Nauka zdalna jest słabo oceniana, choć gorsze zdanie o niej mają rodzice niż sama młodzież – wynika z badań zleconych przez Rzecznika Praw Dziecka. Pokazują one też fatalne konsekwencje izolacji młodych ludzi w sferze relacji rówieśniczych. O ile z przekazywaniem wiedzy nie ma większych kłopotów, to największym obciążeniem stał się brak kontaktów z rówieśnikami.
Z wyników badania przeprowadzonego przez pracownię badawczą Social Changes na zlecenie Rzecznika, w grupie starszej młodzieży w wieku 15-18 lat i ich rodziców, wynika, że zdalna nauka negatywnie odbija się na zdrowiu, zwłaszcza psychicznym. 49 procent uczniów i 54 procent rodziców negatywnie ocenia wpływ nauczania zdalnego na zdrowie fizyczne młodzieży.
Wpływ na psychikę jest oceniany niemal identycznie – negatywnie wypowiada się o tym 53 procent rodziców i 50 procent uczniów. Znacząco osłabiły się relacje pomiędzy rówieśnikami – aż 83 procent narzeka na brak kontaktu bezpośredniego z rówieśnikami, a już co czwarty uczeń ma negatywne relacje z otoczeniem rówieśniczym. 68 procent uczniów i 79 procent rodziców uważa, że nauka tradycyjna jest lepsza od zdalnej.
Większym problemem od zdobywania wiedzy jest nabywanie praktycznych umiejętności – 62 procent uczniów i 61 procent rodziców ocenia nauczanie zdalne pod tym względem negatywnie. Szczególnie źle badani oceniają brak dostępu do pracowni, laboratoriów i warsztatów. W przypadku przedmiotów zawodowych to 84 procent uczniów i 92 procent rodziców. Ograniczenie bezpośredniego kontaktu z nauczycielami jest wadą dla 72 procent uczniów i 89 procent rodziców.
Ośmiu na dziesięciu uczniów chce powrotu do nauczania tradycyjnego lub hybrydowego
Aż ośmiu na dziesięciu uczniów chce powrotu do nauczania tradycyjnego lub przynajmniej hybrydowego – 47 procent chce się uczyć tylko tradycyjnie, a 33 procent hybrydowo. Tylko 14 procent chce się uczyć zdalnie. Jeszcze więcej rodziców popiera zakończenie nauki zdalnej – 57 procent jest za nauczaniem tradycyjnym, 31 procent za hybrydowym, a tylko 8 procent za zdalnym.
Najczęściej oczekuje się lekcji trwających po 30 minut (56 procent uczniów i 57 procent rodziców. 17 procent uczniów i 10 procent rodziców chciałoby, by lekcje były jeszcze krótsze. Tylko 27 procent uczniów i 33 procent rodziców uważa, że lekcje zdalne powinny mieć długość do 45 minut, tak jak jest to obecnie.
Zdaniem RPD Mikołaja Pawlaka, organizując w trybie awaryjnym naukę zdalną, pominięto niezwykle istotną funkcję szkoły, która nie tylko przekazuje wiedzę, ale przede wszystkim pomaga rodzicom w wychowaniu.
„Najbardziej nowoczesne i wydajne platformy internetowe do komunikacji nie zastąpiły przecież młodym ludziom bezpośredniego kontaktu i relacji z kolegami”
– powiedział Rzecznik. Jak dodał, badanie pokazuje, że właśnie to zaczęło być dla młodych największym problemem.
„Wiedzę można zdobyć zdalnie, w ten czy inny sposób, ale z samotnością młodzi ludzie sobie nie radzą”
– zaznaczył Mikołaj Pawlak.
Według Rzecznika młodzi ludzie chcą już wrócić do szkoły.
„I nie po to tylko, by lepiej się uczyć, choć to też jest dla nich ważne, ale przede wszystkim po to, by zacząć normalnie, wspólnie żyć. Razem się bawić, cieszyć z sukcesów, przeżywać przegrane. Rozmawiać ze sobą, sprzeczać, po prostu razem być”
– powiedział Mikołaj Pawlak.
– –
Badanie postaw młodzieży wobec nauki zdalnej zostało zrealizowane metodą CAWI na panelu internetowym w dniach 25-28 grudnia 2020 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie Polaków. Wzięło w nim udział 1174 uczniów w wieku 15-18 lat oraz 1080 rodziców posiadających dzieci w tym wieku.


















