Brytyjski premier Keir Starmer przygotowuje się do ogłoszenia dymisji – napisał w niedzielę (21 czerwca) tygodnik The Observer, dodając, że szef rządu ma plan stopniowego przekazania władzy następcy. Przedstawiciele rządu zaprzeczają tym doniesieniom.
Premier doszedł do wniosku, że nie jest w stanie dalej walczyć o pozostanie na stanowisku, a przyczyniło się do tego niedawne zdecydowane zwycięstwo jego największego rywala Andy’ego Burnhama w wyborach uzupełniających do Izby Gmin
– podkreśla The Observer.
(Starmer) zderzył się boleśnie z rzeczywistością: nie ma po prostu poparcia
– przekazał tygodnikowi anonimowy, wysoko postawiony polityk laburzystów.
Według kolejnego źródła Keir Starmer opracowuje harmonogram uporządkowanego oddania władzy osobie, którą Partia Pracy wybierze na swego nowego lidera.
Downing Street nazywa te doniesienia spekulacjami. Anonimowe źródło w rządzie przekazało agencji Reutera, że Keir Starmer skupia się na swojej pracy i nic nie zmieniło się od czasu, gdy deklarował, że ma zamiar walczyć o pozostanie na stanowisku. Jeszcze w piątek szef rządu mówił, że weźmie udział w ewentualnym wyścigu o władzę w partii, jeśli formalna procedura zostanie uruchomiona.
Rywal Starmera
Główny rywal Keira Starmera, Andy Burnham, dostał się w piątek do parlamentu, zdecydowanie zwyciężając w wyborach uzupełniających do Izby Gmin w Makerfield na północy Anglii. Uzyskanie mandatu otwiera mu drogę do formalnego stawienia czoła Starmerowi jako liderowi Partii Pracy, a co za tym idzie – stanowiska szefa rządu.
Według regulaminu Partii Pracy do uruchomienia procedury wyboru lidera potrzebne jest poparcie 81 posłów ugrupowania, a według rozmówców tygodnika The Observer Burnham mógłby liczyć na ponad 200 takich deklaracji.
W Zjednoczonym Królestwie trwa kryzys rządowy. Słabe wyniki sondażowe oraz niekorzystne rezultaty w wyborach lokalnych w Anglii i wyborach do parlamentów Walii i Szkocji sprawiły, że Keir Starmer mierzy się z buntem we własnej partii. Kryzys pogłębił się, gdy do dymisji niespodziewanie podał się John Healey, minister obrony, dotąd uważany za sojusznika Starmera.


















