
Spokój, oczekiwanie na oficjalne wyniki, delikatna nadzieja – tymi słowami można opisać nastroje panujące w sztabie wyborczym zielonogórskiej Nowej Lewicy.
– Mamy świadomość, że wykonaliśmy dobrą pracę podczas kampanii – mówił świeżo po sondażowych wynikach Janusz Jasiński, kandydat na prezydenta Zielonej Góry z list Nowej Lewicy.
– Przyszłość sejmików wojewódzkich w Polsce będzie zależeć od zdolności koalicyjnych – dodaje Tomasz Nesterowicz, kandydat do sejmiku województwa z list Nowej Lewicy.
Frekwencja z pewnością nie dorównuje tej z października ubiegłego roku, gdyż według wstępnych sondaży wynosi niewiele ponad 50%.
