora Generalnego w trybie art. 567 par. 2 Kodeksu postępowania karnego przedstawienia akt sprawy Pana Adama Borowskiego, bez zbędnej zwłoki, w terminie nie dłuższym niż 30 dni
– napisał Bogucki na X.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki działając na podstawie art. 139 Konstytucji postanowił zażądać od Prokuratora Generalnego w trybie art. 567 par. 2 Kodeksu postępowania karnego przedstawienia akt sprawy Pana Adama Borowskiego, bez zbędnej zwłoki, w terminie nie… pic.twitter.com/3aNzjw6bHc
— Zbigniew Bogucki???? (@BoguckiZbigniew) March 24, 2026
Szef KPRP odniósł się do artykułu Konstytucji mówiącego o prezydenckim prawie łaski. Z kolei art. 567. par. 2 Kodeksu postępowania karnego odnosi się do wszczęcia postępowania o ułaskawienie z urzędu.
Prokurator Generalny przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej akta sprawy lub wszczyna z urzędu postępowanie o ułaskawienie w każdym wypadku, kiedy Prezydent tak zadecyduje
– głosi przepis.
Bogucki zamieścił we wpisie również zdjęcie z postanowieniem Prezydenta RP o zażądaniu przedstawienia mu akt sprawy Borowskiego, na którym widnieje data 24 marca tego roku oraz podpis Karola Nawrockiego.
Borowski w 2020 r. w kontekście sprawy Polnordu powiedział, że Giertych jest adwokatem, który „współpracuje z przestępcami i zapewniał nie tylko tarczę prawną, ale dawał swoich znajomych, żeby byli »słupami«”. Zaskutkowało to prywatnym aktem oskarżenia wobec Borowskiego sformułowanym przez Giertycha.
Po raz pierwszy – jak donosił portal oko.press – w listopadzie 2023 r. sąd w tej sprawie warunkowo umorzył postępowanie przeciwko Borowskiemu, na rok próby.
Borowski nie wykonał przeprosin, na co miał aż rok. (…) Dlatego sąd na nowo podjął sprawę. I 24 kwietnia 2025 r. sąd wydał drugi wyrok, w którym skazał już Borowskiego na pół roku więzienia
– pisał portal.
Jak podało oko.press, kara była w zawieszeniu, ale nadal nie był wykonywany obowiązek przeprosin.
Z kolei we wtorek, jak poinformowało m.in. Radio Wnet, odbyło się posiedzenie sądu w sprawie wykonania kary wobec Borowskiego. „Sąd uznał, że Borowski nie wykonał nałożonego obowiązku przeprosin, dlatego zdecydował o zarządzeniu wykonania kary 6 miesięcy pozbawienia wolności. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna – obrona zapowiada zaskarżenie” – napisano na stronie radia.
Sam Borowski powiedział w Radiu Wnet: „Nie przeproszę. Mogę iść do więzienia”.
Roman Giertych był jedną z 12 osób zatrzymanych w połowie października 2020 r. w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł ze spółki Polnord. W styczniu 2025 r. Prokuratura Regionalna w Lublinie umorzyła to postępowanie przeciwko Giertychowi, gdyż według ustaleń śledczych nie doszło do popełnienia przestępstwa.
W styczniu br. 25 działaczy opozycji demokratycznej z czasów PRL przesłało szefowi MS Waldemarowi Żurkowi oświadczenie w sprawie Borowskiego. Jego celem było skłonienie ministra, by przyjrzał się sprawie. Oświadczenie podpisali m.in.: Władysław Frasyniuk, Zbigniew Janas, Czesław Bielecki i Zbigniew Bujak.
Z kolei także w styczniu br. grupa 91 członków byłej opozycji antykomunistycznej w PRL oraz „innych osób podzielających ich stanowisko” skierowała list do RPO. Zaapelowali w nim o złożenie przez Marcina Wiącka kasacji lub skargi nadzwyczajnej od wydanego w sprawie Borowskiego wyroku.
Adam Borowski mógł przeprosić, nie chce tego zrobić
– mówił wtedy w RMF minister Żurek.
Dodawał jednak, że przyjrzy się sprawie Borowskiego, ponieważ nie chce, żeby stał się on „ikoną tej grupy politycznej, którą reprezentuje, jako osoba prześladowana”.
W styczniu br. w TV Republika o możliwość ułaskawienia Borowskiego był także pytany prezydent Karol Nawrocki. Prezydent odpowiedział: „Oczywiście sprawę znam, zresztą znam też Adama Borowskiego – działacza opozycji antykomunistycznej, bardzo odważnego człowieka, który zawsze stawał po stronie Polski. Niepokojąca jest ta informacja. Jeszcze nie podjąłem żadnych decyzji na temat ułaskawień. Są już gotowe na moim biurku, ale w związku z wieloma obowiązkami jeszcze nie zdążyłem się nad nimi pochylić. Poprosiłem o pełną analizę sprawy pana Adama Borowskiego”.
Kaczyński o więzieniu dla Borowskiego: system Tuska przekracza kolejną granicę
System premiera Donalda Tuska przekracza kolejną granicę – w ten sposób prezes PiS Jarosław Kaczyński skomentował decyzję sądu w sprawie wykonania kary pozbawienia wolności wobec opozycjonisty z czasów PRL Adama Borowskiego za znieważenie prawnika i posła KO Romana Giertycha.
Wtorkowe (24 marca) orzeczenie wykonawcze warszawskiego sądu rejonowego jest kolejną odsłoną sprawy toczącej się wobec Borowskiego – obecnie szefa warszawskiego klubu „Gazety Polskiej” – w związku z jego wypowiedzią w TV Republika jeszcze w 2020 r. Borowski w kontekście sprawy Polnordu powiedział wówczas, że Giertych jest adwokatem, który „współpracuje z przestępcami i zapewniał nie tylko tarczę prawną, ale dawał swoich znajomych, żeby byli »słupami«”. Zaskutkowało to prywatnym aktem oskarżenia wobec Borowskiego sformułowanym przez Giertycha.
Po raz pierwszy – jak donosił portal oko.press – w listopadzie 2023 r. sąd w tej sprawie warunkowo umorzył postępowanie przeciwko Borowskiemu, na rok próby.
Borowski nie wykonał przeprosin, na co miał aż rok. (…) Dlatego sąd na nowo podjął sprawę. I 24 kwietnia 2025 r. sąd wydał drugi wyrok, w którym skazał już Borowskiego na pół roku więzienia
– pisał portal.
Jak podało oko.press, kara była w zawieszeniu, ale nadal nie był wykonywany obowiązek przeprosin.
Z kolei we wtorek, jak poinformowało m.in. Radio Wnet, odbyło się posiedzenie sądu w sprawie wykonania kary wobec Borowskiego.
Sąd uznał, że Borowski nie wykonał nałożonego obowiązku przeprosin, dlatego zdecydował o zarządzeniu wykonania kary 6 miesięcy pozbawienia wolności. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna – obrona zapowiada zaskarżenie
– napisano na stronie radia.
Sam Borowski powiedział w Radiu Wnet: „Nie przeproszę. Mogę iść do więzienia”.
System Tuska przekracza kolejną granicę! Skandal – więzienie za poglądy dla starszego działacza opozycji antykomunistycznej, Adama Borowskiego! Nadgorliwość niektórych sędziów, chcących przypodobać się rządowi Tuska, jest charakterystyczna dla czasów, w których żyjemy. Wolności słowa w Polsce już nie ma
– skomentował we wtorkowym wpisie na platformie X lider PiS Jarosław Kaczyński.
Dalsza część tekstu pod wpisem
System Tuska przekracza kolejną granicę?? Skandal – więzienie za poglądy dla starszego działacza opozycji antykomunistycznej, Adama Borowskiego??
Nadgorliwość niektórych sędziów, chcących przypodobać się rządowi Tuska, jest charakterystyczna dla czasów, w których żyjemy. Wolności…— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) March 24, 2026
Prezes PiS dodał, że Tusk „bezpodstawnie wyzywał (PiS) od »seryjnych zabójców kobiet«”.
Czy kiedykolwiek został za te kłamliwe słowa skazany?
– pytał Kaczyński we wpisie.
Na komentarz lidera PiS zareagował na X Roman Giertych, który napisał: „uspokój się Jarku”.
Działacze »Gazety Polskiej« nie mają immunitetu. Jeśli nie wykonują wyroków sądów, to idą tak jak wszyscy obywatele, do celi. Takie jest prawo. Miałeś 8 lat, aby to prawo zmienić, ale tego nie zrobiłeś
– czytamy we wpisie Giertycha.
Wcześniej we wtorek, komentując orzeczenie sądu, Giertych zaznaczył w innym wpisie na X, że Borowski „obiecał sądowi, że go przeprosi, a teraz robi sobie kpinę z wymiaru sprawiedliwości”.
Wtedy wymiękł, a teraz, ponieważ wie, że Nawrocki go ułaskawi, to gra bohatera
– ocenił poseł KO.
Roman Giertych był jedną z 12 osób zatrzymanych w połowie października 2020 r. w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł ze spółki Polnord. W styczniu 2025 r. Prokuratura Regionalna w Lublinie umorzyła to postępowanie przeciwko Giertychowi, gdyż według ustaleń śledczych nie doszło do popełnienia przestępstwa.
W styczniu br. 25 działaczy opozycji demokratycznej z czasów PRL przesłało szefowi MS Waldemarowi Żurkowi oświadczenie w sprawie Borowskiego. Jego celem było skłonienie ministra, by przyjrzał się sprawie. Oświadczenie podpisali m.in.: Władysław Frasyniuk, Zbigniew Janas, Czesław Bielecki i Zbigniew Bujak.
Z kolei także w styczniu br. grupa 91 członków byłej opozycji antykomunistycznej w PRL oraz „innych osób podzielających ich stanowisko” skierowała list do RPO. Zaapelowali w nim o złożenie przez Marcina Wiącka kasacji lub skargi nadzwyczajnej od wydanego w sprawie Borowskiego wyroku.
Adam Borowski mógł przeprosić, nie chce tego zrobić
– mówił wtedy w RMF minister Żurek.
Dodawał jednak, że przyjrzy się sprawie Borowskiego, ponieważ nie chce, żeby stał się on „ikoną tej grupy politycznej, którą reprezentuje, jako osoba prześladowana”.
W styczniu br. w TV Republika o możliwość ułaskawienia Borowskiego był także pytany prezydent Karol Nawrocki. Prezydent odpowiedział: „Oczywiście sprawę znam, zresztą znam też Adama Borowskiego – działacza opozycji antykomunistycznej, bardzo odważnego człowieka, który zawsze stawał po stronie Polski. Niepokojąca jest ta informacja. Jeszcze nie podjąłem żadnych decyzji na temat ułaskawień. Są już gotowe na moim biurku, ale w związku z wieloma obowiązkami jeszcze nie zdążyłem się nad nimi pochylić. Poprosiłem o pełną analizę sprawy pana Adama Borowskiego”.
