W Częstochowie odbędą się przedterminowe wybory. Mieszkańcy odwołali w referendum prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i Radę Miasta. To oficjalne wyniki przekazane Radiu Katowice przez częstochowską delegaturę Krajowego Biura Wyborczego.
By referendum było wiążące, frekwencja musiała wynieść prawie 29,5% w przypadku chęci odwołania prezydenta i prawie 31% w odniesieniu do Rady Miasta. W obu głosowaniach frekwencja wyniosła ponad 32.5%.
Za odwołaniem prezydenta zagłosowało ponad 3 tysiące osób więcej niż wymagał próg. Za odwołaniem rady prawie 700 głosów ponad próg.
To oznacza, że w najbliższym czasie premier Donald Tusk wyznaczy komisarza, którzy sprawować będzie w mieście władzę do czasu przedterminowych wyborów. Kilka dni przed glosowaniem komitet referendalny zaapelował do premiera, aby komisarzem została osoba niezwiązana z odwołanymi władzami.
Ostatnie tygodnie w Częstochowie upływały pod znakiem kampanii zachęcającej mieszkańców do udziału w referendum. Podczas, gdy wiceprezydenci Częstochowy i radni koalicji rządzącej unikali wypowiadania się na temat referendum, komitet przygotował 75 tysięcy gazet, 90 tysięcy ulotek, 500 banerów, 40 bilboardów, reklamy wielkoformatowe i promocję w mediach. Na ulicach można było niemal codziennie spotkać wolontariuszy informujących mieszkańców o referendum.
Krzysztof Matyjaszczyk był prezydentem Częstochowy od 2010 roku, związany jest z Nową Lewicą. W lutym tego roku usłyszał zarzuty korupcyjne, a środki zapobiegawcze zastosowane przez prokuraturę nie pozwalały mu na pełnienie funkcji. W tej samej aferze zarzuty usłyszeli także między innymi były wiceprzewodniczący rady miasta oraz jeden z radnych.
