Prezydent Iranu: Przestajemy ostrzeliwać sąsiadów

Na zdjęciu: antyamerykański i antyizraelski protest w Teheranie (PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH)

Na zdjęciu: antyamerykański i antyizraelski protest w Teheranie (PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH)

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian ogłosił, że jego kraj nie będzie już ostrzeliwał sąsiednich krajów. Uchwałę w tej sprawie miała podjąć wczoraj tymczasowa Rada Przywódcza w Iranie.

Sąsiednie kraje nie będą już atakowane, a pociski nie będą wystrzeliwane, chyba że atak na Iran będzie miał miejsce z tych krajów – poinformował dziś rano prezydent Pezeszkian. – Kieruję tę informację zwłaszcza do grup w sąsiednich krajach, które myślą o wykorzystaniu okazji do zaatakowania naszej ziemi: nie bądźcie marionetkami imperializmu – powiedział Pezeszkian.

To najprawdopodobniej informacja do Kurdów, którzy w Iraku mieliby planować zaatakowanie zachodniej części Iranu. Zachęcają ich do tego Amerykanie – według nieoficjalnych doniesień, Stany Zjednoczone liczą, że kurdyjskie milicje z Iraku przeprowadzą niejako w ich imieniu atak lądowy na Iran.

Deklaracja prezydenta Pezeszkiana to także dobra wiadomość dla innych krajów regionu. Jutro ma się odbyć nadzwyczajne spotkanie ministrów zagranicznych krajów wchodzących w skład Ligi Państw Arabskich, na których planowana jest dyskusja o atakach Iranu na terytoria kilku krajów arabskich”. Spotkanie zorganizowano na prośbę m.in. Arabii Saudyjskiej, Omanu, Kataru, Jordanii i Kuwejtu. Na te kraje w ostatnich dniach Iran wysyłał rakiety.

Exit mobile version