Promień Żary stracił punkty za pierwszy mecz w 4 lidze w tym sezonie z Dębem Sława-Przybyszów choć na boisku na inaugurację wygrał 5-2. Tyle, że jeden z zawodników, Karol Łyczko, nie został przez żaran uprawniony do gry i dlatego wynik spotkania zweryfikowano – ostatecznie spotkanie wygrywa walkowerem Dąb.
Zgodnie z procedurą Promień powinien po zatrudnieniu Karola Łyczki potwierdzić jego transfer w LZPN, a następnie uprawnić go do gry w konkretnej klasie rozgrywkowej. Pierwszy krok żarski klub wykonał, drugiego już nie. I stąd walkower czyli 3-0 dla zespołu ze Sławy.
Do winy przyznaje się wiceprezes żarskiego klubu Jakub Kaczmarek:
O to, jak zespół przyjąć to, co się stało zapytaliśmy dziś trenera Promienia – Łukasza Czyżyka. Ten nie ukrywa, że trudno było ze spokojem przyjąć całą sytuację:
No to jeszcze pytanie – co na to Dąb. Mimo porażki zgarnia 3 punkty więc chyba radość? -Wolelibyśmy te 3 punkty wywalczyć na boisku – przyznaje prezes Dębu Wiesław Klecha choć punkty przyjmuje z zadowoleniem:


















