Karolina codziennie balansuje na granicy oddechu, choć na pierwszy rzut oka nie widać choroby. Jej rzeczywistość to saturacja, której poziom u zdrowego człowieka oznaczałaby stan krytyczny i serce, które bije… w rytmie wdzięczności.
Przeżyła swoją siostrę bliźniaczkę, która była na tym świecie tylko kilka dni – choć to ona miała być tą słabszą. Przetrwała sześć spotkań ze śmiercią. „Proszę się nią nacieszyć… długo nie pożyje”- te słowa jej rodzice usłyszeli 40 lat temu. Tętnicze Nadciśnienie Płucne nie krzyczy, nie widać go na pierwszy rzut oka, nie wymaga wózka inwalidzkiego, ale potrafi odebrać siły do najprostszego ruchu.
Karolina podobnie jak jej siostra miała nie przeżyć miesiąca. Dziś otwiera kolejną wystawę fotograficzną, spełnia marzenia, tworzy i realizuje się. Cieszy się życiem, którego podobno nie miało być. Mówią, że jest ono cudem jest cudem, a Karolina jest tego dowodem.





























