Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham wymieniał wiadomości z osobą podszywającą się pod szefową personelu Białego Domu Susie Wiles – napisał w poniedziałek (17 sierpnia) serwis Politico. Źródło portalu na Downing Street zapewniło, że szef rządu nie wyjawił istotnych informacji.
Według czterech urzędników, na których powołało się Politico, Burnham wymieniał się wiadomościami z osobą podającą się za Wiles, jedną z najbliższych współpracowniczek prezydenta USA Donalda Trumpa, ale w pewnym momencie nabrał podejrzeń i przerwał wymianę.
Downing Street nie skomentowało tych doniesień
Downing Street nie skomentowało tych doniesień, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego. Źródło zaznajomione ze sprawą powiedziało Politico, że wymiana wiadomości nie stanowiła zagrożenia i sprowadzała się do wysłania „kilku pozbawionych znaczenia wiadomości”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Trump o porozumieniu w Mekce: to ważny pierwszy krok
Prezydent USA Donald Trump wyraził w niedzielę (16 sierpnia) zadowolenie z podpisania w Mekce przez Turcję, Arabię Saudyjską i Pakistan porozumienia o wspólnej obronie w Mekce. Ocenił, że to...
Czytaj więcejDetailsWedług serwisu ambasada Wielkiej Brytanii w Waszyngtonie była na tyle zaniepokojona tym zdarzeniem, że powiadomiła Biały Dom. W brytyjskim rządzie pojawiły się bowiem obawy, że telefon Wiles mógł zostać zhakowany.
W zeszłym roku dziennik „Wall Street Journal” poinformował, że Wiles przekazała współpracownikiem, że ktoś włamał się do jej telefonu.
W 2022 roku, kilka tygodni po wybuchu pełnoskalowej wojny Rosji przeciw Ukrainie, ofiarą podobnego oszustwa padli ówcześni ministrowie obrony i spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii, Ben Wallace i Priti Patel, którzy – jak się okazało – rozmawiali z Rosjanami podszywającymi się pod ukraińskich polityków.
W 2024 roku szef brytyjskiej dyplomacji David Cameron rozmawiał z kolei krótko z osobą podszywającą się pod byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę.
