Rosja nasili działania przeciwko Ukrainie? BBN o potencjalnym terminie eskalacji

Fot. Pexels

Fot. Pexels

Blokada pomocy Ukrainie to nadrzędny cel działań Rosji w Europie – podkreślają przedstawiciele Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Z analiz BBN wynika, że prawdopodobna jest eskalacja rosyjskich działań wojskowych przeciwko Ukrainie w okresie jesienno-zimowym.

Gen. dyw. Adam Rzeczkowski, dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi BBN, przekazał, że od początku września obserwowane są agresywne działania rosyjskich służb wymierzone w miejsca, które są wykorzystywane w Europie do dostarczania pomocy Ukrainie.

To na przykład kolej, mosty, czy też przejścia graniczne

– powiedział na spotkaniu z dziennikarzami.

Zablokowanie możliwości udzielania pomocy Ukrainie to nadrzędny cel działań Federacji Rosyjskiej w Europie. Rosji nie udało się doprowadzić do odcięcia Ukrainy od wsparcia finansowego, dlatego przeszła do prób niszczenia infrastruktury

– zauważył generał.

Plan Rosji w najbliższym czasie

Płk Mariusz Soliwodzki, zastępca dyrektora Departamentu Analiz BBN, zaznaczył, że w perspektywie krótkoterminowej scenariusz pełnoskalowej agresji zbrojnej Rosji na państwa NATO wydaje się mało prawdopodobny, jednak – jak zastrzegł – „przy założeniu, że w percepcji Kremla będzie się to wiązało z wysokim ryzykiem wybuchu konfliktu z całym Sojuszem Północnoatlantyckim”.

– Bardziej realistyczny pozostaje scenariusz coraz bardziej agresywnych rosyjskich działań poniżej tzw. progu wojny, z użyciem środków stricte wojskowych włącznie – dodał.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Płk Soliwodzki przekazał ponadto, że „z analiz BBN wynika, że prawdopodobieństwo przeprowadzenia dodatkowej mobilizacji w Rosji po wyborach do Dumy Państwowej pozostaje umiarkowanie wysokie”. Wybory do Dumy – do których nie dopuszczono żadnej partii realnie opozycyjnej wobec Kremla – rozpoczęły się w piątek i potrwają do niedzieli. Przebiegają w warunkach niedemokratycznych i są uznawane za formalność.

Pytaniem, na które nie ma jeszcze pełnej odpowiedzi, jest skala spodziewanej mobilizacji i perspektywa, na ile istotnie zmieni ona przebieg konfliktu zbrojnego z Kijowem. Prawdopodobna jednak wydaje się eskalacja rosyjskich działań wojskowych przeciwko Ukrainie w okresie jesienno-zimowym

– powiedział płk Soliwodzki.

Rosja skazana na dyktaturę

Według Departamentu Analiz BBN Rosja jako system nie jest obecnie zdolna do demokratyzacji.

Niezależnie od „frontmana” u władzy, Kreml pozostanie – w dającej się przewidzieć perspektywie czasowej – systemem niezdolnym do prowadzenia polityki zagranicznej opartej na zasadzie win-win

– podkreślił płk Soliwodzki.

Polityka prowadzona przez Federację Rosyjską wskazuje na utrzymywanie przez nią kursu konfrontacyjnego, brak gotowości do realnego zakończenia wojny na Ukrainie i powrotu do przestrzegania norm międzynarodowych

– powiedział.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Jak mówił, Rosja – dążąc do odbudowy imperialnych wpływów – aktywnie kształtuje prognozowane przez nią środowiska pola walki.

Systematycznie i systemowo dąży do osłabienia potencjalnych przeciwników we wszystkich obszarach funkcjonowania, dobierając przy tym narzędzia do poszczególnych państw, w tym w odniesieniu do Polski

– wyjaśnił.

Nawet ewentualne zawieszenie broni, zamrożenie lub nawet zakończenie wojny na Ukrainie nie wyeliminuje długoterminowego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej dla państw regionu

– podsumował płk Soliwodzki.

O spodziewanej eskalacji działań Moskwy mówił w Sejmie w czwartek (17 września) premier Donald Tusk. Szef rządu powiedział, że najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższych kilka miesięcy zakłada „poważne zdarzenia” i wymaga od wszystkich „mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów”. Tusk zaznaczył, że mówi o najbliższych miesiącach, do wczesnej wiosny, „ponieważ według wszystkich źródeł właśnie późna jesień i zima będą najbardziej krytycznym momentem w dotychczasowej wojnie rosyjsko-ukraińskiej”.

Jak powiedział premier, w ocenie służb wywiadowczych, w planie rosyjskim są także hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Dodał, że „potencjalne, możliwe uderzenia będą miały charakter w cudzysłowie przypadkowy, tak aby paraliżować albo przynajmniej osłabiać motywację państw NATO, aby stosować odpowiednie przepisy NATO-wskie w przypadku agresji na któryś z krajów członkowskich”.

Czytaj także:

Exit mobile version