Jestem w stanie spierać się z każdym, ale na argumenty, nie na hejt [AKTUALIZOWANY]

Przemysław Czarnek. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Przemysław Czarnek. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek powiedział podczas spotkania z m.in. mediami, że jest w stanie spierać się z każdym, ale na argumenty, nie na hejt, kłamstwo i manipulację. Przekazał też, że PiS planuje organizację jeszcze kilkunastu konferencji programowych.

W niedzielę (8 marca) w siedzibie PiS w Warszawie odbyło się pierwsze spotkanie byłego szefa MEN Przemysława Czarnka z m.in. mediami. W sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazał go na kandydata partii na premiera w rządzie, który po wyborach w 2027 r. chciałoby utworzyć ugrupowanie. 

W kontekście nadchodzącej kampanii wyborczej wiceprezes PiS Przemysław Czarnek podkreślił, że jest w stanie „spierać się na argumenty z każdym, ale na argumenty, a nie na hejt, kłamstwo, manipulację”. Dodał, że razem z żoną mogą odpowiadać na wszystkie pytania, ponieważ – jak zaznaczył – „nie mają nic do ukrycia”. 

Jego zdaniem, PiS ma wiele argumentów potrzebnych do wygrania dyskusji. W kontekście tworzenia programu partii Czarnek zapowiedział, że PiS zorganizuje jeszcze kilkanaście konwencji, podczas których wypracowywane będą dalsze pomysły na reformy. PiS organizuje konferencje pt. „Myśląc Polska: Alternatywa 2.0” od końca ub.r. 

Apelował także do mediów o uwzględnianie „prawdy w przekazie”.

Pamiętają państwo wiele rzeczy z czasów, kiedy byłem ministrem? Nie będę ich teraz przypominał, bo nie ma sensu o tym mówić. Było wiele rzeczy, których nigdy nie powiedziałem, a nawet ministerstwo nie powiedziało. A w wielu tytułach, przekręt był nieprawdopodobny

– stwierdził. 

B. minister złożył również życzenia z okazji Dnia Kobiet. 

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak podkreślił podczas swojego wystąpienia, że partia wchodzi w aktywną fazę i „przyspiesza swoją prekampanię”. Ocenił, że od soboty Czarnek już zdynamizował działania PiS. Poinformował też, że politycy PiS zakończyli objazd wszystkich powiatów w Polsce i w najbliższym czasie rozpoczną spotkania w gminach. 

Podczas niedzielnego spotkania Czarnkowi towarzyszyli inni politycy PiS, m.in. wiceprezes partii Tobiasz Bocheński, rzecznik Rafał Bochenek, posłowie Janusz Kowalski, Andrzej Śliwka, Sebastian Kaleta czy Anna Gembicka, a także członkowie Forum Młodych PiS. 

Dotychczas PiS zorganizowało już konferencje nt. propozycji i możliwych rozwiązań m.in. w rolnictwie, ochronie zdrowia, obronności czy edukacji. W piątek b. premier, wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki proponował reformy dot. gospodarki.

Kandydat PiS na premiera: nie ma możliwości, by Grzegorz Braun był w moim rządzie

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek powiedział w niedzielę (8 marca), że nie ma możliwości, by w jego rządzie znalazł się Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej). Ocenił, że Braun nie nadaje się do jakiegokolwiek rządu. W deklaracje te nie wierzą politycy rządzącej koalicji.

W czasie sobotniej konwencji w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazał byłego szefa MEN Przemysława Czarnka jako kandydata partii na premiera w rządzie, który po wyborach w 2027 r. chciałoby utworzyć ugrupowanie.

Czarnek został zapytany w niedzielę w Polsacie News, czy w swoim rządzie widziałby Grzegorza Brauna, lidera Konfederacji Korony Polskiej, który po ataku USA i Izraela na Iran odwiedził irańską ambasadę w Warszawie, aby złożyć kondolencje z powodu śmierci ajatollaha Alego Chameneia.

„Nie ma takiej możliwości”

Nie ma takiej możliwości – odpowiedział polityk PiS i dodał, że nie ma takiej możliwości „na 200 proc.”

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Był też dopytywany, czy w związku z tym nie chce też „żadnej koalicji z jego partią”. – Ktoś, kogo środowisko broni pomników Armii Czerwonej przed dekomunizacją, środowisko, które składa wyrazy współczucia z okazji śmierci kogoś, kto był dyktatorem, i który wymordował mnóstwo Irańczyków, to jest człowiek, który absolutnie nie nadaje się do jakiegokolwiek rządu

– podkreślił polityk PiS.

Nie wierzę w tę deklarację. Na drugi dzień będzie zawarta koalicja z Braunem, jeśli będzie taka potrzeba ze strony PiS – skomentował na antenie Polsat News wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). Przypomniał, że Jarosław Kaczyński mówił w przeszłości, że nigdy nie zawrze koalicji z Samoobroną. – To jest polityka i Czarnek nie zawaha się, jeśli będzie mu brakowało paru posłów od Brauna

– stwierdził Zgorzelski.

Monika Rosa, posłanka Koalicji Obywatelskiej zwróciła uwagę, że Przemysław Czarnek powiedział o tym, że Brauna nie będzie w rządzie.

To wcale nie oznacza braku koalicji. (…) Jestem przekonana, że gdy tylko będzie miał szansę, to taką koalicję ze skrajnie radykalnym ugrupowaniem będzie chciał zawrzeć

– oceniła.

Sikorski o Czarnku: będzie dobrym kandydatem na premiera, ale w Afganistanie

Przemysław Czarnek będzie dobrym kandydatem na premiera, ale w Afganistanie; tam jego idee edukacyjne i idee co do roli kobiet już są realizowane – powiedział w niedzielę (8 marca) wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Pan minister Czarnek będzie dobrym kandydatem na premiera, ale w Afganistanie – stwierdził Radosław Sikorski podczas konferencji prasowej w MSZ w niedzielę. – Tam jego idee edukacyjne i idee co do roli kobiet już są realizowane – dodał.

Zwrócił też uwagę na wypowiedź polityka PiS dotyczącą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o „TSUE-srue”. – To taka zwyczajowa subtelność w wykonaniu tego polityka. Rozumiem, że to się podoba, bo to jest w stylu „nie będą nam w obcych językach” – powiedział. Przypomniał, że TSUE to unijny mechanizm rozstrzygania sporów. – Jak ktoś mówi „TSUE-srue” to znaczy, że chciałby, żeby takiego mechanizmu nie było. Albo nim pogardza. No więc oświadczam, że bez takiego mechanizmu, bez TSUE, Unia Europejska nie jest możliwa – stwierdził wicepremier.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Według Sikorskiego „minister Czarnek jest jednym z liderów tej frakcji w PiS, która wyobraża sobie, że może istnieć Unia Europejska, w której jakieś państwo nie musi przestrzegać reguł”.

I teraz wszyscy wiemy, o co im chodzi. Im chodzi o to, że polscy sędziowie, stosując polską konstytucję, śmieli pytać Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (…) o sprawy upolityczniania polskiego wymiaru sprawiedliwości – powiedział. Zaznaczył, że kształt wymiaru sprawiedliwości jest kompetencją państw członkowskich, ale musi być on niezawisły od polityków i wiarygodny. – To już nie jest tylko nasza narodowa kompetencja. Bo Unia Europejska nie jest możliwa, jeśli instytucje w jej państwach członkowskich sobie nawzajem nie ufają. (…) Więc jeśli ktoś chce głosować na takich polityków, którzy mówią „TSUE – srue”, to powinien mieć świadomość, że głosuje nie tylko za polexitem, a za zniszczeniem Unii Europejskiej

– stwierdził szef MSZ.

Exit mobile version