Narodowe Biuro Śledcze Policji to nasza odpowiedź na współczesne zagrożenia – mówi w rozmowie z PAP komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń. Podkreśla, że konieczna jest budowa jednostki, która zmierzy się z rozpoznaniem przestępczości wśród cudzoziemców, aktami dywersji i handlem bronią.
Polska Agencja Prasowa: Jakie powody stoją za decyzją o połączeniu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) i Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) w zupełnie nową jednostkę – Narodowe Biuro Śledcze Policji?
Szef KGP, gen. insp. Marek Boroń: Przede wszystkim ekonomika, ale również wyzwania, które są przed nami. Poza tym, aby skutecznie rozpracowywać grupy zorganizowane, konieczny jest komponent cyber, a Centralne Biuro Śledcze Policji właściwie go nie posiada. Musimy też odtworzyć pion, który będzie rozpoznawał wszystkie sprawy mniejszej kategorii w komendach wojewódzkich i miejskich.
PAP: Na czym będzie polegać przebudowa struktur Policji?
M.B.: Narodowe Biuro Śledcze połączy przede wszystkim komponent cyber z komponentem zwalczania przestępczości zorganizowanej. Jednocześnie zbudowany zostanie wydział do zwalczania aktów terroru, sabotażu i aktów dywersji. Mamy również świadomość, że po wojnie w Ukrainie być może będziemy musieli mierzyć się z nasileniem przestępczości związanej z handlem bronią. Zorganizowana przestępczość narkotykowa, którą identyfikujemy obecnie w Polsce, w Ukrainie i w ogóle w Europie, jest ogromna. Tym bardziej CBŚP, jako najważniejsza formacja zwalczająca przestępczość zorganizowaną, musi mieć wsparcie i rozpoznanie w sieci.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Ponad 6,2 tys. litrów alkoholu w kradzionej naczepie w Świecku
Funkcjonariusze Straży Granicznej w Świecku zabezpieczyli prawie 6,2 tys. litrów wyrobów alkoholowych bez polskiej akcyzy; naczepa pojazdu była kradziona, a kontrabandę wiózł 44-letni mężczyzna - poinformował w sobotę (21...
Czytaj więcejDetailsPAP: Zwykle, kiedy się coś zamyka lub przekształca, to oznacza, że dany podmiot nie działał jak należy. Ma pan jakieś zastrzeżenia do działalności CBZC, jednostki ze stosunkowo krótkim stażem?
M.B.: To nie kwestia zarzutów do działań CBZC, a dążenia do wykorzystania w pełni jego możliwości.
Stworzyliśmy biuro, które pracuje w sieci, ale jest odizolowane od innych pionów w Policji, a one faktycznie potrzebują wsparcia w obszarze zwalczania cyberprzestępczości. Kiedy zaczynamy rozpracowywać zorganizowaną grupę przestępczą, czy nawet grupę w małej miejscowości, to konieczne jest również wykorzystanie informacji z sieci i połączenie ich z całością zebranego materiału. Absolutnie nie mam zarzutów do pracy policjantów CBZC, wręcz odwrotnie – potrzebuję ich tam, gdzie powinniśmy kłaść nacisk na dobre rozpoznanie.
PAP: Jak tak duża zmiana ma być przeprowadzona? Co z siedzibą NBŚP, kadrą, uposażeniem, dodatkami?
M.B.: Pracuje nad tym zespół kierowany przez mojego zastępcę, nadinsp. Tomasza Michułkę. Określa, jakie komponenty stworzymy, co przeniesiemy do Narodowego Biura Śledczego Policji, a co zostanie w nowym biurze zwalczania cyberprzestępczości z wydziałami w komendach wojewódzkich.
PAP: One już funkcjonują.
M.B.: Tak, od 1 marca powstały wydziały do zwalczania przestępczości cyfrowej, bo do tej pory tego nie było, a jest niezbędne dla policjantów pracujących w garnizonach, małych miastach i powiatach. Policjanci tych jednostek muszą mieć wsparcie ekspertów.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Skonfiskowany pijanemu kierowcy Ford Mustang oficjalnie w służbie mazowieckiej policji
Ford Mustang skonfiskowany 39-letniemu kierowcy za jazdę po pijanemu trafił do mazowieckiej policji. We wtorek (17 marca) w Radomiu policjanci zaprezentowali jego możliwości. Nowy radiowóz ma być narzędziem do walki z...
Czytaj więcejDetailsPAP: Ilu funkcjonariuszy zasili Narodowe Biuro Śledcze Policji? Obecnie liczba wakatów w CBZC jest dość duża.
M.B.: Etaty, którymi dysponuje CBZC, w całości zostaną przekazane do tych komponentów, które nadal będą zajmowały się cyberprzestępczością. W części to będzie NBŚP, a w części Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziały w komendach wojewódzkich. Chcemy także przyjąć jak najwięcej nowych funkcjonariuszy, bo poziom wakatów w CBZC jest jeszcze bardzo duży.
PAP: Jaki?
M.B.: W CBZC to ponad 40 proc., więc mamy jeszcze nad czym pracować.
PAP: Czy funkcjonariusze przechodzący do NBŚP zostaną przeniesieni na takich samych warunkach?
M.B.: Nikt na tym nie straci. Zresztą także ustawa nakłada obowiązek, żeby te etaty były dobrze wykorzystywane i wspierały możliwość dodatkowego finansowania. Funkcjonariusze zajmujący się cyberbezpieczeństwem nie stracą dodatków.
PAP: Połączenie CBZC i CBŚP to zmiana, która znajdzie się w nowelizacji ustawy o Policji. Nie obawia się pan weta prezydenta? Jest „plan B” na taki scenariusz?
M.B.: Oczywiście taki plan jest, ale przede wszystkim chciałbym, żeby efekty prac mojego zespołu zostały przekazane do MSWiA, gdzie zostaną ocenione legislacyjnie, a następnie przekazane do Sejmu po to, aby rozpocząć dyskusję zarówno na poziomie komisji sejmowych, ale również Kancelarii Prezydenta RP. Wszystkim powinno zależeć na tym, żeby zbudować takie piony, które będą odpowiadały na zagrożenia dzisiejszego świata.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Szef KGP ostrzega: musimy się przygotować na to, co się wydarzy po zakończeniu wojny na Ukrainie
Musimy się przygotować na to, co się wydarzy po zakończeniu wojny na Ukrainie – powiedział we wtorek (17 lutego) na spotkaniu z dziennikarzami komendant główny policji gen. insp. Marek...
Czytaj więcejDetailsGdy budowaliśmy CBŚ – dziś CBŚP – łączyliśmy dwa komponenty: biuro zwalczania przestępczości zorganizowanej i biuro przestępczości narkotykowej. Wtedy także były dyskusje, w jaki sposób to zrobić, ale nasze działania przyniosły konkretny efekt. Mamy na uwadze doświadczenia i wiedzę na temat tego, co działo się po wojnie na Bałkanach i w Afganistanie; mamy też świadomość, że dzisiaj na Wschodzie jest bardzo dużo broni, która nie zniknie po wojnie i może zostać wykorzystana przez grupy zorganizowane. Musimy dopasować nasze struktury do zagrożeń dzisiejszego świata i zbudować jednostkę, która zmierzy się z rozpoznaniem przestępczości wśród cudzoziemców, z aktami dywersji, terroru i handlem bronią na dużą skalę. Nie chcemy powrotu lat dziewięćdziesiątych, a jeśli dziś nie podejmiemy niezbędnych działań, popełnimy grzech zaniechania.
PAP: Kiedy ustalenia zespołu pracującego nad połączeniem CBZC i CBŚP trafią do MSWiA i nowelizacja będzie mogła zostać skierowana do Sejmu?
M.B.: Wszystkie nasze ustalenia, proponowaną strukturę, zadania poszczególnych komórek w nowej jednostce już w kwietniu chcemy przekazać do oceny szefowi MSWiA. Wtedy będziemy gotowi na szeroką dyskusję na temat planowanych zmian. Liczę, że w pierwszym półroczu tego roku ustawa zostanie przeprocedowana. Naprawdę nie mamy już czasu.
PAP: A jaki ma pan plan w związku z zawetowaniem przez prezydenta programu SAFE? Miał on dać 7,1 mld zł dla wszystkich służb podległych MSWiA, ale aż 3,3 mld zł z tej kwoty miało pójść na projekty policyjne. Liczy pan, że uda się jeszcze pozyskać te pieniądze?
M.B.: MSWiA i MON pracują, by włączyć nas do tego programu w jego alternatywnej formie. Pieniądze z SAFE miały być uzupełnieniem programu modernizacji na lata 2026–2029, z którego Policja ma 7 mld zł, jednak są to pieniądze głównie na inwestycje. SAFE dawał nam dodatkowe prawie 3,5 mld zł, czyli połowę programu modernizacji Policji.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Sezon na jednoślady rozpoczęty. Policja apeluje o ostrożność
Wraz z nadejściem wiosny na drogach pojawia się coraz więcej motocyklistów, rowerzystów oraz użytkowników hulajnóg elektrycznych. Policjanci, którzy byli gośćmi audycji „Wokół Miasta”, przypominają, że początek sezonu to czas...
Czytaj więcejDetailsZależało mi na tym, żeby przygotować polską Policję na czas powojenny, bo musimy brać pod uwagę zagrożenia, które mogą się z tym wiązać. Środki, które mieliśmy dostać w ramach programu SAFE na najbliższe dwa lata, chcieliśmy wykorzystać na to, co najważniejsze, czyli: kamizelki kuloodporne, kamizelki taktyczne z wkładami balistycznymi, broń maszynową, hełmy, maski przeciwgazowe. To niezbędne, aby nasza formacja mogła profesjonalnie reagować i dbać o bezpieczeństwo.
PAP: Przy okazji dyskusji o SAFE pojawiały się głosy, że skoro na zakup kamizelki trzeba programu SAFE, to znaczy, że policjanci nie są dobrze wyposażeni.
M.B.: Policjanci mają ten sprzęt, ale jest przecież coś takiego jak resurs, określony okres pracy sprzętu, w którym zagwarantowane jest jego bezpieczeństwo i sprawność eksploatacji. Jeżeli w ciągu roku wycofujemy od tysiąca do pięciu tysięcy kamizelek, bo czas ich użytkowania się skończył, to musimy na bieżąco to uzupełniać. Przypomnijmy, że uzupełniamy również stan etatowy i dla tych funkcjonariuszy musimy kupić nowe wyposażenie. W ciągu 1,5 roku przyjęliśmy do Policji 15 tys. funkcjonariuszy i musimy być również dynamiczni w zakupach.
PAP: Gdzie jest obecnie największy problem z obsadą w Policji?
M.B.: Cały czas dość dużą liczbę wakatów mamy jeszcze w Komendzie Stołecznej Policji, w garnizonie dolnośląskim i częściowo na Pomorzu, ale to się już zmienia, bo chętnych do Policji nie brakuje i to mnie bardzo cieszy.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Za co można stracić prawo jazdy? Wchodzą w życie nowe przepisy
Od przyszłego tygodnia wejdą w życie przepisy pozwalające na zatrzymywanie prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Inną...
Czytaj więcejDetailsPAP: Jakie znaczenie w redukcji wakatów mają klasy mundurowe?
M.B.: Klasy mundurowe to przygotowanie dla nas narybku, który chcemy wykształcić. Mówię tu o wymaganiach dotyczących sprawności fizycznej, ale również o świadomości służby drugiemu człowiekowi, żeby trafiały do nas osoby, które faktycznie gotowe są na wyzwania. Za 3–4 lata to będzie naprawdę świetna grupa ludzi, która będzie świadomie przychodziła do formacji. Dajemy im możliwość zdawania testów sprawności fizycznej na etapie szkolenia w klasach mundurowych na czwartym roku, więc zostaje im już tylko badanie lekarskie.
PAP: Czy pracownicy cywilni w Policji, którzy od lat, niezależnie od władzy, czują się niedoceniani, mają szanse na podwyżki?
M.B.: Rzeczywiście nie jest dobrze, jeżeli chodzi o płace pracowników cywilnych i chciałbym, żeby się to zmieniło. Wszyscy, którzy są zaangażowani w pracę i pomoc na stanowiskach cywilnych, to grupa ludzi, która powinna być doceniana. Jesteśmy w dialogu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, żeby pracownik cywilny miał jak najlepsze warunki pracy, ale również płacy w naszych strukturach. Mamy pomysły, jednak musimy znaleźć na nie środki.
Czytaj także:
Ile zarabia policjant? Znamy stawki i dodatki
Policjant, który jeszcze nie ukończył szkolenia podstawowego i nie skończył 26. roku życia, może zarobić ponad 6 tys. zł, a po szkoleniu jego uposażenie może wzrosnąć do 6,9 tys. - wynika z informacji przekazanych PAP przez Komendę Główną Policji....
Czytaj więcejDetails