Premier Donald Tusk po szczycie przywódców UE w Brukseli powiedział, że ataki dronowe Ukrainy na Moskwę wzbudziły dość powszechne uznanie. Podkreślił, że Unię w polityce międzynarodowej reprezentuje szef Rady Europejskiej. Jak dodał, Polska nie zgodzi się, by w imieniu UE występowały pojedyncze kraje.
Wszyscy bez wyjątku wyrażali się ze słowami zrozumienia, dlaczego Ukraina broni się w ten sposób, szczególnie po ataku na Kijów i Ławrę Peczerską
– relacjonował rozmowy na szczycie premier.
Jak dodał, wśród unijnych przywódców jest uczucie, że pomoc europejska na Ukrainie przynosi efekty i Rosja w tej chwili na pewno nie wygrywa wojny.
Rozmawialiśmy m.in. o atakach dronowych na Moskwę. One wzbudziły, nie chcę powiedzieć entuzjazm, ale dość powszechne uznanie wśród państw europejskich
– powiedział Tusk na konferencji prasowej w Brukseli.
Ostrzegł jednocześnie, że im trudniejsza jest sytuacja Rosji na froncie, tym bardziej zwiększa się ryzyko agresywnych działań Rosji wobec państw europejskich z nią graniczących.
Negocjacje Unii Europejskiej z Rosją?
Tusk wyraził przekonanie, że „nic nie wskazuje na to, aby Rosja dzisiaj była zainteresowana jakimikolwiek negocjacjami” w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Dlatego — jak podkreślił — dyskusja o tym, kto ma reprezentować UE, jest kompletnie bezzasadna.
Gdyby jednak do rozmów z Rosją doszło, to w imieniu UE powinien je prowadzić szef Rady Europejskiej Antonio Costa. – Mamy narzędzia i procedury opisane w traktatach – powiedział. Dodał, że uświadomił to pozostałym przywódcom i że „niektórzy byli zaskoczeni”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Zełenski po spotkaniu z Tuskiem: mamy wspólne wyzwania wynikające z agresji Rosji
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w czwartek (18 czerwca) o spotkaniu w Brukseli z polskim premierem Donaldem Tuskiem i powiadomił, że tematem rozmowy były wspólne wyzwania, które wynikają z agresji...
Czytaj więcejDetailsOdniósł się w ten sposób do trwających w UE od miesięcy rozmów dotyczących tego, kto miałby reprezentować Unię w negocjacjach z Rosją.
Premier poinformował, że przywódcy omówili inicjatywę Costy, by nawiązać kontakty z Kremlem.
Jeden z urzędników Antonio Costy podjął jakieś kontakty z urzędnikami z Kremla. Przewodniczący Costa mówił, że nie ma mowy o żadnych negocjacjach, tylko jest próba ustalenia ewentualnego kanału, gdyby rzeczywiście Europa już była obecna przy jakichś przyszłych negocjacjach, to żeby mieć ustalony kanał informacji. Też nie wzbudziło entuzjazmu, ale przynajmniej wiemy, że działania szefa Rady Europejskiej zgodnie z traktatami są w imieniu całej Unii
– powiedział Tusk.
Jak dodał, Polska nie zgodzi się na sytuację, żeby UE reprezentowali przywódcy pojedynczych państw np. Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii.
Tusk podkreślił również, że nie wyobraża sobie żadnych poważnych rozmów dotyczących przyszłości Ukrainy bez udziału Polski. Jak zaznaczył, nie sprzeciwia się spotkaniom europejskich liderów w różnych formatach. Podkreślił jednak, że decyzje nie mogą być podejmowane przez grupy państw z pominięciem pozostałych członków UE.
Żaden taki format nie może uzurpować sobie prawa do reprezentowania całej UE. Od tego są instytucje i traktaty są tutaj jasne, a Polska nie będzie respektowała, i to jeszcze raz powtórzę, żadnych ustaleń, które będą podjęte bez jej udziału, a siłą rzeczy każde ustalenie dotyczące ewentualnego przerwania ognia i przyszłego pokoju między Ukrainą a Rosją i tak będzie bezpośrednio dotyczyło też Polski
– powiedział Tusk.
Sankcje na Rosję
Na szczycie omawiana była także propozycja 21. pakietu sankcji na Rosję. Tusk powiedział, że obecność nowego premiera Węgier Petera Magyara, który zastąpił w Radzie Europejskiej Viktora Orbana, „zmieniła nastrój” wśród przywódców unijnych. – Nikt już przy stole nie próbuje nikogo przekonywać, że warto prosić Putina o negocjacje — zaznaczył. Premier zwrócił uwagę, że Węgry zgodziły się na to, by okres obowiązywania sankcji gospodarczych na Rosję przedłużyć z sześciu do 12 miesięcy.
Zmniejszenie budżetu UE? Premier komentuje
Drugiego dnia szczytu przywódcy rozmawiali o nowym budżecie UE. Tusk powiedział, że z przebiegu dyskusji wynika, iż wspólna polityka rolna i polityka spójności mają poparcie „przygniatającej większości” krajów. W jego ocenie Niemcy nie osiągną sukcesu, jeśli chodzi o zmniejszenie nowego budżetu Unii.
Premier skomentował słowa kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który powiedział w piątek, że liczby w budżecie są „abstrakcyjnie” wysokie i wezwał do cięć w propozycji budżetu UE.
Tusk relacjonował, że podczas debaty o przyszłym budżecie był to głos odosobniony.
Myśmy zbudowali bardzo poważną koalicję na rzecz polityki spójności, wspólnej polityki rolnej. To jest wyraźna większość państw i to nie są tylko państwa tzw. nowe. Tutaj bardzo mocno współpracowaliśmy między innymi z Włochami
– powiedział.
Premier powiedział też, że oczekiwana przez Polskę reforma dotycząca darmowych uprawnień do emisji CO2 jest już na wyciągnięcie ręki. Potwierdził, że do wniosków ze szczytu udało się wpisać szybszą ścieżkę zmian, na czym zależało Polsce.
