Standerski: Meta powinna przedstawić pełne statystyki i działania ws. oszukańczych reklam

Fot. Unsplash

Fot. Unsplash

Meta Platforms powinna przedstawić pełne statystyki i działania ws. oszukańczych reklam, które pojawiają się na Facebooku i Instagramie – ocenił podczas sejmowej komisji wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Jeśli platforma sobie z tym nie radzi, powinna ograniczyć skalę działalności – dodał.

W czwartek (17 września) podczas sejmowej komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii odbyła się debata na temat funkcjonowania systemów reklamowych platform cyfrowych, deepfake’ów oraz skuteczności mechanizmów ochrony użytkowników mediów społecznościowych. 

Prezes Fundacji Instrat Michał Hetmański oraz jej członek dr Jarosław Kopeć przedstawili podczas komisji raport „Skala problemu. Oszukańcze reklamy na platformach Mety”. Chodzi o reklamy materiałów w mediach społecznościowych, w których oszuści generowali za pomocą sztucznej inteligencji wizerunek znanych osób i zachęcali w ten sposób do fałszywych inwestycji. Pieniądze wyłudzone od użytkowników trafiały w rzeczywistości na konta cyberprzestępców. Fundacja Instrat oszacowała potencjalne przychody Meta Platfroms z emisji tego typu oszukańczych reklam w Polsce na około 760 mln zł rocznie. Jak wyliczyli, kwota ta stanowi ok. 37 proc. całkowitych rocznych przychodów polskiej spółki Facebooka, które wyniosły w 2025 r. ponad 2 mld zł. 

Prezes Hetmański wskazał, że dane z raportu są niepełne, ze względu na ograniczenia, która nakładała na badaczy Meta Platforms.

Żałujemy, że na sali (sejmowej – PAP) nie ma przedstawicieli firmy Meta, która powinna przystąpić do dialogu. (…) Może ona bez problemu odpowiedzieć na nasz raport, który powstał we współpracy z ekspertami od cyberbezpieczeństwa i social mediów

– zaznaczył Hetmański. 

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski przekazał, że w odpowiedzi na raport Instrat, Meta Platforms powinna przedstawić pełne statystyki i działania podjęte ws. oszukańczych reklam, które pojawiają się na Facebooku i Instagramie. 

Standerski ocenił wyniki raportu Instrat, jako „jeszcze bardziej zatrważające” niż wcześniejsze doniesienia agencji Reuters, mówiące o tym, że 10 proc. globalnych przychodów Mety w 2024 r. pochodziło z reklam oszustw i zakazanych towarów. 

Musimy pamiętać, że przekazywanie pełnych, szczegółowych informacji na temat struktury przychodów firmy, zwłaszcza na rynku reklamowym, nie jest dobrym zwyczajem, a obowiązkiem wynikającym wprost z rozporządzenia unijnego. (…) – Oczekujemy od każdej platformy cyfrowej tylko jednego: przestrzegania prawa krajowego i prawa Unii Europejskiej

– zaznaczył wiceminister cyfryzacji.

Dodał, że Meta nie przedstawiła takich statystyk, co jest elementem postępowania prowadzonego wobec platformy przez Komisję Europejską (KE). 

A jeżeli jakakolwiek firma nie potrafi przekazać informacji albo stwierdza, że nie może walczyć z oszukańczymi reklamami ze względu na ich skalę, no to trzeba jasno powiedzieć, że firma, która nie radzi sobie w danych warunkach, powinna ograniczyć skalę swojego działania

– mówił ponadto wiceszef Ministerstwa Cyfryzacji (MC). 

Przekazał ponadto, że Polska buduje koalicję państw przeciwko oszukańczym reklamom na Facebooku i Instagramie. W związku z tym wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zaapelował do poszczególnych krajów UE o przekazywanie danych w tej sprawie do Komisji Europejskiej. Standerski tłumaczył, że dołączenie materiałów z innych państw członkowskich pozwoli na lepsze oszacowanie strat poniesionych przez użytkowników i lepsze oszacowanie kary finansowej, jaką powinna ponieść Meta w wyniku postępowania KE. Resort cyfryzacji zawnioskował o karę 250 mln euro, czyli ponad miliard złotych, ale – jak objaśnił Standerski – kwota ta została oszacowana tylko na podstawie danych z rynku polskiego. 

Po tym apelu (Gawkowskiego – PAP) już w tej chwili Dania i Finlandia pozytywnie odpowiedziały i również przekazały informacje do Komisji Europejskiej. Jesteśmy również w stałym kontakcie z ministrami cyfryzacji Francji, Niemiec oraz innych państw członkowskich Unii Europejskiej. Podejmujemy również działania na poziomie krajowym. Przygotowujemy nowe rozwiązania z innymi ministerstwami, w tym z Ministerstwem Sprawiedliwości. Będziemy informować o efektach tych działań w następnych dniach

– wskazał wiceszef Ministerstwa Cyfryzacji (MC). 

Autorzy raportu Instrat zarekomendowali, by Komisja Europejska krytycznie zweryfikowała, czy Meta realnie spełnia wymogi Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Ich zdaniem UE powinna także ocenić dostępność do usuniętych przez Metę reklam, która jest blokowana, co sprawia utrudnienia w monitorowaniu oszustw przez niezależne ośrodki. 

Jednocześnie analitycy zaapelowali, aby koncern Meta podjął działania naprawcze obejmujące dopuszczanie do systemu wyłącznie zweryfikowanych reklamodawców, skuteczną weryfikację treści przed ich publikacją oraz likwidację opóźnień w raportowaniu. Wyrazili także oczekiwanie na swobodny dostęp do danych z Biblioteki Reklam Mety. 

Biuro prasowe Mety w przesłanym do PAP oświadczeniu stwierdziło, że raport Fundacji Instrat został „zlecony przez prawników pana (Rafała) Brzoski”. 

Brzoska, prezes InPostu, w środę na swoim kanale X poinformował o opublikowaniu przez Fundację Instrat raportu pod tytułem „Skala problemu. Oszukańcze reklamy na platformach Mety”. 

W komunikacie biura prasowego Mety czytamy, że „ten raport (Fundacji Instrat – PAP) to fikcja stworzona na zamówienie, która służy wprowadzaniu opinii publicznej w błąd. Raport został zamówiony przez kancelarię prawną reprezentującą osobę, która nas pozwała. Opiera się na błędnych założeniach, nieprawidłowych definicjach i małej próbie badawczej, co daje zawyżone i absurdalne liczby, przedstawiające w fałszywym świetle naszą szeroko zakrojoną pracę na rzecz walki z oszustwami”. 

W ten sposób Big Tech odniósł się do konfliktu z prezesem Brzoską. Wszedł on w spór prawny z koncernem po tym, jak na Facebooku i Instagramie masowo pojawiły się nielegalne reklamy typu deepfake i scam, bezprawnie wykorzystujących wizerunek jego oraz jego żony do wyłudzenia pieniędzy. 

Pomimo wyroków sądów i decyzji Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) nakazujących blokadę tych treści, fałszywe reklamy wciąż były publikowane i trafiły do dzieci przedsiębiorcy. To skłoniło Brzoskę do publicznego zaatakowania Mety, w tym ujawnienia nazwisk polskich menadżerów pracujących w firmie. W odwecie gigant technologiczny tymczasowo zablokował konto biznesmena, odrzucając przy tym odpowiedzialność za problem. W konflikt włączył się polski rząd, żądając wyjaśnień od Mety. 

Ponadto w oświadczeniu Meta wskazała, że „raport nieprawdziwie twierdzi, że każde usunięcie reklamy – niezależnie od jego przyczyny – wynikało z oszustwa, a wiele wniosków raportu opiera się na danych zebranych z jednego profilu, celowo przygotowanego tak, by przyciągał określone rodzaje reklam”. 

Meta zapewniła, że usuwa treści niezgodne z prawem „natychmiast po ich wykryciu” na swoich platformach.

Współpracujemy też z branżą, administracją publiczną i organami ścigania, aby rozbijać stojące za nimi siatki przestępcze. W Polsce ponad 88 proc. oszukańczych reklam, które usunęliśmy od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r., zostało zdjętych zanim ktokolwiek nam je zgłosił, a wprowadzony niedawno udoskonalony model AI dodatkowo zwiększył liczbę usunięć reklam podszywających się pod osoby publiczne o 50 proc.

– czytamy w przesłanym komunikacie. 

Będziemy nadal rozwijać nasze narzędzia i jesteśmy otwarci na konstruktywną krytykę. Ten raport takiej nie zawiera

– dodała Meta. 

Podczas sejmowej komisji prok. Adam Klawikowski z Prokuratury Krajowej podkreślił, że podejmowane przez prokuraturę działania mogą być jedynie reaktywne – postępowanie jest wszczynane dopiero, gdy zgłoszą się pokrzywdzeni. Jego zdaniem korzystne byłoby systemowe rozwiązanie, które pozwoliłoby jeszcze przed wszczęciem postępowania karnego na masowe blokowanie kampanii promocyjno-reklamowych. Zaznaczył bowiem, że takie kampanie pozostają aktywne niejednokrotnie również w trakcie postępowania – co sprawia, że pokrzywdzonych przybywa. 

Fundacja Instrat powstała w 2016 r. Jako niezależny ośrodek analityczno-badawczy zajmuje się m.in. tematyką gospodarki cyfrowej i big techów, zrównoważonych finansów oraz analizą rynków energetycznych. 

Meta Platforms to amerykański konglomerat technologiczny. W skład grupy Meta, oprócz Facebooka, wchodzą również m.in. WhatsApp, Instagram czy Messenger. 

W końcu października 2025 r. KE ogłosiła, że firmy Meta oraz TikTok naruszyły przepisy w zakresie przejrzystości zapisane w unijnym Akcie o usługach cyfrowych (DSA). Obu gigantom cyfrowym grozi kara w wysokości do 6 proc. ich całkowitego rocznego obrotu na świecie.

Exit mobile version