Przed sądem w Sosnowcu rozpoczął się proces dwojga Rosjan oskarżonych o szpiegostwo

Igor R. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Igor R. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Przed Sądem Okręgowym w Sosnowcu ruszył we wtorek (20 stycznia) proces dwojga obywateli Rosji, oskarżonych o szpiegostwo – Igora R. i jego żony Iriny R. Sprawa toczy się z wyłączeniem jawności.

Oskarżeni odpowiadają za udział w działalności rosyjskiego wywiadu oraz przekazywanie wiadomości, które mogły wyrządzić szkodę Polsce. Igor R. został też oskarżony w sprawie nadania paczki z bombą kumulacyjną.

Proces z wyłączeniem jawności

Na salę rozpraw został najpierw doprowadzony Igor R., ubrany w czerwony więzienny drelich. Trzymał w rękach kartkę z krzyżującymi się symbolami i napisami: „Rosja”, „Putin” i „Ch… wojnie”. Ten ostatni wyraz zapisał cyrylicą, w literę „o” wpisując symbol pacyfy. Chwilę później policjanci wprowadzili jego żonę.

Dziennikarze nie mogą uczestniczyć w procesie, bo na grudniowym posiedzeniu organizacyjnym sąd na wniosek prokuratury wyłączył jego jawność. Informację o formalnym rozpoczęciu procesu przekazała PAP mec. Marta Smołka, która broni Igora M.

Jeszcze przed rozprawą mec. Smołka powiedziała dziennikarzom, że chciała, by proces toczył się z udziałem mediów. O wyłączeniu jawności sąd zdecydował przed kilkoma tygodniami na wniosek prokuratury. Jak dodawała, w internecie można znaleźć artykuły o tym procesie, na różnym poziomie szczegółowości.

Skoro w przestrzeni publicznej krąży ogromnie dużo (informacji – PAP) na temat tego procesu, to wyłączenie jawności jest takie połowiczne, takie trochę pro forma

– przekonywała.

Wyjaśniła, że z powodu wyłączenia jawności nie może udzielać żadnych informacji.

Prok. Krzysztof Kuk ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej powiedział dziennikarzom, że wniosek o wyłączenie jawności był motywowany kwestiami bezpieczeństwa państwa. Nie chciał rozmawiać o zarzutach ani udzielać innych informacji, odsyłając do rzecznika prokuratury lub naczelnika wydziału PK. Powiedział jedynie, że oskarżonym może grozić kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo przeciwko małżeństwu R.

Małżeństwo R. zostało zatrzymane w lipcu 2024 r., od tamtego czasu oboje są w areszcie. Śledztwo przeciwko nim prowadził śląski wydział Prokuratury Krajowej oraz katowicka delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Akt oskarżenia został przesłany do sądu w październiku 2025 r.

Według ustaleń śledztwa Igor R. od lutego 2022 r. do sierpnia 2022 r. współpracował przeciwko Polsce z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (FSB) – m.in. gromadził i przekazywał informacje dotyczące rosyjskich działaczy opozycyjnych przebywających w Polsce, a także osób i instytucji udzielających im pomocy.

Jak podała PK, zgromadzone dane Igor R. przekazał swojej żonie Irinie R. na szyfrowanym elektronicznym nośniku pamięci w celu dalszego przekazania ich FSB, już w Rosji. Irina R. miała podjąć się w Rosji działań zmierzających do przekazania zaszyfrowanych danych FSB, m.in. nadała przesyłkę za pomocą paczkomatu oraz podjęła próbę nawiązania kontaktu z funkcjonariuszami tej służby.

PK oskarżyła Igora R. także o to, że w lipcu 2024 r., działając z dwojgiem obywateli Ukrainy oraz obywatelem Rosji, uczestniczył w nadaniu i zleceniu odbioru przewożonej przez firmę kurierską paczki z materiałem wybuchowym. Znajdowały się w niej urządzenia i materiały wybuchowe w postaci nitrogliceryny. Przesyłka została znaleziona w magazynie firmy kurierskiej w woj. łódzkim.

Jak opisywała PK, według opinii biegłego z Biura Badań Kryminalistycznych z ABW, ujawniona przesyłka zawierała m.in. silny materiał wybuchowy, bojowe zapalniki elektryczne produkcji radzieckiej, spreparowany powerbank stanowiący urządzenie inicjujące, metalowy termos z wkładką kumulacyjną oraz torebkę ze sproszkowanym aluminium. Całość paczki – jak zaznaczyła prokuratura – tworzyła tzw. bombę kumulacyjną, a jej wybuch mógł spowodować znaczne uszkodzenia infrastruktury.

W związku z nadaniem tej paczki Igor R. został oskarżony o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci eksplozji materiałów wybuchowych. Przesyłkę z nitrogliceryną nadała obywatelka Ukrainy Kristina S., wobec której Sąd Rejonowy w Piotrowie Trybunalskim wydał w sierpniu 2025 r. wyrok skazujący.

Czytaj także:

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version