32-letnia pracownica salonu jubilerskiego w ciągu kilku miesięcy przywłaszczyła gotówkę i złoto o wartości ponad miliona złotych. O wszystkim dowiedzieli się przedstawiciele firmy, którzy zawiadomili służby. Sąd na wniosek prokuratora tymczasowo aresztował podejrzaną. Kobiecie grozi do 10 lat więzienia.
Do 10 lat więzienia grozi 32-latce, która pracując w salonie jubilerskim w Gorzowie Wlkp., przywłaszczyła gotówkę oraz sztabki i monety ze złota. Spowodowała straty na prawie 1,2 mln zł. Kobieta trafiła do aresztu
– poinformował nadkom. Grzegorz Jaroszewicz z KMP w Gorzowie Wlkp.
Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wlkp., która poinformowała, że 32-latka usłyszała zaostrzony zarzut przywłaszczenia mienia, za co grozi jej do 10 lat więzienia.
Katarzyna R. przesłuchana w charakterze podejrzanej nie przyznała się do zarzuconego przestępstwa. Prokurator zawnioskował do sądu o areszt tymczasowy dla niej na trzy miesiące i sąd przychylił się do tego wniosku.
Z ustaleń śledczych wynika, że od lipca 2025 r. do połowy stycznia br. Katarzyna R. miała przywłaszczyć 590 tys. zł oraz sztabki złota i monety z tego kruszcu o wartości ponad 570 tys. zł.
O przestępstwie policjanci zostali powiadomieni przez przedstawicieli firmy będącej właścicielem jednego z salonów jubilerskich w Gorzowie Wlkp. Z zawiadomienia wynikało, że doszło w nim do przywłaszczenia gotówki i złota przez jedną z pracownic.
Funkcjonariusze zatrzymali 32-latkę. Podczas przeszukania jej mieszkania znaleźli kilkadziesiąt tysięcy złotych i sztabki złota.
Polecamy
Uwierzyli w szybki zysk. Stracili 250 tys. zł
Ćwierć miliona złotych straciło dwoje mieszkańców powiatu gorzowskiego, bo uwierzyli w szybki zysk z kryptowalut i giełdy. Gorzowska policja po...
Czytaj więcejDetails