Prezydent USA Donald Trump zadeklarował w niedzielę (25 października), że tego dnia nie zaatakuje Iranu. Wcześniej taką możliwość sugerował ambasador USA w Turcji Thomas Barrack.
Rozmawiając z dziennikarzami przed odlotem na wiec do Michigan, Trump początkowo wyśmiał pytanie dziennikarza o to, czy zamierza uderzyć na Iran jeszcze w niedzielę. Dodał potem, że ataku nie będzie.
Czy powiedziałbym ci o tym? Ale odpowiedź brzmi nie, nie będzie dziś uderzenia
– oświadczył.
O tym, że „absolutnie” do ataku na Iran może dojść jeszcze w ten weekend, mówił w czwartek w wywiadzie ambasador USA w Turcji i wysłannik ds. Syrii Thomas Barrack. Zaznaczył jednak, że Trump jest gotowy zarówno na dyplomację, jak i wznowienie wojny.
W środę „New York Times” podał, że wojska USA i Izraela przygotowują plany wznowienia intensywnej kampanii uderzeń przeciwko Iranowi po wyborach w USA 3 listopada. Ataki mają być „krótkie, lecz intensywne”, a ich celem ma być irańska infrastruktura energetyczna, obiekty programu nuklearnego i arsenał rakiet i dronów.
Podczas niedzielnej rozmowy z dziennikarzami Trump również krótko odniósł się do zapowiadanych na listopad rozmów trójstronnych między delegacjami USA, Ukrainy i Rosji.
Zaznaczył, że dojdzie do nich już wkrótce i że uważa, że „obie strony chcą zawrzeć porozumienie”.


















