Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) zwyciężyła w niedzielnych (20 września) wyborach w kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie o 1,5 punktu procentowego wyprzedzając SPD – wynika z badania exit poll stacji ZDF. W Berlinie głosowanie wygrała Lewica, a drugie miejsce zajęło CDU.
W Meklemburgii-Pomorzu Przednim AfD uzyskała zgodnie z pierwszą prognozą dla stacji ZDF 38 proc., a SPD 36,5 proc. Próg wyborczy przekroczyła w tym kraju związkowym na północy Niemiec także Lewica (6 proc.) oraz Zieloni (5 proc.) i CDU (5 proc.).
Taki rezultat oznacza, że CDU nie jest jeszcze pewne wejścia do parlamentu Meklemburgii-Pomorza Przedniego.
Kto wygrywa w Berlinie?
W Berlinie zwycięska Lewica uzyskała zgodnie z badaniem dla stacji ZDF 26 proc. głosów. Drugie było CDU z poparciem na poziomie 20 proc. Kolejne miejsca zajęli Zieloni (15,5 proc.), AfD (13,5 proc.), SPD (12 proc.) oraz skrajnie lewicowe BSW (5 proc.).
Podobnie prezentują się wyniki badania exit poll dla stacji ARD. Ta prognoza daje w Meklemburgii-Pomorzu Przednim 37,3 proc. AfD, 35,5 SPD, 7,5 proc. Lewicy oraz 5,3 proc. CDU i 5 proc. BSW. W przypadku Berlina prognoza to: Lewica 24,9 proc., CDU 20 proc., AfD 15,7 proc., Zieloni 15 proc., SPD 11,9 proc. i BSW 5 proc.
Merz: wynik w Meklemburgii-Pomorzu Przednim to katastrofa
W pierwszym komentarzu kanclerz Niemiec Friedrich Merz ocenił, że wynik w Meklemburgii-Pomorzu Przednim to katastrofa. Przemawiając z siedziby CDU w Berlinie kanclerz mówił, że Niemcy potrzebują zmian i reform, a zaufanie do instytucji spada.
Chcę pchnąć nasz kraj naprzód
– powiedział Merz, dodając że „reformy muszą zostać przeprowadzone”.
Ta deklaracja odczytywana jest w Niemczech jako wola pozostania kanclerza na stanowisku szefa rządu.
Niedzielne wyniki to kolejne po wyborach w Saksonii-Anhalcie z 6 września rozczarowujące dla chadeków rezultaty. Jak spekulowało się, taki scenariusz może kosztować Merza nawet przyszłość w urzędzie kanclerskim. Szef niemieckiego rządu jest rekordowo niepopularny i powszechnie krytykowany za styl komunikacji. W ostatnich miesiącach jego pozycja w partii osłabła.
Wygraną w Meklemburgii-Pomorzu Przednim z radością przyjęło kierownictwo liderującej w ogólnokrajowych sondażach AfD. Współprzewodnicząca tego ugrupowania Alice Weidel komentując wybory stwierdziła w niedzielę, że AfD jest „nową partią ludową w Niemczech” i „zastąpiła na tym miejscu CDU”.
Mimo zwycięstwa AfD ma iluzoryczne szanse na utworzenie rządu w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Na fotelu premierki utrzyma się prawdopodobnie liderka landowego SPD Manuela Schwesig.
W Berlinie natomiast władze powinna przejąć Lewica. Nowym burmistrzem niemieckiej stolicy zostanie zapewne mająca tureckie korzenie Elif Eralp. Jeśli do tego dojdzie, 45-latka będzie pierwszą osobą o pochodzeniu migranckim na tym stanowisku.
„Miłość i sprawiedliwość zwyciężyły nad nienawiścią”
W wieczór wyborczy Eralp mówiła, że w Berlinie „miłość i sprawiedliwość zwyciężyły nad nienawiścią” i taki „sygnał idzie w świat”.
Od dziś wspólnie zmieniamy nasz Berlin i czynimy z niego lepsze miejsce
– zapowiedziała.
Ruszyły wybory lokalne w Niemczech. Ważą się losy Merza
W niedzielę (20 września) o godz. 8 rozpoczęły się wybory do parlamentów Berlina i Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Ich wyniki, po niedawnej dotkliwej porażce CDU w Saksonii-Anhalcie, mogą mieć poważne konsekwencje na szczeblu federalnym i kosztować kanclerza Friedricha Merza nawet stanowisko.
W Berlinie, gdzie rządzi koalicja CDU z SPD, wyłoniony zostanie skład Izby Deputowanych, czyli parlamentu kraju związkowego Berlin, oraz dwunastu zgromadzeń dzielnicowych. Po raz pierwszy w wyborach do Izby Deputowanych będą mogli wziąć udział także 16- i 17-latkowie.
Zgodnie z badaniem Politbarometer dla stacji ZDF, opublikowanym w piątek, w wyborach w stolicy Niemiec powinna zwyciężyć Lewica, która może liczyć na wynik na poziomie 22 proc. Kolejne miejsca w badaniu przypadły CDU (20 proc.), AfD (18 proc.), Zielonym (15 proc.) oraz SPD (12 proc.).
Gdyby takie przewidywania sprawdziły się, to prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) podwoiłaby wynik, jaki uzyskała w Berlinie w poprzednich wyborach na poziomie kraju związkowego w 2023 roku. Byłby to kolejny dobry rezultat dla partii po głosowaniu w Saksonii-Anhalcie z 6 września, gdzie wygrała uzyskując 43,8 proc. głosów.
W Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie obecnie rządzi koalicja SPD z Lewicą, w sondażach prowadzi AfD, o kilka punktów procentowych wyprzedzając SPD. W parlamencie w Schwerinie powinno znaleźć się także zgodnie z sondażami miejsce dla Lewicy, CDU oraz Zielonych.
W niedzielnych wyborach ze szczególną uwagą obserwowane będą rezultaty CDU kanclerza Friedricha Merza, który mierzy się z kryzysem zaufania. Ewentualne rozczarowujące dla chadeków rezultaty mogą nasilić wezwania do zmiany na stanowisku szefa rządu federalnego.
Lokale wyborcze będą otwarte do godziny 18. Po ich zamknięciu opublikowane zostaną prognozy exit poll, wstępny końcowy wynik znany będzie w nocy.
