Rosja wydaliła dwóch niemieckich dyplomatów. Według rosyjskiego MSZ, to odpowiedź na wcześniejsze wydalenie z Niemiec dwóch dyplomatów Federacji Rosyjskiej.
Berlin zdecydował się na restrykcje wobec Moskwy po tym, jak niemiecki sąd skazał na dożywocie Rosjanina Wadima Sokołowa za zamordowanie obywatela Gruzji, byłego dowódcy polowego czeczeńskich rebeliantów Zelimchana Changoszwilego. Sąd uznał, że zabójca działał za wiedzą i zgodą najwyższych władz Rosji i uznał morderstwo za akt „terroryzmu państwowego”.
Berlin uznał dzisiejszą decyzję Rosji o wydaleniu dwóch niemieckich dyplomatów za przejaw zaostrzania wzajemnych stosunków.
„Ten krok nie był zaskakujący, ale w opinii rządu Niemiec jest całkowicie nieuzasadniony”
– powiedział rzecznik niemieckiego MSZ.
Do zabójstwa doszło w sierpniu 2019 roku na terenie berlińskiego parku Tiergarten. 40-letni Zelimchan Changoszwili zginął od strzału w głowę. Krótko po zdarzeniu, dziennikarze tygodnika „Spiegel” napisali, że władze Rosji uznawały zamordowanego za wroga państwa, ponieważ w Czeczenii walczył przeciwko rosyjskim żołnierzom. W trakcie procesu wskazano, że Wadim Sokołow naprawdę nazywa się Krasikow, jest oficerem jednostki specjalnej „Wympieł” i działał na zleceni politycznych władz Rosji.
To nie pierwsze oskarżenie wobec władz Rosji o wysyłanie zabójców i organizowanie egzekucji na terenie innych państw. W 2006 roku w Wielkiej Brytanii rosyjskie służby zamordowały byłego oficera KGB-FSB Aleksandra Litwinienkę, który uciekł z Rosji i publikował materiały krytyczne wobec Władimira Putina. Również na terenie Zjednoczonego Królestwa, w 2018 roku doszło do nieudanej próby zamordowania byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala.


















