Papież: nie marnujmy czasu i energii na pogoń za tym, co jest tylko pozorem

Papież Leon XIV podczas modlitwy "Anioł Pański". Fot. PAP/EPA/ANGELO CARCONI

Papież Leon XIV podczas modlitwy "Anioł Pański". Fot. PAP/EPA/ANGELO CARCONI

Papież Leon XIV wezwał wiernych, by nie marnowali czasu i energii na pogoń za tym, co jest tylko pozorem. Podczas niedzielnego (18 stycznia) spotkania na modlitwie Anioł Pański w Watykanie mówił, że radość nie może opierać się na przemijających iluzjach sukcesu i sławy.

Zwracając się do tysięcy osób przybyłych na Plac Świętego Piotra papież powiedział: – Często nadmierną wagę przywiązuje się do uznania, akceptacji i rozpoznawalności, co wpływa na poglądy, zachowania i nastroje ludzi, powoduje cierpienia i podziały, prowadzi do efemerycznych, rozczarowujących i zniewalających stylów życia i relacji. Tak naprawdę nie potrzebujemy tych namiastek szczęścia.

Nasza radość i nasza wielkość nie opierają się na przemijających iluzjach sukcesu i sławy, ale na świadomości, że jesteśmy kochani i chciani przez naszego Ojca, który jest w niebie

– dodał.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Leon XIV podkreślił: – Taka jest miłość, o której mówi nam Jezus: miłość Boga, który również dzisiaj przychodzi do nas nie po to, aby zadziwiać nas efektami specjalnymi, ale aby dzielić z nami nasze trudy i brać na siebie nasze ciężary, ukazując nam, kim naprawdę jesteśmy i ile znaczymy w jego oczach.

Zachęcił: – Nie marnujmy czasu i energii na pogoń za tym, co jest tylko pozorem.

Lepiej jest kochać rzeczy proste i szczere słowa żyjąc w sposób umiarkowany oraz z głębią umysłu i serca, zadowalając się tym, co niezbędne, i starając się znaleźć każdego dnia chwilę, w której możemy zatrzymać się w ciszy na modlitwę, refleksję

– wyjaśnił.

Przypomniał również, że w niedzielę (18 stycznia) zaczął się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, a inicjatywa ta miała swoje początki dwa wieki temu. Dodał, że bardzo popierał ją papież Leon XIII.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Zachęcam wszystkie wspólnoty katolickie, by nasiliły w tych dniach modlitwę o pełną, widzialną jedność wszystkich chrześcijan. Naszemu zaangażowaniu dla jedności musi towarzyszyć jednocześnie to na rzecz pokoju i sprawiedliwości na świecie

– oświadczył papież.

Odnotował między innymi cierpienia ludności wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga, która z powodu przemocy i ciężkiego kryzysu humanitarnego zmuszona jest do ucieczki ze swojego kraju, zwłaszcza do Burundi.

Módlmy się to to, aby między stronami konfliktu przeważało zawsze pojednanie i pokój

– wezwał.

Bp Bab: jedność chrześcijan trzeba wyprosić, Bóg na pewno chce nam ją dać

Podziały, które narosły między Kościołami w toku dziejów, są na tyle głębokie, że ludzkimi siłami nie jesteśmy w stanie ich przezwyciężyć. Jedność trzeba wyprosić, Bóg na pewno chce nam ją dać – powiedział PAP przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Ekumenizmu bp Adam Bab.

W niedzielę (18 stycznia) rozpoczęły się obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, któremu w tym roku towarzyszyć będzie hasło zaczerpnięte z Listu do Efezjan: „Jedno Ciało. Jeden Duch. Jedna nadzieja”. Centralne nabożeństwo odprawione zostanie 24 stycznia o godz. 16 w poznańskiej archikatedrze. 

Według bpa Baba chrześcijanie bardzo potrzebują okazji do wspólnej modlitwy, ponieważ podziały, które powstały pomiędzy różnymi wyznaniami chrześcijańskimi, nie odpowiadają woli Chrystusa względem Kościoła. 

Pan Jezus założył jeden Kościół dla wszystkich narodów. A my jesteśmy podzieleni. Podziały, które pojawiły się między nami w toku dziejów, są na tyle głębokie, że ludzkimi siłami nie jesteśmy w stanie ich przezwyciężyć. Trudno o lepszą, bardziej dojrzałą reakcję na ten stan rzeczy niż modlitwa. Jedność trzeba wyprosić, a na pewno Pan Bóg chce ją dać

– ocenił. 

Zdaniem bpa Baba jedność, o której mówił Chrystus, jest czymś więcej niż tylko zjednoczeniem różnych wyznań chrześcijańskich w jednym Kościele – to także wytrwała praca nad uczeniem się jedności z drugim człowiekiem. 

To, że będziemy się mogli spotkać przy jednym eucharystycznym stole – co będzie wyraźnym i widocznym znakiem jedności – jeszcze nie oznacza, że wydamy dobre owoce tego spotkania. Te owoce to braterstwo, wzajemna pomoc, odpowiedzialność i po prostu bardzo konkretna, realna miłość bliźniego, której często brakuje nie tylko pomiędzy chrześcijanami różnych wyznań, ale także pomiędzy chrześcijanami jednego wyznania

– zaznaczył. 

Bp Bab podkreślił, że jednym z praktycznych sposobów realizacji dążenia do jedności chrześcijan jest podpisana 5 listopada 2025 roku w Rzymie Europejska Karta Ekumeniczna, której polskie tłumaczenie miało swoją premierę 9 stycznia w Warszawie. Zdaniem hierarchy obecnie najważniejszym wyzwaniem jest dopilnowanie, by nie pozostała ona jedynie oficjalnym dokumentem znanym jedynie w wąskich kręgach kościelnych ekspertów, lecz by zawarte w niej przesłanie dotarło do świadomości wszystkich wiernych. 

Dodał, że pomocą w budowaniu jedności mogą być również wspólne inicjatywy Kościołów, których wyznawcy mogą współpracować na wielu polach, m.in. organizując akcje charytatywne, działając na rzecz pokoju, ochrony środowiska naturalnego czy zdrowia. 

Bp Bab odniósł się także do obaw podnoszonych przez środowiska sceptyczne wobec dialogu ekumenicznego, że zbyt głębokie wejście w dialog z innymi wyznaniami może spowodować rozmycie katolickiej tożsamości. 

Lęk o to, z czym związałem swoje serce, pojawia się w nas niemal odruchowo. To jest pytanie, czy ja w kontakcie z drugim nie będę musiał czegoś w sobie przekreślić, wyrzec się, pomniejszyć? Odpowiedziałbym tak: Kościół katolicki zachodni składa się z dwudziestu siedmiu Kościołów, które są w jedności. To jest dwadzieścia siedem wersji jednego chrześcijaństwa. I nikt z katolików rzymskich nie czuje się wybrakowany, jeśli ma obok siebie grekokatolika czy katolika ormiańskiego. A przecież wszystkie te Kościoły mają bardzo różne tradycje liturgiczne, modlitewne i obyczajowe. W ekumenizmie nie chodzi o odzyskanie jedności, która sprawi, że wszyscy będziemy mieli identyczną, monolityczną tożsamość, będziemy się tak samo modlić i utracimy swoje tradycje

– zastrzegł. 

Podkreślił, że możliwe jest zbudowanie jedności, w której uszanowana zostanie tożsamość każdego wierzącego. Jako przykład podał Trójcę Świętą – Trzy Osoby, które pozostają w doskonałej jedności, choć każda jest inna. Jak zastrzegł, różnice nie są przeszkodą, a wręcz mogą być bogactwem, na co wskazywał papież Leon XIV podczas pielgrzymki do Turcji i do Libanu. 

Hierarcha zaznaczył, że katolicy powinni pamiętać, iż działanie Ducha Świętego nie jest ograniczone przez ramy Kościoła rzymskokatolickiego. 

Duch Święty działa we wszystkich wspólnotach chrześcijańskich. A jeśli w nich działa, to czyni tam dobro, z którego i my możemy czerpać. Ta świadomość zmienia optykę patrzenia na jedność, która ma być wyraźna i widzialna, a jednocześnie nie powinna polegać na robieniu ze wszystkich chrześcijan kopii, które niczym nie będą różnić się od siebie

– stwierdził.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Mający ponad stuletnią tradycję Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan stał się cyklicznym świętem ekumenizmu. Co roku między 18 a 25 stycznia, czyli między dawnym świętem katedry św. Piotra a świętem nawrócenia św. Pawła, chrześcijanie różnych wyznań spotykają się na całym świecie na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych spotkaniach. 

W Kościele katolickim w Polsce Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan poprzedzony jest Dniem Judaizmu (17 stycznia), a kończy się w przeddzień Dnia Islamu (26 stycznia). 

Co roku na Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan przygotowywane są materiały z tekstami biblijnymi, rozważaniami, modlitwami, propozycjami liturgii nabożeństw itp. Od 1966 r. materiały te razem przygotowywały Komisja „Wiara i Ustrój” Światowej Rady Kościołów i Papieska Rada (wcześniej Sekretariat) ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Od 1975 r. co roku materiały przygotowywane są przez grupy chrześcijan z poszczególnych krajów. 

W tym roku materiały do ekumenicznych modlitw przygotowali wierni Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego oraz Ormiańskiego Kościoła Katolickiego i Ormiańskiego Kościoła Ewangelickiego.

Czytaj także:

Exit mobile version