Byłemu szefowi ABW Piotrowi P. i b. szefowi SKW Maciejowi M. przedstawiono w środę (25 lutego) zarzuty w związku z dopuszczeniem i używaniem nieposiadającego wymaganej akredytacji systemu Pegasus oraz bez sprawdzenia, czy system spełniał wymogi ochrony informacji niejawnych – poinformowała Prokuratura Krajowa.
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak zarzucone podejrzanym czyny niedopełnienia obowiązków zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat trzech. Dodał, że nie było potrzeby zastosowania wobec podejrzanych środków zapobiegawczych.
Rzecznik PK poinformował, że zarówno przesłuchany w charakterze podejrzanego Piotr P., jak i Maciej M., nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień.
Materka w oświadczeniu opublikowanym wkrótce potem na platformie X poprosił o używanie jego pełnego nazwiska i podkreślił, że przez 24 lata „pełnił nienaganną służbę dla Polski”. „Moim obowiązkiem jako szefa SKW było zapewnienie funkcjonariuszom SKW narzędzi niezbędnych i najlepszych do realizacji ustawowych zadań. Chcę też podkreślić, że wszystkie czynności operacyjne prowadzone w czasie mojego kierownictwa w SKW były podejmowane wyłącznie na podstawie wymaganych prawem decyzji i zgód sądu, w tym zgód Sądu Najwyższego” – napisał były szef SKW.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Usłyszałem dziś zarzuty prokuratorskie dotyczące rzekomego przekroczenia uprawnień w związku z działaniami podejmowanymi przez mnie w SKW przy wykorzystaniu systemu Pegasus. Nie przyznałem się do zarzucanych mi czynów.
Moim obowiązkiem jako Szefa SKW było zapewnienie…
— Maciej Materka (@MaciejMatexj) February 25, 2026
Piotrowi P. prokurator przedstawił zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych – od października 2018 r. do lutego 2020 r. – „poprzez dopuszczenie, pomimo posiadanej wiedzy o zagrożeniu dekonspiracją działań operacyjnych ABW, a następnie utrzymywanie wykorzystywania systemu Pegasus do prowadzenia kontroli operacyjnych, w sytuacji, gdy system ten nie posiadał wymaganej prawnej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, a nadto bez zweryfikowania, czy system ten zapewnia bezpieczeństwo przetwarzanych w nim informacji niejawnych o klauzulach tajne i ściśle tajne”.
W ocenie prokuratury „skutkowało to brakiem zapewnienia wymaganej przepisami ochrony środków, form i metod realizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych, w tym kontroli operacyjnych, a także ochrony informacji niejawnych zgromadzonych w toku ich prowadzenia, co stanowiło działanie na szkodę interesu publicznego”.
Podobny zarzut prokurator przedstawił Maciejowi M., któremu zarzucił niedopełnienie obowiązków służbowych – od czerwca 2018 r. do lutego 2022 r. – „poprzez dopuszczenie, a następnie wykorzystywanie systemu Pegasus do prowadzenia kontroli operacyjnych, pomimo że system ten nie posiadał wymaganej prawnej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, a nadto bez uprzedniego ustalenia i przy braku podstawowej wiedzy, czy zapewnia on bezpieczeństwo przetwarzanych w nim informacji niejawnych o klauzulach tajne i ściśle tajne”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Sprawa ENA wobec Zbigniewa Ziobry. Wiadomo, kto będzie sędzią
Do sprawy wniosku o wydanie europejskiego nakazu aresztowania (ENA) wobec Zbigniewa Ziobry wylosowana została sędzia Joanna Grabowska - poinformowała w piątek rzecznik warszawskiego sądu okręgowego ds. karnych sędzia Anna...
Czytaj więcejDetailsProk. Nowak podczas briefingu w środę po południu powiedział, że przedstawione zarzuty nie dotyczą konkretnych kontroli operacyjnych – ich zasadności, bądź niezasadności.
Dotyczą dopuszczenia i użytkowania systemu, który nie został sprawdzony co do bezpieczeństwa użycia
– powiedział.
Zarzuty stawiane obu podejrzanym są bardzo do siebie zbliżone, choć oczywiście niezależne od siebie, tu nie ma działania wspólnie i w porozumieniu. Poza datami różnią się tym, że wobec szefa ABW prokurator wskazał, że miał on pewne dane wskazujące na to, że ten system może prowadzić do dekonspiracji działań i być ogólnie mówiąc nieszczelny. Miał on pewne dane przekazywane przez funkcjonariuszy ABW i mamy na to wprost dowód
– powiedział prokurator.
Z kolei szef SKW – powiedział rzecznik PK – „mówiąc najogólniej nie interesował się tym tematem, nie sprawdzał i nie weryfikował tego, nie wykazywał zainteresowania, pomimo że miał prawny obowiązek to sprawdzić”.
Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.
Zarzuty przedstawili prokuratorzy z Zespołu Śledczego nr 3 Prokuratury Krajowej, który zajmuje się sprawą tego systemu. Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku ze stosowaniem oprogramowania Pegasus zostało wszczęte 18 marca 2024 r. Z kolei pod koniec kwietnia 2024 r. ówczesny prokurator generalny Adam Bodnar powołał zespół śledczy nr 3 do prowadzenia tej wielowątkowej sprawy.
Postępowanie dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych; badana jest w nim m.in. kwestia legalności podejmowanych przy pomocy Pegasusa czynności operacyjno-rozpoznawczych, a także badane są okoliczności dotyczące jego sposobu wykorzystywania.
W październiku ub.r. prokuratura skierowała akt oskarżenia wobec byłego wiceministra sprawiedliwości, obecnie posła PiS Michała Wosia, w sprawie przekazania 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na zakup Pegasusa.
W śledztwie w zeszłym roku zarzuty usłyszeli już także – w grudniu ub.r. były szef CBA Ernest Bejda (wyraził zgodę na podawanie pełnego nazwiska), w październiku ub.r. były zastępca szefa CBA Daniel K., a w czerwcu ub.r. były dyrektor Delegatury CBA w Warszawie Jarosław W. oraz była naczelnik wydziału I operacyjno-śledczego tej Delegatury Katarzyna S.
W maju ub.r. ABW nadesłała do Prokuratury Krajowej wyniki przeprowadzonej w CBA kontroli dotyczącej systemu Pegasus. Jak wtedy przekazywała prokuratura z wystąpienia pokontrolnego wynikało m.in., iż system Pegasus powinien podlegać akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, jednakże świadectwa akredytacji nigdy nie uzyskał.
Czytaj także:
Sąd zawiesił postępowanie wobec oskarżonego o szpiegostwo Pawła Rubcowa
Sąd zawiesił postępowanie wobec oskarżonego o szpiegostwo Pawła Rubcowa do czasu jego odszukania. Prokurator wystąpił o zwrócenie się do Sądu Apelacyjnego o rozważenie zastosowania tymczasowego aresztowania wobec mężczyzny -...
Czytaj więcejDetailsCzytaj także:
Prezydent Częstochowy zatrzymany przez CBA
W środę rano (25 lutego) funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali prezydenta Częstochowy Krzysztofa M. Sprawa dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa korupcyjnego - poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński....
Czytaj więcejDetails



















