Prokuratura zbada wypadek balonu. Parę dni wcześniej lądował awaryjnie

Konferencja prasowa w zielonogórskiej prokuraturze. Na zdjęciu prokuratorzy Ewa Antonowicz i Robert Kmieciak (fot. Piotr Bakselerowicz)

Konferencja prasowa w zielonogórskiej prokuraturze. Na zdjęciu prokuratorzy Ewa Antonowicz i Robert Kmieciak (fot. Piotr Bakselerowicz)

W katastrofie balonu w Zielonej Górze zginęła dziś 28-letnia pilotka, instruktorka i mistrzyni Polski – Jagoda Gancarek. Dwie pozostałe załogantki leżą w szpitalu, ale ich życie nie jest zagrożone. Sprawę zbada Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. 

– Balon zahaczył o budynek w rejonie ul. Chrobrego, a wylądował kilka ulic dalej przy dworcu kolejowym – mówi rzeczniczka zielonogórskiej prokuratury Ewa Antonowicz:

Na ciele zmarłej śledczy nie stwierdzili widocznych obrażeń, co sugeruje, że nie spadła z dużej wysokości. Prokuratura potwierdziła też, że ten sam balon kilka dni temu z powodu usterki awaryjnie lądował awaryjnie na terenie Zielonej Góry:

Zmarła Jagoda Gancarek i dwie pozostałe załogantki były członkiniami Aeroklubu Ziemi Lubuskiej. Do tragedii doszło około godziny 8 rano.

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version