Prace Patrycji Grzesiewicz zostały docenione na jednym z najważniejszych, najbardziej prestiżowym konkursów fotografii porodowej. Wśród setek niesamowitych zgłoszeń z całego świata zdobyła wyróżnienia w konkursie Birth Photographer of the Year Awards 2025, który dla fotografii porodowej jest tym, czym Oscary dla filmu. Właśnie dowiedzieliśmy się, że dostała kolejna nominację tym razem do konkursu Polskie Fotografki 2025.
Wszystko zaczęło się od starego Zenita – aparatu fotograficznego znalezionego w rodzinnych szpargałach. Patrycja już w liceum czuła, że fotografia to jej język, choć wtedy jeszcze nie wiedziała, o czym chce opowiadać? Przełom przyszedł wraz z narodzinami syna, Gabrysia. To wtedy narodziła się w niej desperacka potrzeba zatrzymania czasu. Prawdziwa rewolucja nastąpiła przy drugiej ciąży. Patrycja postawiła na kierunek w Polsce niemal nieznany i niezwykle trudny: fotoreportaż z narodzin. Swoją determinacją otworzyła drzwi, które dotąd pozostawały zamknięte – weszła z aparatem na salę porodów naturalnych i cięć cesarskich, by dokumentować cud życia w jego najbardziej surowej ale prawdziwej i pięknej formie.



































