W Estonii na rzece Narwa, która oddziela ten kraj od Rosji i stanowi też granicę NATO, został uruchomiony nowy system wykrywania i monitorowania dronów. Radary pozwalają również śledzić rosyjskie samoloty rozpoznawcze poruszające się wzdłuż granicy.
Na razie estońska Straż Graniczna może obserwować ruch bezzałogowców na około jednej trzeciej rzecznego odcinka granicy z Rosją. W przyszłym roku system ma objąć cały rzeczny odcinek granicy.
Pierwszych pięć masztów radarowych ustawiono nad rzeką wiosną. Teraz wyposażono je w urządzenia monitorujące, dzięki którym funkcjonariusze po raz pierwszy mogą śledzić ruch dronów na granicy i w jej pobliżu.
Obecnie estońskie służby mogą przede wszystkim wykrywać i śledzić bezzałogowce. Kolejnym etapem ma być stworzenie możliwości ich zwalczania, zarówno na wschodniej granicy, jak i w głębi kraju.
Trwa budowa kolejnych radarów, które mają objąć rzekę Narwę aż do jeziora Pejpus. Mają zostać uruchomione w przyszłym roku.
