Dziś sąd zajmie się wnioskiem Romanowskiego o wydanie listu żelaznego

Poseł PiS Marcin Romanowski, fot. PAP/Paweł Supernak

Poseł PiS Marcin Romanowski, fot. PAP/Paweł Supernak

W środę (30 września) Sąd Okręgowy w Warszawie zajmie się wnioskiem b. wiceszefa MS Marcina Romanowskiego, podejrzanego w śledztwie dot. Funduszu Sprawiedliwości, o wydanie mu listu żelaznego. Pismo w tej sprawie trafiło do sądu w sierpniu, a nadano je w Tyraspolu, na terenie kontrolowanego przez Rosjan Naddniestrza.

Prokuratura – w związku ze śledztwem ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości – zarzuca Romanowskiemu, b. wiceszefowi MS za czasów PiS, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Warszawski sąd okręgowy wydał za Romanowskim – na wniosek prokuratury – Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Za b. wiceszefem MS wydano też list gończy.

W grudniu 2024 r. okazało się, że Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Jak informowano na początku lipca br., Węgry cofnęły mu status uchodźcy i unieważniły dokumenty podróży. Od zmiany rządu na Węgrzech w maju br. media podawały różne nieoficjalne informacje o możliwym miejscu pobytu Romanowskiego.

12 sierpnia warszawski SO poinformował, że wpłynął do niego wniosek o wydanie listu żelaznego wobec byłego wiceszefa MS. Według sądu, z listu i z koperty wynikało, że przesyłkę nadano w Tyraspolu na terenie Naddniestrza – separatystycznego regionu Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ubiegłego wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Obrońca Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski potwierdził, że jego klient złożył wniosek o wydanie listu żelaznego i oświadczenie o przebywaniu poza terytorium UE.

W późniejszych dniach premier Donald Tusk powiedział, że służby innych państw z regionu, z którymi Polska współpracuje, potwierdziły informacje, że poseł PiS znajduje się „na 99 proc.» w Tyraspolu w Naddniestrzu – separatystycznym regionie Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ub. wieku funkcjonuje – głównie dzięki wsparciu Rosji -jako państwo nieuznawane.

18 sierpnia do sądu z Prokuratury Krajowej wpłynęło stanowisko w sprawie listu żelaznego oraz akta sprawy w wersji elektronicznej, o co zwracał się wcześniej sąd. Prokuratura podkreśliła w nim, że „brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego”.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak podał wówczas, że zdaniem prokuratora prowadzącego śledztwo dotychczas nie uprawdopodobniono, że Romanowski „faktycznie przebywa w deklarowanym przez siebie miejscu», a „samo oświadczenie podejrzanego w tym zakresie jest niewystarczające».

Poinformował też, że prokurator zwrócił się do mołdawskiej prokuratury o międzynarodową pomoc prawną, by ustalić, czy Romanowski przebywa w Tyraspolu.

Dodał, że według prokuratora dotychczasowa postawa procesowa Romanowskiego „nie daje rękojmi» przestrzegania warunków ew. listu żelaznego. Przypomniał, że b. wiceszef MS m.in. „kwestionował legalność działań organów”, opuścił Polskę, następnie Węgry, w celu uniknięcia zatrzymania, a także „publicznie deklarował brak zamiaru powrotu do kraju w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym”.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

List żelazny, o który wnioskuje b. wiceszef MS z czasu rządów PiS, to dokument dający podejrzanemu lub oskarżonemu możliwość odpowiadania z wolnej stopy pod warunkiem złożenia oświadczenia o stawianiu się w terminie na każde wezwanie sądu lub prokuratury. Osoba, wobec której wydano taki dokument, nie może bez pozwolenia sądu oddalać się z obranego miejsca pobytu w kraju, a także w sposób bezprawny utrudniać postępowania karnego.

Posiedzenie sądu okręgowego wyznaczone jest na środę 30 września po południu.

Exit mobile version