W stosunkach między Polską a Ukrainą zawrzało po ostatniej decyzji prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego, który jednej z formacji wojskowych nadał imię bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za mordy na Polakach w czasie II wojny światowej.
Doktor habilitowany i profesor Uniwersytetu Zielonogórskiego Jarosław Macała przypomina, że UPA broniła też rodaków przez Sowietami i tym kierował się przy swojej decyzji Zełenski. W opinii politologa między państwami mogłoby dojść do pojednania, jak w przypadku Polski i Niemiec, gdyby nie fakt, że władze obu stron są zakładnikami polityki wewnętrznej.
– Emocje obywateli nie sprzyjają sprawie – ocenia prof. Macała:
Prof. Macała twierdzi też, że w polskiej mentalności wciąż silne są resentymenty, jeżeli chodzi o postrzeganie kresów wschodnich. – Wypieramy natomiast negatywne aspekty własnej historii – podkreśla politolog:
Z wizytą w Polsce przebywa obecnie szef gabinetu politycznego prezydenta Ukrainy Kyryło Budwanow. W Warszawie spotkał się m.in. z szefem MON i ministrem kancelarii prezydenta. „Pamięć o ofiarach Wołynia nie podlega negocjacjom” – skwitował rozmowy wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jarosław Macała był gościem Sławomira Kordyjalika w programie „Mija tydzień”.
Czytaj także:
Politolog o traktacie z Brytyjczykami
Prof. Jarosław Macała, politolog związany z Uniwersytetem Zielonogórskim, pozytywnie ocenia podpisanie przez Polskę traktatu obronnego z Wielką Brytanią. Umowę przed paroma dniami parafowali premier Donald Tusk i jego brytyjski...
Czytaj więcejDetails



















