Prezydent USA: nie będzie żadnych opłat za tranzyt przez Ormuz, chyba że my będziemy je pobierać [AKTUALIZACJA

Ormuz. Fot. Wikipedia

Ormuz. Fot. Wikipedia

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę (20 czerwca), że Iran nie będzie pobierał opłat tranzytowych od statków przepływających przez cieśninę Ormuz ani w okresie zawieszenia broni, ani po nim. Zaznaczył jednak, że w przypadku porażki dyplomacji USA same mogą zacząć pobierać opłaty za ochronę sojuszników.

Przez 60 dni w okresie zawieszenia broni w Cieśninie Ormuz NIE BĘDZIE OPŁAT TRANZYTOWYCH i po jego upływie też NIE BĘDZIE OPŁAT TRANZYTOWYCH, chyba że zostaną one nałożone przez Stany Zjednoczone Ameryki i w ich imieniu, w przypadku braku zawarcia umowy, za usługi świadczone w charakterze Anioła Stróża krajom Bliskiego Wschodu, w celu zwrotu kosztów poniesionych w przeszłości, obecnie i w przyszłości

– napisał Trump we wpisie na Truth Social.

Wpis Trumpa to komentarz do wątpliwości powstałych w wyniku podpisania wstępnego porozumienia pokojowego z Iranem. Zapisy umowy mówią, że przez 60 dni negocjacji na temat ostatecznej wersji żegluga przez Ormuz będzie swobodna i nie będzie podlegała opłatom. Po tym okresie jednak tekst zdaje się sugerować możliwość takich opłat. Porozumienie mówi, że w przyszłości „Islamska Republika Iranu przeprowadzi dialog z Sułtanatem Omanu w celu określenia przyszłej administracji i usług morskich w cieśninie Ormuz, w porozumieniu z innymi państwami nadbrzeżnymi Zatoki Perskiej”, zgodnie z obowiązującym prawem międzynarodowym.

Pobieranie opłat od statków?

Komentując te zapisy w czwartek, wiceprezydent USA J.D. Vance wykluczył, by umożliwiały one przyszłe pobieranie opłat od statków i podkreślił, że w procesie rozmów na temat cieśniny będą uczestniczyć nie tylko Iran i Oman – państwa które według doniesień rozmawiały na temat poboru opłat – ale też inne państwa Zatoki Perskiej. Według Vance’a rozmowy te miałyby dotyczyć bezpieczeństwa żeglugi, a nie podatków.

Donald Trump już wcześniej niejednokrotnie sugerował, że to Stany Zjednoczone mogą pobierać opłaty za żeglugę. W jednej z takich wypowiedzi mówił, że mógłby to robić „wspólnie z ajatollahem”, choć potem wycofał się z tych deklaracji.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Wypowiedź prezydenta USA pada w momencie, gdy jego wysłannicy – Steve Witkoff i Jared Kushner – przybyli do Szwajcarii na rozpoczynające się w niedzielę techniczne negocjacje z Iranem na temat końcowego porozumienia, w tym również przyszłości cieśniny Ormuz. Do Witkoffa i Kushnera dołączy stojący na czele delegacji USA wiceprezydent J.D. Vance, który w sobotę odleciał z Waszyngtonu do Szwajcarii.

Iran zapowiedział, że cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta do czasu zawieszania broni w Libanie

Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, dopóki nie będzie przestrzegane zawieszenie broni w Libanie – podała w niedzielę (21 czerwca) irańska agencja informacyjna Tasnim, powołując się na źródło bliskie irańskiej delegacji mającej wziąć udział w negacjach z USA w Szwajcarii.

Według źródła szlak wodny pozostanie zamknięty także do czasu wydania zezwoleń na sprzedaż irańskiej ropy naftowej. 

Wcześniej rzecznik irańskiego MSZ poinformował w niedzielę (21 czerwca), że głównym tematem jednodniowych rozmów w kurorcie Buergenstock w Szwajcarii będzie konflikt w Libanie pomiędzy Izraelem a Hezbollahem. Jak podkreślił, „żadne porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi nie jest możliwe bez pokoju w Libanie”. 

Z kolei izraelski minister obrony Israel Kac w oświadczeniu wydanym w niedzielę stwierdził, że żołnierze Sił Obronnych Izraela prowadzą działania w południowym Libanie „nie mając żadnych ograniczeń” w zakresie eliminowania zagrożeń dla sił zbrojnych. 

Szef resortu oświadczył, że „wszystkie osiągnięcia Sił Obronnych Izraela w kampanii w Libanie zostały utrzymane”, wojska pozostają rozmieszczone w strefie bezpieczeństwa i prowadzą działania przeciwko Hezbollahowi. Dodał też, że armia izraelska „nie wycofają się ze strefy bezpieczeństwa w Libanie”. 

Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły 18 czerwca 60-dniowe zawieszenie broni na czas negocjacji pokojowych. Mimo tego Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w Teheranie ogłosił w sobotę zamknięcie cieśniny Ormuz w odpowiedzi na izraelskie ataki w Libanie. Tego samego dnia amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) poinformowało, że pomimo napiętej sytuacji w rejonie Zatoki Perskiej i cieśniny Ormuz statki handlowe kontynuują rejsy w tym regionie. 

Izrael oraz Hezbollah nie są sygnatariuszami tego porozumienia. Amerykańscy urzędnicy przekazali portalowi Axios, że obie strony zgodziły się w piątek na rozejm. W piątek prezydent USA Donald Trump przekazał w rozmowie telefonicznej ze stacją NBC News, że rozmawiał z przedstawicielami Izraela i prosił ich o zgodę na zawieszenie broni z Hezbollahem. 

Mimo trwającego rozejmu w sobotę doszło do izraelskich ataków na południową część Libanu. Jak podała w niedzielę agencja AP, w pierwszych dniach po zawarciu porozumienie między USA i Iranem zginęło 47 osób w Libanie, a także czterech izraelskich żołnierzy. 

Ormuz, trasa kluczowa dla transportu ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, została zablokowana przez Teheran na przełomie lutego i marca, gdy wybuchła wojna między USA i Izraelem a Iranem. 

Przed wybuchem konfliktu zbrojnego przez cieśninę transportowano około jednej piątej globalnego wydobycia ropy naftowej i światowego eksportu skroplonego gazu ziemnego. Zamknięcie Ormuzu doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen ropy i paliw na świecie.

Czytaj także:

Exit mobile version