Najlepsze dopiero przed nami – oświadczył prezydent USA Donald Trump podczas przemówienia wygłoszonego w Waszyngtonie w sobotę wieczorem (4 lipca) czasu miejscowego (w niedzielę rano w Polsce) z okazji 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych. Przemówienie zostało opóźnione z powodu zagrożenia burzą. Z okazji 250-lecia USA do Trumpa zadzwonił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i przywódca Rosji Władimir Putin.
Dobry wieczór, Ameryko! Jeśli wydaje się wam, że to było łatwe, to nic bardziej mylnego
– powiedział Trump na początku przemówienia, które rozpoczęło się z ok. 1,5-godzinnym opóźnieniem w związku z ewakuacją parku National Mall z powodu zagrożenia burzowego.
Ze względu na ryzyko goście musieli schronić się w okolicznych budynkach. Gdy zagrożenie minęło, teren wydarzenia otwarto ponownie i publiczność zaczęła wracać na widownię po kontroli bezpieczeństwa.
Przemówienie Trumpa w 250. rocznicę niepodległości USA
Chcę podziękować wszystkim, bo zrobiliście to, co należało. Zobaczyliście błyskawice, a ja powiedziałem: nie ma mowy. Nawet jeśli miałbym przemawiać do jednej osoby o czwartej nad ranem, i tak tu będę. Nie ma mowy, żeby cokolwiek nas powstrzymało
– podkreślił Trump.
Prezydent poinformował, że przed zarządzeniem ewakuacji na miejscu było około 375 tys. ludzi.
A teraz jest nas nadal ok. 150 tys. – dodał. – Chcę wam podziękować. Jest mi bardzo przykro z powodu tych, którzy musieli wyjść i nie mogli już wrócić. Ale wy jesteście wyjątkowymi ludźmi i nasz kraj jest wyjątkowy
– podkreślił Trump, któremu podczas wydarzenia towarzyszyli członkowie rodziny i gabinetu, w tym pierwsza dama Melania Trump.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Prezydent Karol Nawrocki złożył Amerykanom gratulacje z okazji 250. rocznicy niepodległości USA [AKTUALIZACJA]
250 lat niepodległych Stanów Zjednoczonych to jubileusz narodu, który na trwałe wpisał się w historię walki o wolność i demokrację - napisał w sobotę (4 lipca) prezydent Karol Nawrocki z okazji...
Czytaj więcejDetailsTen kraj jest domem wolności. To ziemia wolności, a ta flaga jest sztandarem najbardziej niezwykłego, wyjątkowego i niesamowitego narodu, jaki kiedykolwiek istniał na Ziemi
– oświadczył prezydent.
Zapewnił, że dziś USA są „silniejsze, bardziej wolne, bogatsze, bezpieczniejsze i dumniejsze niż kiedykolwiek wcześniej”.
Podobnie jak w piątek podczas przemówienia pod górą Rushmore, Trump mówił też o komunizmie i konieczności uchwalenia ustawy Save America Act. Na scenę zapraszał amerykańskich weteranów i członków ich rodzin oraz astronautów.
Trump pewny kraju: dopiero się rozpędzamy
Ameryka nigdy nie będzie krajem komunistycznym – zadeklarował Trump. – Nasi żołnierze nie walczyli z komunizmem na polach bitew całego świata po to, by to zagrożenie znów podniosło łeb tutaj, w Ameryce. Nie pozwolimy, by do tego doszło. Tego rodzaju zagrożenie trzeba powstrzymać natychmiast, zanim zdąży się rozwinąć. To tak jak z nowotworem: trzeba go wyciąć, i to jak najszybciej
– oznajmił prezydent, który w ostatnim czasie kilkukrotnie atakował przeciwników politycznych, nazywając ich „komunistami”.
Ameryka wróciła i chcemy utrzymać jej wielkość. Dokonamy tego, przyjmując ustawę „Save America Act”, która przewiduje, że wszyscy wyborcy będą musieli okazać dokument tożsamości, a także przedstawić dowód obywatelstwa. Nie będzie również głosowania korespondencyjnego, z wyjątkiem przypadków choroby, niepełnosprawności, służby wojskowej lub podróży (uprawnionej do głosowania osoby – PAP). Dzięki temu nie będzie już oszustw wyborczych. To bardzo proste
– kontynuował prezydent, który od dawna żąda, by Republikanie przegłosowali tę ustawę.
Trump przekonywał też Amerykanów, że kraj „dopiero się rozpędza”.
To, co najlepsze, jest jeszcze przed nami. To dopiero świt złotej ery Ameryki. W tę 250. rocznicę i Dzień Niepodległości deklarujemy, tak jak uczynili to nasi przodkowie dwa i pół wieku temu, że dla naszego kraju, dla naszych dzieci i dla sprawy wolności wyniesiemy Amerykę na nowy poziom, na poziom, jakiego dotąd nie osiągnęła. Uczynimy ją większą, lepszą i silniejszą, a także będziemy ją kochać jeszcze bardziej
– oświadczył Trump.
Po zakończeniu jego wystąpienia, które trwało ok. 35 minut, odegrano hymn państwowy i rozpoczął się pokaz fajerwerków, który Trump zapowiadał jako „największy w historii”.
Putin przedstawił Trumpowi sytuację na froncie
Rosyjski przywódca Władimir Putin rozmawiał telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem – poinformowały w sobotę późnym wieczorem rosyjskie media, które cytuje Reuters. Informację o tym przekazał doradca Putina do spraw zagranicznych, Jurij Uszakow.
Rozmowa telefoniczna rozpoczęła się od tego, że (…) Putin osobiście złożył gratulacje Donaldowi Trumpowi i całemu narodowi amerykańskiemu z okazji tego znaczącego święta
– powiedział Uszakow, którego za rosyjskimi mediami cytuje Reuters.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Rosjanie zaangażowani w rozwój broni chemicznej objęci unijnymi sankcjami
Kraje członkowskie UE zgodziły się w piątek (3 lipca) jednomyślnie na nałożenie sankcji na sześciu Rosjan zaangażowanych w rozwój broni chemicznej, w szczególności epibatydyny. Toksyna ta została wykryta w...
Czytaj więcejDetailsWedług Kremla rozmowa trwała 85 minut i dotyczyła m.in. sytuacji na froncie ukraińskim. Putin miał zdać Trumpowi relację w tej sprawie. Prezydent USA miał natomiast po raz kolejny zadeklarować pomoc w zakończeniu wojny. Według Uszakowa prezydent USA zapewnił, że poruszy tę sprawę podczas szczytu NATO, który w nadchodzącym tygodniu odbędzie się w stolicy Turcji, Ankarze.
Zgodnie z cytowanym przez Reutersa komunikatem doradcy Putina, amerykańscy wysłannicy „Steve Witkoff i Jared Kushner będą kontynuować wysiłki na rzecz wynegocjowania porozumienia i są gotowi do kolejnej wizyty w Moskwie”. Uszakow przekazał też, że rozmowa „była konstruktywna”.
Reuters przypomniał, że w piątek Moskwa poinformowała o zajęciu strategicznie położonego miasta Konstantynówka w obwodzie donieckim oraz o całkowitym opanowaniu obwodu ługańskiego. Dzień później zaprzeczyli temu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz Sztab Generalny ukraińskiej armii.
Zełenski z apelem do Trumpa
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w sobotę, że rozmawiał telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Przekazał na X, że pogratulował z okazji 250-lecia powstania Stanów Zjednoczonych oraz stwierdził, że „determinacja Ameryki ma decydujące znaczenie” dla zakończenia wojny.
Odbyliśmy bardzo owocną rozmowę (…). Jesteśmy wdzięczni Stanom Zjednoczonym za wszelką, otrzymaną pomoc (…) i głęboko cenimy to, że Ameryka stoi u naszego boku w obronie naszej niepodległości. Jestem wdzięczny każdemu Amerykaninowi, któremu leży na sercu przyszłość Ukrainy, Europy oraz wszystkich ludzi na całym świecie, dla których wolność ma znaczenie
– napisał Zełenski.
Ukraiński prezydent przekazał, że rozmowa dotyczyła też sytuacji na froncie oraz działań dyplomatycznych.
Dalsza część tekstu pod wpisem
I have congratulated President Trump @POTUS and all Americans on the Independence Day. We’ve had a very good phone call.
We are grateful to the United States for all the assistance we have received – from Javelins and Patriots to political support – and we deeply value that… pic.twitter.com/FKAPdpvnSN
— Volodymyr Zelenskyy / ????????? ?????????? (@ZelenskyyUa) July 4, 2026
Istnieje realna szansa na zakończenie tej wojny, a determinacja Ameryki ma decydujące znaczenie. Uzgodniliśmy, że będziemy kontynuować te rozmowy podczas szczytu NATO w Ankarze
– poinformował Zełenski.
Również w sobotę wieczorem (4 lipca) rozmowę telefoniczną z Trumpem odbył rosyjski przywódca Władimir Putin. Zgodnie z informacją przekazaną przez jego doradcę do spraw zagranicznych, Jurija Uszakowa, oprócz gratulacji z okazji jubileuszu 250-lecia USA rozmowa dotyczyła też sytuacji na froncie. Według relacji agencji Reutera, na podstawie rosyjskich mediów, Trump zadeklarował pomoc w zakończeniu wojny i zapewnił, że poruszy tę sprawę podczas szczytu NATO, który w nadchodzącym tygodniu odbędzie się w stolicy Turcji, Ankarze.
Reuters przypomniał, że w piątek Moskwa poinformowała o zajęciu strategicznie położonego miasta Konstantynówka w obwodzie donieckim oraz o całkowitym opanowaniu obwodu ługańskiego. Dzień później zaprzeczyli temu prezydent Ukrainy oraz Sztab Generalny ukraińskiej armii.
