Robienie zdjęć i nagrywanie filmów w trakcie wypadków, kolizji i innych zdarzeń drogowych to rosnące niebezpieczeństwo – sygnalizują lubuscy strażacy. Chodzi między innymi o osoby, które jadą na przykład drogą S3 czy autostradą, widzą wypadek i próbują nagrywać interwencję służb. Niestety, często prowadzi to do kolejnych kolizji, a strażacy muszą podejmować kolejne interwencje niemal w tym samym miejscu – mówi mł. byg. Arkadiusz Kaniak, rzecznik lubuskich strażaków:
15 pijanych kierowców na A2
Poniedziałkowy poranek na lubuskim odcinku autostrady A2 przyniósł zatrważające statystyki – mimo regularnych apeli, funkcjonariusze wyeliminowali z ruchu aż 15...


















