Trybunał Konstytucyjny odroczył rozprawę dot. procedury wyboru sędziów TK [AKTUALIZACJA]

Fot. PAP/Radek Pietruszka

Fot. PAP/Radek Pietruszka

Trybunał Konstytucyjny odroczył we wtorek (17 marca) bez terminu rozprawę ws. wniosku posłów PiS, którzy zaskarżyli przepisy odnoszące się do procedury wyboru sędziów TK przez Sejm; postanowił zwrócić się też do prezydenta Karola Nawrockiego o zajęcie do 17 kwietnia pisemnego stanowiska w sprawie wniosku.

Jeden z zarzutów wniosku dotyczy prerogatywy, czy też kompetencji prezydenta w zakresie przyjmowania ślubowania, w związku z powyższym pan prezydent powinien zająć tutaj co najmniej stanowisko

– uzasadniał prezes TK, jednocześnie przewodniczący składu orzekającego we wtorkowej rozprawie Bogdan Święczkowski.

Dodał, że opinia ta powinna zostać przedstawiona do 17 kwietnia br. Sprawę w TK – po godzinnej rozprawie – odroczono na razie bez wyznaczania terminu.

Prezes TK poinformował, że to właśnie między innymi kwestia zwrócenia się do prezydenta o zajęcie stanowiska jest powodem odroczenia rozprawy bez terminu. Innym powodem odroczenia była wtorkowa modyfikacja wniosku przez posłów PiS.

Wnioskodawców podczas wtorkowej rozprawy reprezentowali posłowie Marcin Warchoł oraz Michał Wójcik. Przedstawiciele Sejmu i Prokuratora Generalnego nie byli obecni.

Przepis mówi o tym, że coś co jest rdzeniem tak naprawdę tego organu, jest regulowane w regulaminie, który jest aktem wewnętrznym, organizacyjnym i porządkowym jednej z izb polskiego parlamentu. Naszym zdaniem ta organizacyjna materia, niezwykle ważna z punktu widzenia praw obywateli, powinna być regulowana na poziomie ustawowym

– mówił Wójcik przedstawiając stanowisko wnioskodawców i zarzuty wobec zaskarżonych przepisów.

Z kolei w podsumowaniu swojego wystąpienia Warchoł wniósł m.in. o stwierdzenie przez Trybunał, iż zaskarżone przepisy tracą swoją moc „w dniu poprzedzającym wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego”, którego Sejm dokonał w ubiegły piątek.

Zasadą jest, iż Trybunał orzeka na przyszłość, z mocą ex nunc (od teraz – PAP). Tymczasem, mając świadomość realiów, w których się obecnie znajdujemy i tych wadliwości proceduralnych, które miały miejsce przed Sejmem w ostatnim czasie w zakresie wyboru sześciu osób na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wnosimy do wysokiego Trybunału o to, żeby uznać, że przepisy wskazane w petitum wniosku są niezgodne z konstytucją i tracą moc w dniu poprzedzającym wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego w 2026 roku na ich podstawie

– mówił poseł Warchoł.

Sprawę rozpoznaje pięcioosobowy skład TK. Przewodniczy mu prezes Święczkowski, a sprawozdawcą jest wiceprezes TK Bartłomiej Sochański. W składzie są jeszcze sędziowie: Jarosław Wyrembak, Rafał Wojciechowski i Andrzej Zielonacki.

W swoim wniosku do TK posłowie ocenili m.in., że praktyka władzy ustawodawczej i wykonawczej od 2023 r. – a więc obecnej koalicji rządzącej – wskazuje, iż „zasada niezależności Trybunału jest instytucjonalnie, świadomie i z przyczyn politycznych, w sposób rażący i oczywisty naruszana”. We wniosku do TK zaskarżone zostały dwa przepisy ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz trzy przepisy Regulaminu Sejmu.

W tle tej sprawy jest spór o powołanie sześciorga nowych sędziów Trybunału, których Sejm wybrał w ostatni piątek. Wszyscy wybrani, to osoby, których kandydatury zostały zgłoszone przez Prezydium Sejmu. Po dokonanym przez Sejm wyborze minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, by „nie próbował łamać konstytucji” i odebrał ślubowanie od wybranych sędziów TK. Zapowiedział jednocześnie, że resort ma „plan B” gdyby prezydent ślubowań nie odebrał.

Zdaniem wnioskodawców zasada ciągłości kadencji sędziów TK wyklucza „kumulowanie” się początku kadencji kilkorga sędziów Trybunału – w szczególności „w taki sposób i w takim celu, by zapewnić określoną, jednolitą większość orzeczniczą Trybunału na kolejne pełne dziewięć lat”. Ich zdaniem doprowadzenie do wyboru większości sędziów jednocześnie może prowadzić do ryzyka, służącego uczynieniu z Trybunału „instrumentu blokowania rozstrzygnięć normatywnych demokratycznej większości we wszelkich sferach regulacji prawnych”.

Pierwszy z zaskarżonych przez grupę posłów przepisów stanowi, że „sędziego Trybunału wybiera Sejm”, „kadencja sędziego trwa 9 lat”, a „zasady wyboru i związane z tym terminy procedowania określa Regulamin Sejmu”. Zakwestionowano go w zakresie, w jakim przyznaje on Sejmowi „kompetencję do regulowania w uchwale (…) zasad oraz trybu zgłaszania kandydata oraz wyboru sędziego TK, w tym do dowolnego określenia większości głosów wymaganej dla wyboru sędziego TK”. Jak wskazano, procedura zgłaszania kandydatów powinna być „w sposób pełny i transparentny uregulowana w ustawie”, a nie jak obecnie przez regulamin Sejmu.

Zaskarżony został także jeden z kolejnych przepisów ustawy mówiący, że „osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta RP ślubowanie”. Zaskarżono go w zakresie, w jakim „nakłada na Prezydenta RP obowiązek odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm RP nawet w sytuacji występowania obiektywnych wątpliwości co do okoliczności towarzyszących wyborowi, a wręcz w przypadku wyboru dokonanego na podstawie niekonstytucyjnych przepisów, do 'odebrania’ ślubowania”.

Zdaniem posłów, właściwą postawą prezydenta jako strażnika konstytucji – powinno być „wstrzymanie odebrania ślubowania do czasu wyjaśnienia wątpliwości”, a w przypadku ustalenia niekonstytucyjności przepisów stanowiących podstawę wyboru osoby do TK, prezydent powinien odmówić odebrania takiego ślubowania.

Nie można się zgodzić, żeby powiedzieć, że (…) wystarczy, iż ślubowanie zostanie złożone wobec prezydenta tylko w tym pomieszczeniu, gdzie prezydent będzie przebywał, bo wypowiedzenie formuły już spełni wymogi. To jest niedopuszczalne

– podkreślał we wtorek Wójcik przed TK.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapewniał w poniedziałek, że na wypadek nieprzyjęcia ślubowań od sześciorga wybranych sędziów TK przez prezydenta są „plany B i C”, lecz „do końca ich nie ujawnia”. Podkreślił, że zrobi to w momencie, gdy te plany będą wdrażane. Jak jednak dodał, w alternatywne rozwiązania musiałyby być zaangażowane również inne organy państwa. Dopytywany, czy oznacza to, że wybrani do TK sędziowie ślubowaliby przed marszałkiem Sejmu, powiedział, że „być może tak”, „przy obecności jakiejś osoby urzędowej”.

W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK – Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski – nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.

Natomiast w podjętej w ostatni piątek innej uchwale Sejm napisał, że „uznaje za konieczne podjęcie działań służących ukształtowaniu składu osobowego TK w taki sposób, by Trybunał ten spełniał wymogi sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego, w tym w szczególności dokonania wyboru sędziów TK na wolne miejsca, z uwzględnieniem potrzeby odbudowy zaufania publicznego do tego organu”. Podkreślono, że „nadrzędnym celem podejmowanych działań jest przywrócenie funkcjonowania TK jako organu wykonującego określone w Konstytucji RP zadania, w sposób zgodny z obowiązującym w Rzeczypospolitej Polskiej porządkiem prawnym”.

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version