Ruszyły wybory lokalne w Niemczech. Ważą się losy Merza

Friedrich Merz. Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN

Friedrich Merz. Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN

W niedzielę (20 września) o godz. 8 rozpoczęły się wybory do parlamentów Berlina i Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Ich wyniki, po niedawnej dotkliwej porażce CDU w Saksonii-Anhalcie, mogą mieć poważne konsekwencje na szczeblu federalnym i kosztować kanclerza Friedricha Merza nawet stanowisko.

W Berlinie, gdzie rządzi koalicja CDU z SPD, wyłoniony zostanie skład Izby Deputowanych, czyli parlamentu kraju związkowego Berlin, oraz dwunastu zgromadzeń dzielnicowych. Po raz pierwszy w wyborach do Izby Deputowanych będą mogli wziąć udział także 16- i 17-latkowie.

Zgodnie z badaniem Politbarometer dla stacji ZDF, opublikowanym w piątek, w wyborach w stolicy Niemiec powinna zwyciężyć Lewica, która może liczyć na wynik na poziomie 22 proc. Kolejne miejsca w badaniu przypadły CDU (20 proc.), AfD (18 proc.), Zielonym (15 proc.) oraz SPD (12 proc.).

Gdyby takie przewidywania sprawdziły się, to prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) podwoiłaby wynik, jaki uzyskała w Berlinie w poprzednich wyborach na poziomie kraju związkowego w 2023 roku. Byłby to kolejny dobry rezultat dla partii po głosowaniu w Saksonii-Anhalcie z 6 września, gdzie wygrała uzyskując 43,8 proc. głosów.

W Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie obecnie rządzi koalicja SPD z Lewicą, w sondażach prowadzi AfD, o kilka punktów procentowych wyprzedzając SPD. W parlamencie w Schwerinie powinno znaleźć się także zgodnie z sondażami miejsce dla Lewicy, CDU oraz Zielonych.

W niedzielnych wyborach ze szczególną uwagą obserwowane będą rezultaty CDU kanclerza Friedricha Merza, który mierzy się z kryzysem zaufania. Ewentualne rozczarowujące dla chadeków rezultaty mogą nasilić wezwania do zmiany na stanowisku szefa rządu federalnego.

Lokale wyborcze będą otwarte do godziny 18. Po ich zamknięciu opublikowane zostaną prognozy exit poll, wstępny końcowy wynik znany będzie w nocy.

Exit mobile version