Koszykarze Zastalu Zielona Góra po raz trzeci pokonali Kinga Szczecin w ćwierćfinałach playoffu i awansowali do najlepszej czwórki PLK 2025/26! Dziś wygrali 86-80 i pokonali Szczecinian 3-1 w serii, a za tydzień będą już walczyć o wejście do wielkiego finału.
Pierwsze 5 minut dla intensywnego po obu stronach parkietu Zastalu – nasza ekipa prowadziła 9-5, a aż 7 punktów zdobył na dzień dobry Szumert!
Niemoc gości trwała…Po 6 minutach i floaterze Mazurczaka Zastal prowadził już 14-5.
Po czasie dla gości trójki trafili Friedel i Gielo i King zbliżył się do Zastalu. Ten jednak kontrolował wynik i I kwartę skończył z prowadzeniem 23-18.
Druga kwarta zaczęła się od 26-20, ale świetny Friedel trafił 5 punktów z rzędu(miał w tym momencie już 13) i w 13 minucie zrobiło się tylko 26-25.
Po czasie dla trenera Zastalu znów punkty zdobył Friedel i goście wyszli na prowadzenie 32-29.
Zastal jednak przetrwał moment słabości i odpowiedział mocno. Po dwóch minutach prowadził 43-36 po serii 14-4, którą trójką zamknął Mazurczak.
Nasza ekipa źle zaczęła II połowę, przez 4 minuty nie trafiła do kosza rywala. King też niewiele trafił, ale doprowadził do remisu 47-47.
Po trójce Gielo było nawet 47-50, Zastal przegrywał, a King grał dużo agresywniej w obronie niż w I połowie.
W końcu trójkę trafił Mazurczak, za moment również Matczak i Zastal po kilkudziesięciu sekundach wrócił na prowadzenie, w 26 minucie miał 55-52.
Do końca kwarty trwała zażarta walka o każdy punkt, a po 30 minutach Zastalowcy przegrywali 62-64!
Ostatnia kwarta zaczyna się od 10 punktów z rzędu Zastalu i mamy 72-64 dla gospodarzy.
Po 3 minutach Novak zrobił akcję 3+1 i było 72-68, a do końca 5 minut. Trójkę odpalił Mazurczak, Zastal odskoczył na 7 oczek i kontrolował znowu wynik.
Na 3:47 przed końcem jeszcze trener gości wziął czas i próbował coś wymyśleć, ale gospodarze już nie oddali prowadzenia i awansowali dalej.
