21 grudnia na półkuli północnej rozpocznie się astronomiczna zima. O godzinie 16.59 Słońce osiągnie najniższy punkt pod równikiem niebieskim i wstąpi w znak Koziorożca.
Będzie to najkrótszy dzień w roku, czyli przesilenie zimowe. Słońce wzejdzie o 7.43, a zajdzie o 15.25. Dzień potrwa 7 godzin i 42 minuty i będzie krótszy od najdłuższego o 9 godzin i 3 minuty. Do końca roku pozostanie 10 dni.
Zima astronomiczna przychodzi w momencie przesilenia zimowego, 21 lub 22 grudnia. Na półkuli północnej jest to najkrótszy dzień w roku, a na półkuli południowej – najdłuższy. Zima kalendarzowa przypada zawsze 22 grudnia. Dla półkuli południowej wszystkie opisane daty i zjawiska są przesunięte o pół roku.
Zima astronomiczna nie zawsze pokrywa się z klimatyczną
W naszej szerokości geograficznej zimowa pogoda wyprzedza zazwyczaj kalendarz. Często już na przełomie listopada i grudnia pojawiają się mróz i śnieg, w tym roku jednak taka prawidłowość się nie sprawdziła.
Za zimę klimatyczną przyjmuje się miesiące, w których średnie dobowe temperatury powietrza spadają poniżej 0 stopni Celsjusza. Najchłodniej jest na Podhalu, w Karkonoszach i na Pojezierzu Mazurskim, najcieplej w Trójmieście i w Szczecinie.
Zima astronomiczna potrwa do 20 marca do godziny 16.33, kiedy to Słońce przejdzie przez punkt Barana (punkt równonocy wiosennej) i zacznie się astronomiczna wiosna. Zima potrwa u nas zatem 88 dni 23 godziny i 34 minuty.
Zima klimatyczna rozpoczyna się u nas w górach, a następnie przesuwa w kierunku północno-wschodnim. Najpóźniej przychodzi na wybrzeże Bałtyku.
Zimy w naszym kraju bywają różne. Wyjątkowo silny mróz odnotowano w lutym 1929 roku – termometry pokazywały wówczas poniżej 40 stopni Celsjusza. Najmroźniejsza zima w czasie II wojny światowej zawitała na przełomie 1939 i 1940 roku – 11 stycznia zanotowano w Siedlcach najniższą oficjalną temperaturę: minus 41,1 stopnia.
Po wojnie śnieżna i mroźna zima dała się we znaki w styczniu 1963 roku. Zamknięto wtedy większość fabryk, instytucji naukowych i placówek rozrywkowych. Codziennie na wiele godzin wyłączano prąd. W sklepach brakowało podstawowych artykułów.
Rekordowa pod względem opadów śniegu okazała się zima w 1979 roku
Intensywnie zaczęło padać już w noc sylwestrową 1978/1979. Towarzyszył temu mróz, sięgający niekiedy 30 stopni oraz silny wiatr, powodujący zawieje i zamiecie. Zaspy śnieżne na północy Polski dochodziły do 3,5 metra wysokości. Wiele miejscowości było odciętych od świata.
W obecnym stuleciu najbardziej mroźne były zimy – 2005/2006 i 2009/2010, w obu przypadkach temperatura spadła poniżej 30 stopni Celsjusza.


















