Kontrolerom lotu z agencji kosmicznej NASA udało się, po dwóch tygodniach prób, przywrócić łączność z sondą Voyager 2, która znajduje się obecnie w odlegości ponad 19 mld km od Ziemi, w przestrzeni międzygwiezdnej. Jak wynika z opublikowanego w piątek komunikatu udało się usunąć błąd, który spowodował przerwę w łączności.
Voyager 2 przestał komunikować się z Ziemią dwa tygodnie temu po tym jak kontrolerzy lotu wysłali mu pomyłkowo złe polecenie, które spowodowało, że antena sondy odwróciła się od naszej planety.
W środę należąca do NASA Sieć Dalekiej Łączności Kosmicznej (Deep Space Network) wysłała do sondy nowe polecenie zmiany położenia anteny. Polecenie wysłano znajdującym się w Australii najsilniejszym dostępnym przekaźnikiem połączonym z olbrzymią wklęsłą anteną.
Can you hear me now? 📡
Last night, I reestablished full communications with Earth thanks to some quick thinking and a lot of collaboration. I'm operating normally and remain on my expected trajectory. So glad I can finally phone home.
-V2More: https://t.co/S3BFRo9Va9
— NASA Voyager (@NASAVoyager) August 4, 2023
Aby nawiązać łączność z Ziemią antena liczącej 46 lat sondy powinna zmienić położenie o zaledwie 2 proc.
Sygnał wysłany z Ziemi potrzebował aż 18 godzin aby dotrzeć do Voyagera 2. Kolejne 18 godzin trzeba było czekać na ewentualną odpowiedź.
Tym razem próba powiodła się. W piątek mieszczące się w Kalifornii Laboratorium Napędu Odrzutowego (JPL) poinformowało, że sonda zaczęła ponownie przesyłać dane.
Voyager 2 podróżuje w przestrzeni kosmicznej od 1977
Misja początkowo miała na celu zbadanie zewnętrznego Układu Słonecznego, ale sonda nie przestała funkcjonować po opuszczeniu naszego Układu, kiedy znalazła się w przestrzeni międzygwiezdnej.
Bliźniacza sonda Voyager 1 jest obecnie najdalej stworzonym przez człowieka obiektem w przestrzeni. Dzieli ją od Ziemi ok. 24 mld km.



















