Ale bój w Żarach – Chroma przegrywa po dramacie!

fot. Jakub Lesiński

Chroma Żary przegrała z Weegree AZS Politechniką Opolską 71-73 w hicie grupy D II ligi. Takie mecze nazywamy horrorami – szkoda, że zakończył się porażką ludzi Łukasza Rubczyńskiego.

Po I kwarcie goście prowadzili 17-13, do przerwy było 32-34 na niekorzyść Chromy. Żaranie niemiłosiernie pudłowali za trzy – przez 30 minut meczu nie trafili zza łuku ani razu mimo, że próbowali aż 11 razy!

W III kwarcie miejscowym szło bardzo źle i przegrywali już 44-59; w końcówce szarpnęli i po 30 minutach przegrywali 52-60. 

Ostatnia kwarta to jednak długo kilkupunktowe prowadzenie gości – wydawało się, że kontrolują wynik. Ale Chroma miała Mariusza Małachowskiego, który niemal w pojedynkę gonił gości. W 36 minucie AZS prowadził 68-60. Chroma miała zryw 9-0 i po trafieniu Marcela Kliniewskiego wyszła na prowadzenie 69-68!!! Do końca były 2 minuty. 

Na 1:45 przed końcem remis 71-71, trafił Małachowski. Potem niemal do końca nikt nie mógł zdobyć punktów. Ale na 4 sekundy przed końcem Łukasz Wojciechowski trafił z wyskoku i goście prowadzili 2 punktami. Chorma wzięła czas, Harbarczuk próbował w ostatniej sekundzie trafić za 3, ale nie udało mu się to. Goście wygrali jednym koszem. 

Po meczu rozmawialiśmy telefonicznie ze zdobywcą 33 punktów dla Chromy – Mariuszem Małachowskim:

 

Exit mobile version