W podwójnym trzęsieniu ziemi z 24 czerwca w Wenezueli zginęło co najmniej 2595 osób, a 12,4 tys. zostało rannych – ogłosiła w czwartek wieczorem (2 lipca) czasu miejscowego p.o. prezydenta kraju Delcy Rodriguez. Odrzuciła przy tym oskarżenia o spóźnioną reakcję władz na kataklizm.
W środę władze Wenezueli informowały o 2295 zabitych i 11,3 tys. rannych. Eksperci obawiają się, że bilans ofiar może znacznie wzrosnąć, biorąc pod uwagę skalę zniszczeń i fakt, że liczba zaginionych szacowana była na ponad 50 tys.
Na konferencji prasowej w czwartek wieczorem (2 lipca) czasu miejscowego (w piątek nad ranem w Polsce) Rodriguez odniosła się do zarzutów o spóźnioną reakcję władz. – Nie czekaliśmy jednego, dwóch, trzech dni. Zaczęliśmy działać natychmiast – oświadczyła.
Dalsza część tekstu pod grafiką
W odpowiedzi na pytanie o doniesienia na temat mieszkańców stanu La Guaira, którzy bez pomocy państwowych służb przez pierwsze 48 godzin po trzęsieniach gołymi rękoma odgarniali gruzy w poszukiwaniu bliskich, Rodriguez potępiła „narracje tworzone w laboratoriach propagandy” – przekazała agencja AP.
Upolitycznianie tragedii humanitarnej, takiej jak ta, gdy rząd Wenezueli i jej władze nie szczędziły wysiłków, jest haniebne
– dodała Rodriguez, która była wiceprezydentką pod rządami autorytarnego przywódcy Nicolasa Maduro, a w styczniu przejęła władzę po obaleniu go przez siły USA.
Oświadczyła również, że akcje ratunkowe nadal trwają. – Możemy jeszcze znaleźć ocalałych – oceniła.
W czwartek pracujące w Wenezueli ekipy z kilku państw uratowały około 40-letniego dozorcę Hernana Gila, który spędził ponad tydzień pod gruzami zawalonego centrum handlowego. Wiceszef wenezuelskiej dyplomacji Oliver Blanco ocenił to jako „prawdziwy cud, który dodaje otuchy całej Wenezueli”.
W czwartek grupy ratowników z Salwadoru i Argentyny starały się wydostać dziewięcioletniego chłopca o imieniu Fabio, od ośmiu dni uwięzionego pod gruzami 12-piętrowego budynku w stanie La Guaira. Chłopiec jest na głębokości około sześciu metrów i nie wyklucza się, że razem z nim mogą przebywać inne żywe osoby – podała w czwartek agencja EFE, powołując się na ratowników.
Komentatorzy podkreślają, że szanse na odnalezienie kolejnych żywych osób pod gruzami spadają z każdą godziną.
Na konferencji Rodriguez powiedziała też, że rząd w Caracas prowadzi rozmowy z władzami USA i Międzynarodowym Funduszem Walutowym na temat „odzyskania środków”, które umożliwią odbudowę zniszczonej infrastruktury. Dodała, że do Wenezueli przybyła niedawno „bardzo wyspecjalizowana i profesjonalna” grupa z Izraela, która ma pomagać w ocenie szkód – przekazała EFE.
Władze w Caracas informowały, że w wyniku trzęsienia ziemi uszkodzonych zostało 855 budynków, z których 189 zawaliło się. Amerykańska agencja kosmiczna NASA oceniła natomiast na podstawie obrazów satelitarnych, że uszkodzonych budynków może być nawet blisko 59 tys.
Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) ogłosił w ubiegłym tygodniu, że bezpośrednie straty spowodowane trzęsieniami ziemi w Wenezueli szacowane są na 6,7 mld dolarów, czyli około 6 proc. PKB tego kraju. Organizacja zaznaczyła, że całkowite szkody mogą być wyższe.
Czytaj także:
Trzylatek uratowany spod gruzów po sześciu dniach od trzęsień ziemi w Wenezueli
Jordańscy ratownicy pracujący w Wenezueli po trzęsieniach ziemi poinformowali we wtorek (30 czerwca) o uratowaniu trzyletniego chłopca, który spędził sześć dni pod gruzami. Akcje ratunkowe trwają, ale szanse na...
Czytaj więcejDetails
