Po 16 latach Viktor Orban stracił władzę na Węgrzech. O wyborach w tym kraju i oczekiwaniach względem lidera zwycięskiej Tiszy dyskutowali na naszej antenie lokalni politycy.
Roman Jabłoński, radny sejmiku z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, bronił się przed oskarżeniami o wspieranie prorosyjskiego Viktora Orbana:
Radny sejmiku Sławomir Kotylak z Koalicji Obywatelskiej zazdrości natomiast zwycięskiej Tiszy zdobycia większości konstytucyjnej:
Olimpia Tomczyk-Iwko z Konfederacji zwróciła uwagę, że zmiana władzy na Węgrzech oznacza co najwyżej korektę kursu, nie jego zmianę:
– Lewa strona sceny politycznej pozostaje sceptyczna wobec Petera Magyara – przyznał Leszek Sokołowski z Nowej Lewicy:
Arkadiusz Dąbrowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego zwrócił uwagę na potężną mobilizację wśród Węgrów:
– Peter Magyar jest konserwatystą. Poza tym pamiętajmy o propagandzie, jaką Węgrzy byli karmieni przez 16 lat – podsumował radny sejmiku Tomasz Siemiński z Polski 2050:
Wybory na Węgrzech odbyły się przed tygodniem. Opozycyjna partia Tisza pod przywództwem Petera Magyara zdobyła 140 mandatów w 199-osobowym parlamencie.
Dąbrowski, Jabłoński, Kotylak, Siemiński, Sokołowski i Tomczyk-Iwko byli gośćmi Krzysztofa Baługa w programie Lubuskie Forum Radia Zachód (posłuchaj całej dyskusji).
