Bułgaria wygrała Eurowizję 2026. Polska na 12. miejscu

Reprezentantka Polski na Eurowizji Alicja Szemplińska. Fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE

Reprezentantka Polski na Eurowizji Alicja Szemplińska. Fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE

70. Konkurs Piosenki Eurowizji, organizowany w Wiedniu, wygrała Bułgaria. Kraj ten reprezentowała Dara, która wykonała utwór „Bangaranga”. Polka Alicja Szemplińska zajęła 12 miejsce.

Bułgaria wygrała Eurowizję 2026 zdecydowanie, zdobywając 516 punktów. Na podium znalazły się również Izrael (343 pkt.) oraz Rumunia (296 pkt.). O wynikach zadecydowały głosy widzów i jurorów.

W tym roku konkurs wygrała Dara

Zwyciężczynią tegorocznej Eurowizji jest 27 letnia Dara, czyli Darina Jotowa. W swojej ojczyźnie zdobyła popularność dzięki udziałowi w programie „The X Factor”, gdzie w finale zajęła 3. miejsce. Obecnie jest jedną z najważniejszych i najbardziej wyrazistych postaci bułgarskiego popu. Swoim doświadczeniem dzieliła się jako mentorka w programie „The Voice of Bulgaria”.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Triumf w Eurowizji przyniósł jej taneczny utwór „Bangaranga”. Artystka porównuje energię tego utworu do tradycji bułgarskich kukeri – obrzędu odstraszania złych duchów za pomocą tańca i masek. „Słowo pochodzi z jamajskiego slangu i oznacza raban, zamieszanie, ten piękny rodzaj nieładu” – wyjaśniała znaczenie tytułu tej piosenki.

Która była Polska? 

Polka Alicja Szemplińska zajęła ostatecznie 12. miejsce, zdobywając 150 punktów. Po głosowaniu jurorów zajmowała 7 miejsce. Od widzów otrzymała 17 punktów. 

Na eurowizyjnej scenie zaprezentowała piosenkę „Pray”, występując m.in. z tancerzami na pochyłej platformie. Śpiewała kompozycję łączącą wpływy soulu, gospelu i hip-hopu. – Mój utwór „Pray” powstawał etapami. Pierwszy był w moim studiu w domu, gdzie napisałyśmy samo intro z moją producentką Weroniką Gabrielczyk. I potem robiliśmy kolejne sesje po to, żeby rozwinąć ten utwór, żeby przełamać ten gospel czymś świeżym, czymś bardziej współczesnym – opowiadała piosenkarka PAP Life.

Dara. Fot. PAP/EPA/ HANNIBAL HANSCHKE

Exit mobile version