Wicepremier Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości w wywiadzie dla Gazety Polskiej ostrzega, że niewprowadzenie zmiany systemu podatkowego, przewidzianej w programie Polski Ład, spowoduje odstąpienie od zastosowania innych jego elementów. Ocenił, że będzie to „wielce niekorzystne” dla rozwoju Polski i jej przyszłości.
Prezes Jarosław Kaczyński podkreślił, że dla PiS kwestia reformy systemu podatkowego to sprawa kluczowa, o fundamentalnym znaczeniu.
„Bez tej transformacji, w mojej opinii wyjątkowo sprawiedliwej społecznie i korzystnej dla ogromnej rzeszy obywateli, Polski Ład nie będzie mógł być wprowadzony w życie”
– mówił. Wyraził nadzieję, że „nie dojdzie do zablokowania tego arcyprzyszłościowego projektu dla Polski”.
Prezes PiS przypomniał, że w Polsce „jest tak, że im kto więcej zarabia, tym mniej danin płaci”. Jak mówił, „tak to zostało ustanowione po upadku PRL, taka jest konstrukcja składki zdrowotnej (…). Załóżmy, iż to miało służyć powstaniu warstwy właścicielskiej, która miała inwestować w polską gospodarkę, rozwijać ją, prowadzić działalność charytatywną, wspierającą kulturę itd. Dokładnie tak jak to jest na Zachodzie. (…) niestety tak się nie stało. Przynajmniej nie na skalę uzasadniającą trwanie tego faworyzującego najzamożniejszych systemu podatkowego”.
„Nie ma społecznego, ekonomicznego czy moralnego uzasadnienia dla przedłużania tej niesprawiedliwej sytuacji”
– podkreślił Jarosław Kaczyński.
Dodał, że mimo to ma ona swoich zażartych obrońców, a Polski Ład – w szczególności zmiana systemu podatkowego z regresywnego na progresywny – może być problemem w relacjach koalicyjnych Zjednoczonej Prawicy. Zwrócił uwagę, że emocje kilkuprocentowej grupy najzamożniejszych Polaków, którzy będą musieli płacić większe daniny społeczne (…), „którzy mimo wysokich dochodów trzęsą się na samą myśl o stracie stu czy dwustu złotych”, podsycane przez dezinformację przenoszą się na koalicjantów PiS – przede wszystkim Jarosława Gowina i jego najbliższe otoczenie.
Polski Ład w ocenie Polaków
O programie Polski Ład Zjednoczonej Prawicy słyszało 71 proc. Polaków, jednak tylko 20 proc. interesowało się zaproponowanymi tam rozwiązaniami, m.in. zmianami podatkowymi – wynika z opublikowanego w trzeciej dekadzie czerwca badania CBOS.
W badaniu wykazano, że ponad dwie piąte (41 proc.) ankietowanych, którzy słyszeli o Polskim Ładzie uważa, że zaproponowane przez rząd zmiany w podatkach idą w złym kierunku. Dobrze ocenia je 29 proc. ankietowanych. Duża część (30 proc.) respondentów powstrzymuje się na razie od jednoznacznych sądów na ten temat.
Według CBOS-u w odczuciu społecznym na proponowanych zmianach zyskają przede wszystkim osoby o niskich dochodach (49 proc.) oraz emeryci (34 proc.). Stracą natomiast badani o wysokich dochodach (45 proc.) oraz właściciele firm (41 proc.).
Kaczyński mówił, że „dla koalicji, w której są elementy niestabilne, komfortu nie będzie” . Dodał, że zmienność decyzji lidera Porozumienia „jest niestety stałym elementem (…) współpracy, a dokładnie problemów z nią związanych”.
Zaznaczył, że nie cieszy się z podziału Porozumienia. „Nie chciałem i nie podsycałem tego” – podkreślił Jarosław Kaczyński. Dodał, że bierze pod uwagę odłączanie posłów od klubu PiS. Zapewnił, że zrobi wszystko, aby to tego nie doszło, ale – jak mówił – ambicje ludzkie to jedno, a interesy – niejasne (…) – to drugie.
„Partie rządzące zawsze muszą się zmagać z sieciami różnych powiązań, właśnie interesów, które starają się je oplatać. Gdy wymiar sprawiedliwości funkcjonuje sprawnie, to można na czas nad tym panować. Ale u nas jest z tym kłopot. Szczególnie z sądami”
– mówił prezes PiS. Stwierdził, że jeśli taki proces będzie postępował, „to przyspieszone wybory są całkiem prawdopodobne”. Zastrzegł, że „nie prze” do nich, gdyż jego celem jest „dokończenie kadencji”.
Jednak „jeśli okaże się, iż mamy tylko szanse na administrowanie niemożnością, to takiej sytuacji nie będę ciągnął.(…) Nie zakładam, że można rządzić tylko dwie kadencje. Tak, uważam, iż mamy szansę wygrać również następne wybory” – powiedział prezes PiS w wywiadzie dla Gazety Polskiej.



















