Próba odwołania marszałka Włodzimierza Czarzastego, zwłaszcza podjęta w koalicji, oznaczałaby jej koniec – ocenił we wtorek (21 kwietnia) szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec. Dodał, że ewentualne odwołanie Czarzastego oznaczałoby nie tylko rozpad koalicji, ale konieczność przeprowadzenia nowych wyborów parlamentarnych.
We wtorek (21 kwietnia) w RMF 24 Siwiec został zapytany, czy doszyły do niego głosy, że „rzeczywiście ktoś się zastanawia nad odwołaniem marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i powołaniem w jego miejsce z powrotem Szymona Hołowni” – obecnie wicemarszałka, niegdyś marszałka Sejmu i przewodniczącego Polski2050.
Siwiec potwierdził, że takie głosy do niego doszły, jednak – jak dodał – nie uważa ich za wiarygodnie brzmiące.
Próba odwołania marszałka Czarzastego, zwłaszcza próba podjęta w koalicji, oznaczałaby koniec tej koalicji i o tym wiedzą wszyscy, o czym lojalnie powiedział marszałek jeszcze przed swoim wyborem
– powiedział Siwiec.
Jego zdaniem taka decyzja byłaby częścią „dużo większego procesu” i „to nim by się martwił bardziej, niż losem marszałka”. Dopytany wskazał, że chodzi o „proces nowych wyborów”.
W tym pytaniu był kontekst marszałka Sejmu. Otóż marszałek, to mogę powiedzieć ponad wszelką wątpliwość, nie da się szantażować takim ultimatum, że „jakbyście wy tutaj poprali odwołanie tego ministra, to my nie odwołamy pana jako marszałka, panie Czarzasty”. Taki szantaż nie wchodzi w rachubę
– dodał.
Według informacji podanych we wtorek przez RMF, politycy Polski 2050 twierdzą, iż „są gotowi złożyć wniosek o odwołanie Włodzimierza Czarzastego ze stanowiska marszałka Sejmu i powołać w jego miejsce Szymona Hołownię, jeśli premier wyciągnie konsekwencje wobec Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz”.
Pod koniec marca do Sejmu trafił wniosek o odwołanie Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska – podpisali się pod nim m.in. posłowie Konfederacji oraz PiS. W miniony czwartek szefowa MKiŚ chciała spotkać się w czwartek ze wszystkimi klubami koalicji rządzącej, a według informacji PAP, z zaproszenia na spotkanie nie skorzystały kluby Polski 2050 i PSL.
Również w czwartek doszło do spotkania premiera Donalda Tuska i szefowej Polski 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Z informacji PAP zbliżonych do zarządu Polski 2050 wynika, Tusk bronił ministry klimatu, a Pełczyńska-Nałęcz decyzję swego klubu „uzależniła od działań Hennig-Kloski do czasu (głosowania) wotum”.
Na piątkowej konferencji prasowej premier podkreślił, że głosowanie ws. Hennig-Kloski z funkcji szefowej resortu będzie „testem koalicyjnej lojalności”.
Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy
– zwrócił się wówczas do Polski 2050.
Szefowa tej partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że język ultimatum to łamanie umowy koalicyjnej.
Czytaj także:
Konfederacja chce odwołania minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski
Klub Konfederacji zamierza złożyć wniosek o wotum nieufności dla ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Pani minister nie nadaje się do tego, by być w rządzie, nie tylko na...
Czytaj więcejDetailsCzytaj także:
Rozmowa premiera Tuska z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Padły słowa o koalicji
Wotum nieufności wobec ministry środowiska i klimatu Pauliny Hennig-Kloski było głównym tematem czwartkowej (16 kwietnia) rozmowy premiera Donalda Tuska z ministrą funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz (Polska 2050)....
Czytaj więcejDetails